Amerykański gigant technologiczny Oracle przygotowuje się do kolejnej fali restrukturyzacji, która może oznaczać ogromne zwolnienia. Firma jednocześnie znacząco zwiększa inwestycje w infrastrukturę sztucznej inteligencji i centra danych. Według analityków w skrajnym scenariuszu pracę może stracić nawet 30 tys. osób.
Oracle poinformował w dokumentach złożonych do amerykańskiej komisji papierów wartościowych U.S. Securities and Exchange Commission, że zwiększył budżet przeznaczony na restrukturyzację w bieżącym roku fiskalnym o dodatkowe 500 mln dolarów. Łączna kwota wynosi obecnie aż 2,1 mld dolarów.
Dotychczas firma wydała już około 982 mln dolarów, głównie na odprawy dla zwalnianych pracowników. Do końca roku fiskalnego – który w przypadku Oracle kończy się 31 maja – pozostaje jeszcze około 1,1 mld dolarów przeznaczonych na dalsze działania restrukturyzacyjne.
Zdaniem analityków taka skala funduszu sugeruje, że kolejne redukcje zatrudnienia są bardzo prawdopodobne.
Nawet 30 tys. miejsc pracy zagrożonych
Analityk RBC Capital Markets, Rishi Jaluria, zwraca uwagę, że zwiększenie budżetu restrukturyzacyjnego zwykle oznacza przygotowania do większych zwolnień.
Pierwsza fala redukcji zatrudnienia przeprowadzona w ubiegłym roku objęła ponad 3 tys. pracowników w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Indiach. Wtedy szczególnie mocno ograniczono średni szczebel zarządzania w działach sprzedaży i marketingu.
Według analityków z TD Cowen firma rozważa jednak znacznie bardziej radykalne cięcia. W scenariuszu omawianym przez inwestorów skala zwolnień może sięgnąć nawet 30 tys. osób.
Dla porównania – obecnie Oracle zatrudnia około 162 tys. pracowników na całym świecie.
AI zamiast części pracowników
Choć Oracle oficjalnie nie ogłosił nowych zwolnień, wiele sygnałów wewnątrz firmy wskazuje na przygotowania do głębszej transformacji. Podczas spotkania pracowników w Nashville – mieście, które ma stać się nową globalną siedzibą koncernu – kierownictwo firmy mówiło przede wszystkim o rosnącej roli sztucznej inteligencji.
W spotkaniu uczestniczyli współdyrektorzy generalni firmy: Clay Magouyrk oraz Mike Sicilia. Podkreślali oni, że nowoczesne narzędzia AI potrafią automatyzować znaczną część pracy programistów oraz znacząco przyspieszać tworzenie prototypów oprogramowania.
Dla inwestorów to dobra wiadomość – oznacza bowiem możliwość tworzenia większej liczby produktów przy mniejszej liczbie pracowników. Wśród części zespołów, zwłaszcza tych zajmujących się starszymi systemami czy obsługą wsparcia technicznego, wywołało to jednak obawy o przyszłość zatrudnienia.
Gigantyczne inwestycje w centra danych
Restrukturyzacja jest ściśle powiązana z ogromnymi inwestycjami Oracle w infrastrukturę sztucznej inteligencji. Firma buduje kolejne centra danych zdolne obsługiwać potężne obciążenia obliczeniowe oparte na układach GPU.
Jednym z kluczowych klientów korzystających z tej infrastruktury jest OpenAI. Obsługa modeli AI wymaga jednak gigantycznych nakładów finansowych – zarówno na budowę nowych obiektów, jak i zakup sprzętu.
To właśnie te inwestycje sprawiają, że firma musi szukać oszczędności w innych obszarach działalności. Jednym z rozwiązań może być sprzedaż części mniej istotnych biznesów oraz redukcja zatrudnienia.
Transformacja całej branży technologicznej
Sytuacja w Oracle wpisuje się w szerszy trend widoczny w całej branży technologicznej. Coraz więcej firm inwestuje miliardy dolarów w rozwój sztucznej inteligencji i infrastruktury chmurowej, jednocześnie ograniczając tradycyjne struktury organizacyjne.
Jeśli prognozy analityków się potwierdzą, nadchodzące miesiące mogą przynieść jedną z największych fal zwolnień w historii firmy – a zarazem symboliczny moment, w którym sztuczna inteligencja zacznie realnie zastępować część pracowników w sektorze IT.
Problemem jest to, że na podobną ścieżkę wchodzą inne duże firmy…
Foto: Qwen/AI.