Fiat Pandina

Nowy Fiat Pandina za 54 900 zł?! Normalna cena po raz pierwszy od lat

Nowy samochód za mniej niż 60 tys. zł wydawał się w Polsce praktycznie niemożliwy do kupienia. Tymczasem Fiat wraca do gry z modelem, który może mocno namieszać na rynku aut budżetowych. 

Nowy Fiat Pandina startuje od 54 900 zł i już teraz jest określany jako najtańszy nowy samochód dostępny w polskich salonach. Co więcej, włoski producent nie postawił wyłącznie na niską cenę. Auto ma oszczędny napęd mild hybrid, bogate wyposażenie i spalanie na poziomie około 5 litrów na 100 kilometrów.

Fiat rośnie w Polsce. Pandina ma być kolejnym hitem

Włoska marka notuje bardzo mocny początek 2026 roku. Sprzedaż samochodów Fiata w Polsce wzrosła o ponad 44 procent rok do roku, a jednym z motorów napędowych okazała się nowa Grande Panda. Teraz producent chce wykorzystać dobrą passę i jeszcze mocniej wejść w segment tanich aut miejskich.

Pandina to w praktyce dobrze znana Panda po modernizacji i dostosowaniu do najnowszych europejskich wymogów bezpieczeństwa. Samochód będzie produkowany co najmniej do 2027 roku, a fabryka w Pomigliano zwiększy moce produkcyjne o około 20 procent. To jasny sygnał, że Stellantis nadal widzi ogromny potencjał w prostych, niedrogich samochodach spalinowych.

Panda w nowoczesnym wydaniu

Nowa Pandina zachowała charakterystyczną, miejską sylwetkę, ale dostała odświeżony design i bardziej nowoczesne wnętrze. Producent wyraźnie postawił na stylistyczne nawiązania do pandy wielkiej – sympatycznego zwierzęcia, od którego pochodzi nazwa auta. Motywy pandy pojawiają się nawet na detalach felg czy elementach wykończenia kabiny.

W środku kierowca znajdzie 7-calowy cyfrowy zestaw wskaźników oraz ekran multimedialny kompatybilny z Apple CarPlay i Android Auto. Fiat zadbał również o bardziej przyjazny wygląd deski rozdzielczej i nowe materiały wykończeniowe. Bagażnik oferuje 225 litrów pojemności, co w miejskim aucie tej wielkości powinno spokojnie wystarczyć na codzienne zakupy czy weekendowy wyjazd.

Tanie auto, ale wyposażenie już nie budżetowe

Największe zaskoczenie pojawia się jednak po spojrzeniu na wyposażenie. Nawet bazowa wersja otrzymuje system automatycznego hamowania awaryjnego, aktywnego utrzymania pasa ruchu, rozpoznawanie znaków drogowych czy wykrywanie zmęczenia kierowcy. Do tego dochodzi sześć poduszek powietrznych, klimatyzacja, tempomat i cyfrowe zegary.

Jeszcze niedawno takie elementy były zarezerwowane dla znacznie droższych modeli. Dziś trafiają do auta kosztującego niewiele ponad 50 tys. zł, co może mocno zmienić sytuację w segmencie najtańszych samochodów.

Silnik bez eksperymentów. Spalanie ma być kluczową zaletą

Pod maską pracuje dobrze znana jednostka benzynowa 1.0 wspierana przez układ miękkiej hybrydy. System wykorzystuje 12-woltowy generator BSG oraz niewielki akumulator litowy, który odzyskuje energię podczas hamowania i wspomaga silnik przy ruszaniu oraz przyspieszaniu.

Fiat nie obiecuje sportowych osiągów – sprint do 100 km/h trwa 13,9 sekundy – ale w tym przypadku priorytetem są koszty eksploatacji. Producent deklaruje spalanie na poziomie około 5 l/100 km, co przy obecnych cenach paliw może być jedną z największych zalet tego modelu.

Fiat Pandina tańszy niż Dacia i chińska konkurencja

Cena podstawowej wersji Pop wynosi 54 900 zł i to właśnie ten element wywołał największe poruszenie. Dla porównania Dacia Sandero startuje od około 63 900 zł, a Toyota Aygo X Hybrid kosztuje już ponad 80 tys. zł. Nawet najmniejsze modele koreańskich producentów są dziś zauważalnie droższe.

Co ciekawe, w tej półce cenowej praktycznie nie istnieje również konkurencja z Chin. Producenci z Państwa Środka coraz śmielej wchodzą do Europy, ale nadal nie są w stanie zaoferować pełnoprawnego nowego auta w tak niskiej cenie.

Droższe wersje też mają sens

Fiat przygotował również bogatsze odmiany Icon i Cross. Wersja Icon wyceniona na około 67 tys. zł dodaje bardziej rozbudowany system multimedialny i dodatkowe elementy wyposażenia wnętrza. Z kolei Pandina Cross za niespełna 80 tys. zł otrzymuje LED-owe światła dzienne, stylizowane felgi, relingi dachowe i bardziej terenowy charakter.

Najbogatsza odmiana wyróżnia się także wykorzystaniem materiałów pochodzących z recyklingu, w tym przędzy Seaqual stosowanej w tapicerce.

Powrót „normalnych” cen?

Pandina może okazać się jednym z najważniejszych samochodów 2026 roku w Polsce. Nie dlatego, że jest rewolucyjna technologicznie, ale dlatego, że przypomina kierowcom, ile jeszcze niedawno kosztowały małe miejskie auta. W czasach, gdy ceny nowych samochodów regularnie przekraczają granicę 100 tys. zł, Fiat nagle pokazuje model za niewiele ponad połowę tej kwoty.

Dla wielu klientów może to być pierwszy od lat sygnał, że „normalne” ceny samochodów wcale nie muszą być już tylko wspomnieniem.

Foto: Fiat.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.