Norweski okręt podwodny

Norwegia zamawia okręty podwodne. Dostanie je szybciej niż Polska

Norwegia ogłosiła, że wyda aż 65 mld koron (6,4 mld dol.) na zakup dwóch dodatkowych okrętów podwodnych typu 212CD oraz na rozwój wojskowej zdolności dalekiego rażenia. To znaczące rozszerzenie programu, w ramach którego Oslo już wcześniej zamówiło cztery jednostki w niemieckim TKMS.

Co ważne — aby przyspieszyć produkcję — Norwegia współfinansuje powstanie drugiej linii montażowej w Niemczech. Okręty mają być gotowe szybko, bo sytuacja na północy Europy robi się coraz bardziej napięta. Władze kraju mówią wprost: aktywność rosyjska rośnie, a NATO potrzebuje natychmiastowej, a nie teoretycznej zdolności odstraszania.

– Okręty podwodne są w podstawą obrony naszego kraju – podkreśla norweski minister obrony Tore O. Sandvik.

Dwa pierwsze norweskie 212CD są już w budowie, a pierwszy ma trafić do służby w 2029 roku.

Norwegia: działać szybko, budować więcej, wzmacniać NATO

Sygnał płynący z Oslo jest jasny: czas jest kluczowy. Rosja regularnie narusza przestrzeń powietrzną NATO, a w regionie Morza Barentsa obserwuje się wzmożony ruch okrętów i samolotów.

Dlatego Norwegowie nie tylko kupują sześć okrętów podwodnych, ale również budują wspólną flotę fregat z Wielką Brytanią, by efektywniej polować na rosyjskie jednostki na północy.

W skrócie – chcą więcej, szybciej, taniej i bez ryzyka opóźnień.

A Polska? Wybrała supernowoczesny okręt… który wciąż nie istnieje

W tym samym czasie Polska ogłosiła zakup trzech szwedzkich A26 Blekinge w programie Orka — konstrukcji chwalonej jako „Volvo” świata okrętów podwodnych. Problem w tym, że:

  • żaden A26 nie został jeszcze ukończony,
  • szwedzki program jest opóźniony o 7–9 lat,
  • istniejące jednostki dla Szwecji mają trafić do służby dopiero w 2031 i 2033 roku,
  • budowa trwa już dekadę.

Polskie MON twierdzi, że pierwszy okręt trafi do nas za pięć lat. Eksperci nazywają to… science fiction.

Norwegia — konkretne terminy. Polska — talon na Volvo z odległą datą odbioru

Różnica między polskim a norweskim programem jest spektakularna.

ElementNorwegia – 212CDPolska – A26
Status konstrukcjisprawdzona generacja, rozwinięcie 212Aprototyp, brak gotowych jednostek
Termin dostaw2029+ (już w produkcji)2030 (deklaracja MON), realnie 2033–2035+
Produkcjaprzyspieszona dzięki nowej linii w Niemczechstocznia Saab-Kockums jest przeciążona
Ryzyko opóźnieńniskie–średniebardzo wysokie
Priorytet politycznynatychmiastowe odstraszanie Rosjimodernizacja floty w długim horyzoncie

Polska rzeczywiście kupuje okręt przyszłości — cichy, zoptymalizowany pod Bałtyk, z napędem AIP i możliwością wyposażenia w Tomahawki.
Problem?
To przyszłość, nie teraźniejszość.

Foto: TKMS/Norweskie Ministerstwo Obrony.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.