Brytyjski startup uruchomił w kosmosie piec o temperaturze 1000°C. Celem jest produkcja półprzewodników, których nie da się wytworzyć na Ziemi.
To brzmi jak science fiction, ale właśnie stało się faktem. Brytyjska firma Space Forge, mająca siedzibę w Cardiff, potwierdziła, że wysłana latem na orbitę miniaturowa fabryka kosmiczna działa zgodnie z planem. Kluczowy element misji – piec zdolny osiągnąć temperaturę około 1000°C – został pomyślnie uruchomiony w warunkach mikrograwitacji.
To pierwszy realny krok w stronę przemysłowej produkcji materiałów w kosmosie. O tym pomyśle pisaliśmy już kilka miesięcy temu.
Teraz o najnowszych działaniach firmy przypomniała BBC.
Fabryka wielkości mikrofalówki krąży nad Ziemią
Na orbitę trafił satelita wielkości kuchenki mikrofalowej, który pełni rolę laboratorium i miniaturowej fabryki. Jego zadaniem jest wytwarzanie materiałów półprzewodnikowych, które po powrocie na Ziemię mogą znaleźć zastosowanie m.in. w:
- infrastrukturze 5G,
- nowoczesnych komputerach i centrach danych,
- elektronice samochodowej i ładowarkach do aut elektrycznych,
- lotnictwie i systemach transportowych.
Jak podkreślają inżynierowie Space Forge, kluczowa jest nie skala urządzenia, lecz warunki, w jakich pracuje.
Dlaczego kosmos jest idealny do produkcji półprzewodników?
Produkcja półprzewodników wymaga ekstremalnej precyzji. Atomy materiału muszą układać się w idealnie uporządkowaną strukturę 3D. Na Ziemi przeszkadzają w tym dwa czynniki:
- Grawitacja,
- Zanieczyszczenia obecne w atmosferze.
W kosmosie oba problemy znikają. Brak grawitacji sprawia, że atomy układają się perfekcyjnie, a próżnia kosmiczna eliminuje ryzyko skażeń.
– Dzięki pracy w kosmosie jesteśmy w stanie tworzyć półprzewodniki nawet 4000 razy czystsze niż te produkowane obecnie na Ziemi – twierdzi Josh Western, CEO Space Forge.
1000°C w próżni – pierwsze obrazy z wnętrza pieca
Po starcie na rakiecie SpaceX latem ubiegłego roku, zespół Space Forge przez miesiące testował systemy satelity z centrum kontroli misji w Cardiff. Przełomowym momentem było odebranie obrazu z wnętrza pieca.
Na przesłanych zdjęciach widać jarzącą się plazmę – gaz rozgrzany do temperatury około 1000°C. To dowód, że kluczowy element procesu produkcyjnego działa w kosmosie.
Kolejny krok: powrót materiałów na Ziemię
Udane uruchomienie pieca to dopiero początek. Space Forge planuje już budowę większej fabryki orbitalnej, zdolnej do wytwarzania materiału dla nawet 10 tysięcy chipów jednocześnie.
Równie ważnym wyzwaniem jest bezpieczny powrót wyprodukowanych materiałów na Ziemię. W jednej z kolejnych misji firma przetestuje specjalną osłonę termiczną, która ma ochronić ładunek podczas wejścia w atmosferę.
Kosmiczna produkcja to już nie wizja przyszłości
Space Forge nie jest jedyną firmą, która patrzy na orbitę jak na nową strefę przemysłową. Inne zespoły pracują nad produkcją w kosmosie m.in.:
- leków i substancji farmaceutycznych,
- sztucznych tkanek,
- zaawansowanych materiałów strukturalnych.
Kosmiczna fabryka nie jest już eksperymentem
Uruchomienie pieca na orbicie pokazuje, że przemysł poza Ziemią przestaje być futurystyczną wizją, a zaczyna być realnym elementem globalnych łańcuchów dostaw technologii.
Foto: Space Forge.