Nissan wraca do nazwy Pixo, ale tym razem nie chodzi o mały samochód spalinowy. W 2027 roku na europejski rynek ma trafić Pixo EV – niewielki, miejski samochód elektryczny, który ma być jednym z najtańszych modeli w gamie japońskiej marki. Cena ma zaczynać się poniżej 20 tys. euro.
Nissan coraz wyraźniej szuka sposobu na odzyskanie pozycji na europejskim rynku samochodów elektrycznych. Jednym z elementów tej strategii będzie zupełnie nowy model, który może okazać się szczególnie interesujący dla osób szukających możliwie taniego auta na prąd. Japończycy potwierdzili, że samochód otrzyma dobrze znaną nazwę Pixo.
Nissan zapowiada premierę nowego Pixo EV na 23 września 2026 roku. Samochód trafi do sprzedaży w pierwszej połowie 2027 roku i będzie najmniejszym elektrykiem w europejskiej ofercie marki – znajdzie się nawet poniżej nowej Micry.
Pixo wraca, ale w zupełnie nowej roli
Nazwa Pixo może być znana części europejskich kierowców. Poprzedni Pixo był niewielkim samochodem miejskim z silnikiem spalinowym, sprzedawanym m.in. w Europie. Nowy model zachowa przede wszystkim ideę małego i przystępnego cenowo samochodu miejskiego, ale napęd będzie już w pełni elektryczny.
Nissan określa nowego Pixo jako samochód, który ma wnieść „świeży, zabawny charakter” do segmentu kompaktowych elektryków. Choć auto będzie niewielkie, producent zapowiada, że ma mieć wyrazisty wygląd.
Pierwsze zdjęcia zamaskowanego egzemplarza pokazują, że stylistycznie Pixo będzie nawiązywał do innych nowych modeli Nissana. Widać przede wszystkim charakterystycznie zaprojektowany przód i reflektory przypominające rozwiązania zastosowane w Micrze.
To będzie elektryczny odpowiednik Renault Twingo
Nowy Pixo nie powstaje jednak od zera. Samochód ma być bliźniaczą konstrukcją Renault Twingo, wykorzystującą tę samą platformę AmpR Small należącą do Renault Group.
To ważna informacja, ponieważ oznacza, że Nissan może stosunkowo szybko wprowadzić na rynek niedrogiego elektryka bez konieczności ponoszenia kosztów opracowywania całkowicie nowej platformy.
Według dotychczasowych informacji Pixo EV ma otrzymać akumulator LFP o pojemności 27,5 kWh oraz pojedynczy silnik elektryczny o mocy 60 kW, czyli około 82 KM.
Szacowany zasięg według WLTP ma wynosić około 263 km. Oczywiście na oficjalne potwierdzenie tych danych trzeba jeszcze poczekać.
Nissan chce konkurować z tanimi Chińczykami
Najważniejszym argumentem nowego Pixo ma być jednak nie moc ani osiągi, lecz cena.
Nissan zapowiada, że samochód będzie kosztował mniej niż 20 tys. euro przed uwzględnieniem dopłat i innych zachęt. To oznacza, że Pixo EV znajdzie się w bezpośrednim sąsiedztwie takich samochodów jak Leapmotor T03 czy BYD Dolphin Surf.
I właśnie ten segment może być dla Nissana szczególnie ważny. Europejski rynek samochodów elektrycznych coraz bardziej dzieli się bowiem na drogie modele oraz niewielkie, przystępne cenowo auta miejskie. W tej drugiej kategorii mocno zaczynają działać chińscy producenci.
Nissan próbuje więc odpowiedzieć na konkurencję przede wszystkim ceną. Niewielki samochód z niedużym akumulatorem może być znacznie łatwiejszy do zaoferowania za mniej niż 20 tys. euro niż większy elektryk z baterią o pojemności 60–80 kWh.
Produkcja również w Europie
Pixo EV ma być produkowany w zakładzie Renault Group w Novo Mesto na Słowenii. To kolejny element układanki, który ma pomóc Nissanowi ograniczyć koszty i zwiększyć swoją obecność na europejskim rynku.
Samochód będzie więc korzystał zarówno z technologii opracowanej w ramach grupy Renault, jak i z europejskiego zaplecza produkcyjnego.
Dla Nissana to istotny projekt. Marka znajduje się obecnie pod presją zarówno europejskich konkurentów, jak i coraz mocniejszych chińskich producentów samochodów elektrycznych. Firma zdecydowała się wcześniej ograniczyć część planów dotyczących dużych modeli EV, dlatego mały i tani Pixo może stać się jednym z ważniejszych elementów jej strategii na najbliższe lata.
Tani elektryk ma sens, ale kluczowa będzie cena w Polsce
Samochód taki jak Pixo może mieć w Europie spory potencjał. Do codziennej jazdy po mieście 82 KM i około 260 km zasięgu mogą być wystarczające, a niewielkie rozmiary będą zdecydowaną zaletą podczas parkowania i poruszania się po zatłoczonych ulicach.
Najważniejsze pytanie brzmi jednak: ile Pixo EV będzie kosztował w Polsce?
Cena poniżej 20 tys. euro nie oznacza automatycznie samochodu za mniej niż 90 tys. zł. Ostateczna cena zależeć będzie od polityki Nissana, podatków, wyposażenia oraz ewentualnych programów dopłat.
Jeżeli jednak Japończykom uda się utrzymać cenę na naprawdę niskim poziomie, Pixo może stać się jednym z ciekawszych miejskich elektryków dostępnych w Europie.
Na szczegóły nie trzeba długo czekać. Nissan oficjalnie zaprezentuje Pixo EV 23 września 2026 roku. Wtedy powinniśmy poznać pełną specyfikację, wyposażenie oraz dokładniejsze informacje dotyczące ceny i dostępności.
Foto: NEWCAR.