Start rakiety Spectrum

Niemcy wystrzelili rakietę na orbitę. Europa zyskała nowego gracza

Europa zrobiła ważny krok w kierunku niezależnego dostępu do kosmosu. Niemiecka firma Isar Aerospace po raz pierwszy z powodzeniem wyniosła swoją rakietę Spectrum na orbitę. To pierwsza w pełni komercyjnie opracowana europejska rakieta, która osiągnęła orbitę okołoziemską.

Do historycznego startu doszło w sobotę na norweskim kosmodromie Andøya, położonym na północy Norwegii, już za kołem podbiegunowym. Rakieta Spectrum wystartowała o 20:12 UTC i zaledwie około siedem minut później znalazła się na orbicie.

Sukces Isar Aerospace może być jednym z najważniejszych wydarzeń dla europejskiego sektora kosmicznego w ostatnich latach. Kontynent, który przez dekady opierał się przede wszystkim na dużych, państwowo finansowanych programach, doczekał się prywatnego operatora zdolnego do samodzielnego przeprowadzenia orbitalnego startu.

Od studenckiego projektu do rakiety orbitalnej

Historia Isar Aerospace jest stosunkowo krótka. Firma powstała w 2018 roku, gdy trzech studentów Uniwersytetu Technicznego w Monachium — Daniel Metzler, Josef Fleischmann i Markus Brandl — zaczęło eksperymentować z technologiami rakietowymi.

Dziś Isar zatrudnia niemal 500 osób i pozyskał około miliarda dolarów prywatnego finansowania. Firma stała się tym samym najlepiej dokapitalizowanym prywatnym przedsiębiorstwem rakietowym w Europie.

Droga na orbitę nie była jednak prosta.

Pierwszy lot Spectrum w marcu 2025 roku zakończył się niepowodzeniem. Rakieta utraciła kontrolę nad orientacją niespełna 20 sekund po starcie i rozbiła się w pobliżu kosmodromu. Analiza wykazała, że przyczyną było niezamierzone otwarcie zaworu odpowietrzającego oraz wynikająca z tego utrata kontroli nad pojazdem.

Drugi lot miał być już zupełnie inny. Na pokładzie Spectrum znalazło się pięć małych satelitów CubeSat oraz eksperyment technologiczny.

Długo go wstrzymywano, ale w końcu tym razem wszystko zadziałało.

Spectrum osiągnęła orbitę

Rakieta Spectrum ma około 28 metrów wysokości i jest konstrukcją dwustopniową. Pierwszy stopień napędza dziewięć silników Aquila, wykorzystujących jako paliwo propan i ciekły tlen. Łączny ciąg podczas startu przekraczał 675 kN.

Po około dwóch i pół minuty pierwszy stopień zakończył pracę i oddzielił się od rakiety. Następnie uruchomił się drugi stopień wyposażony w pojedynczy silnik Aquila.

Około siedem minut po starcie Spectrum osiągnęła prędkość orbitalną.

Jednym z najbardziej efektownych momentów lotu był widoczny nad Norwegią ślad gazów wylotowych drugiego stopnia, oświetlony przez Słońce. Powstał charakterystyczny efekt przypominający kosmiczną meduzę.

Najważniejsze było jednak to, że rakieta wykonała swoje podstawowe zadanie. Co najmniej jeden z umieszczonych na jej pokładzie CubeSatów nawiązał kontakt z zespołem naziemnym, co potwierdziło osiągnięcie zakładanej orbity.

Europa chce uniezależnić się od SpaceX

Sukces Isar Aerospace ma znaczenie znacznie wykraczające poza jeden udany start.

Europa od lat dysponuje własnymi rakietami — przede wszystkim Ariane 6 oraz Vega-C — ale ich konkurencyjność cenowa pozostaje ograniczona. Jednocześnie na światowym rynku wynoszenia satelitów ogromną przewagę zdobył SpaceX.

Dla europejskich państw oznacza to problem nie tylko biznesowy, ale również strategiczny.

Własny dostęp do przestrzeni kosmicznej jest coraz ważniejszy dla komunikacji, obserwacji Ziemi, nawigacji, rozpoznania oraz bezpieczeństwa. W sytuacji rosnących napięć geopolitycznych uzależnienie od zagranicznego operatora może być poważnym ryzykiem.

