Larry Summers — były sekretarz skarbu USA, były rektor Harvardu i jedna z najbardziej wpływowych postaci amerykańskiej polityki — zrezygnował z funkcji członka rady dyrektorów OpenAI, firmy stojącej za ChatGPT.
Stało się to zaledwie kilka dni po tym, jak Kongres USA ujawnił obszerny zbiór korespondencji związanej z Jeffreyem Epsteinem.
W upublicznionych dokumentach znalazły się m.in. lata wymiany maili i wiadomości pomiędzy Epsteinem a Summersem. To właśnie ich treść, obejmująca wstydliwe, a chwilami wręcz kompromitujące fragmenty dotyczące życia osobistego, doprowadziła do rezygnacji ze stanowiska w OpenAI.
Harvard wszczyna własne dochodzenie
Jak informuje „The Harvard Crimson”, uniwersytet uruchomi wewnętrzną kontrolę dotyczącą relacji Summersa z Epsteinem. Sam Summers — obecnie profesor na Harvardzie — ma również ograniczyć swoje publiczne zaangażowanie.
Dla uczelni to kolejny epizod w długiej historii prób odcięcia się od powiązań ze skompromitowanym finansistą. Epstein przez lata utrzymywał relacje z wieloma wpływowymi środowiskami akademickimi i politycznymi.
Upublicznione e-maile: mentor, mentee i „długi marsz” do romansu
Najbardziej kontrowersyjne fragmenty „Epstein files” dotyczą rozmów, jakie Summers prowadził z Epsteinem w latach 2018–2019. W jednym z maili Summers opisuje kobietę, którą zawodowo wspierał i której karierę pomagał rozwijać.
Z ujawnionych wiadomości wynika, że Summers — wówczas żonaty — rozważał zacieśnienie z nią relacji z kobietą przy pełnej świadomości nierówności władzy wynikającej z ich zależności zawodowej.
– Ona jest skazana, by być z tobą – odpisał mu Epstein.
„Najlepszy strzał”: relacja tylko z romansem?
W jednej z kolejnych wiadomości Summers pisał, że jego „najlepszą szansą” na wejście w relację jest fakt, iż kobieta uważa go za „niezastąpionego i interesującego”. Ponadto, że nie może tego mieć „bez romansu/seksu”.
Epstein z kolei konsekwentnie zachęcał go do „gry długoterminowej” i utrzymywania kobiety w „wymuszonym stanie zawieszenia”.
Koniec korespondencji, początek skandalu
W lipcu 2019 r. Epstein został aresztowany pod zarzutem handlu nieletnimi oraz kierowania siatką wykorzystywania seksualnego. Ta sama linia czasowa sprawiła, że opublikowane maile nabierają dziś nowego, ciemnego kontekstu.
Choć Summers nie jest oskarżany o przestępstwa, fala oburzenia społecznego oraz powrót sprawy Epsteina do debaty publicznej sprawiły, że jego obecność w zarządzie jednej z najbardziej wpływowych firm technologicznych świata stała się nie do utrzymania.
OpenAI pod presją transparentności
Odejście tak znanej postaci z rady nadzorczej uderza w wizerunek OpenAI w kluczowym momencie rozwoju firmy. Organizacja, która stoi na froncie globalnego wyścigu AI, stara się dziś podkreślać swoje standardy etyczne i odpowiedzialność w budowie sztucznej inteligencji.
Nagłośnienie powiązań jednego z jej liderów z Epsteinem — nawet jeśli sprzed lat — jest ciosem w te starania. Przypomina też, że reputacja firm technologicznych coraz częściej zależy nie tylko od ich produktów. Ale także od ludzi, którzy nimi zarządzają.
Foto: Qwen3/AI.