Dlatego europejskie instytucje coraz mocniej wspierają rozwój prywatnych firm rakietowych.

Isar Aerospace otrzymała niedawno od Europejskiej Agencji Kosmicznej kontrakt o wartości około 230 mln dolarów w ramach programu European Launcher Challenge. Była to największa z trzech przyznanych w ramach programu umów.

Pozostali laureaci — niemiecki Rocket Factory Augsburg oraz hiszpański PLD Space — również przygotowują się do swoich pierwszych prób orbitalnych.

Spectrum ma wypełnić lukę na rynku

Rakieta Isar Aerospace została zaprojektowana z myślą o segmencie, który staje się coraz ważniejszy wraz z rozwojem konstelacji satelitarnych.

Spectrum ma być zdolna do wynoszenia na niską orbitę okołoziemską ładunków o masie do około jednej tony. To więcej niż w przypadku Rocket Lab Electron, ale mniej niż możliwości większych europejskich rakiet, takich jak Vega-C.

Firma chce oferować pojedynczy start w cenie około 10–15 mln dolarów.

To właśnie powtarzalność i cena będą jednak kluczowe. Jeden udany start nie wystarczy, aby zbudować konkurencyjny biznes rakietowy. Isar musi teraz udowodnić, że potrafi produkować rakiety szybko, tanio i przede wszystkim niezawodnie.

Niemcy budują fabrykę rakiet

Firma ma już pięć kolejnych rakiet Spectrum w produkcji. Jeszcze ważniejsze są jednak plany dotyczące nowej fabryki w pobliżu Monachium.

Zakład ma docelowo umożliwiać produkcję nawet 40 rakiet rocznie.

To ogromna zmiana w stosunku do tradycyjnego europejskiego modelu budowy rakiet, w którym produkcja była mocno rozproszona pomiędzy różne państwa i przedsiębiorstwa, a projekty w dużej mierze zależały od finansowania publicznego.

Isar chce podejść do produkcji bardziej jak firma przemysłowa niż klasyczny wykonawca państwowego programu kosmicznego.

To właśnie skalowanie produkcji może okazać się największym wyzwaniem.

Kolejne kosmodromy i większa rakieta

Isar Aerospace nie zamierza poprzestać na jednym kosmodromie.

Firma pracuje nad możliwością wykorzystania kolejnego miejsca startów w Kanadzie. W przyszłości pod uwagę brane jest również Kourou w Gujanie Francuskiej, czyli główny europejski port kosmiczny w Ameryce Południowej.

Jednocześnie firma rozwija technologie potrzebne do budowy większego pojazdu.

Daniel Metzler zdradził, że w planach znajduje się znacznie większa rakieta, a osobny zespół pracuje również nad technologiami związanymi z możliwością ponownego wykorzystania stopni rakiety.

Na razie Isar nie ujawnia szczegółów tego projektu.

Niemcy mają powód do dumy

Spectrum zapisała się w historii również z innego powodu. Jest pierwszą rakietą zbudowaną w przeważającej części w Niemczech, która osiągnęła orbitę.

To szczególnie symboliczne dla kraju, który przez dziesięciolecia odgrywał dużą rolę w europejskim programie kosmicznym, ale koncentrował się przede wszystkim na budowie satelitów, instrumentów naukowych i komponentów większych systemów.

Niemieckie władze szybko zareagowały na sukces Isar Aerospace. Kanclerz Friedrich Merz określił start jako początek nowej ery, a niemiecka agencja kosmiczna DLR uznała go za ważny krok w kierunku niezależnego europejskiego dostępu do przestrzeni kosmicznej.

I właśnie to może być najważniejszym efektem sobotniego startu.

Europa nie potrzebuje kolejnej rakiety wyłącznie po to, aby udowodnić, że potrafi budować rakiety. Potrzebuje konkurencyjnego, komercyjnego i niezależnego rynku wynoszenia satelitów. Isar Aerospace właśnie pokazała, że taki model jest możliwy.

Teraz przed niemiecką firmą znacznie trudniejsze zadanie: powtórzyć ten sukces wielokrotnie i przekuć historyczny lot Spectrum w regularny biznes.

Foto: Isar Aerospace.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.