Chiński producent pamięci DRAM ChangXin Memory Technologies (CXMT) zaliczył jeden z najbardziej spektakularnych debiutów giełdowych w historii Azji. Kurs akcji wzrósł niemal pięciokrotnie, a firma stała się najcenniejszą chińską spółką giełdową. Mało kto pamięta jednak, że technologiczne fundamenty tego sukcesu mają swoje korzenie nie w Chinach, ale w… Niemczech.
Dla większości użytkowników komputerów i smartfonów nazwa CXMT jeszcze niedawno była zupełnie nieznana. Dziś firma z chińskiego Hefei znajduje się w centrum globalnej rywalizacji o przyszłość półprzewodników.
Podczas debiutu na giełdzie STAR Market w Szanghaju akcje ChangXin Technology Group wzrosły aż o około 466 proc.Spółka pozyskała wcześniej w ramach pierwszej oferty publicznej 57,92 mld juanów (około 8,6 mld dolarów), co było największym tegorocznym debiutem giełdowym w Azji.
Po pierwszym dniu notowań wartość rynkowa CXMT wyniosła około 3,3 bln juanów. Tym samym chiński producent pamięci wyprzedził między innymi Industrial and Commercial Bank of China i został najdroższą spółką notowaną w Chinach.
Chiński konkurent Samsunga i Microna
ChangXin Memory Technologies produkuje pamięci DRAM — jedne z najważniejszych układów scalonych wykorzystywanych we współczesnej elektronice.
Pamięci tego typu znajdują się między innymi w:
- smartfonach,
- komputerach,
- kartach graficznych,
- serwerach obsługujących sztuczną inteligencję.
Według prospektu emisyjnego CXMT w 2025 roku firma miała około 7,67 proc. udziału w globalnym rynku DRAM. To nadal niewiele w porównaniu z liderami branży, ale sam fakt wejścia chińskiego producenta do światowej czołówki jest dużym sukcesem.
Rynek pamięci DRAM od lat kontrolują przede wszystkim trzy firmy: Samsung Electronics, SK hynix oraz Micron Technology.
CXMT chce jednak przełamać ten układ sił.
Technologiczne korzenie CXMT prowadzą do Niemiec
Historia chińskiego giganta jest jednak bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać. Choć rynkowa droga CXMT rzeczywiście zaczynała się niemal od zera, jej fundamenty technologiczne mają europejskie korzenie.
Ponad dwie dekady temu jednym z najważniejszych producentów pamięci komputerowych na świecie była niemiecka firma Qimonda. Przedsiębiorstwo wywodziło się z działu pamięci należącego do Infineon Technologies, który z kolei miał swoje korzenie w koncernie Siemens.
W połowie pierwszej dekady XXI wieku Qimonda była jednym z liczących się producentów pamięci DRAM. Jej układy trafiały między innymi do popularnych kart graficznych firmy Nvidia.
Sytuacja zmieniła się po globalnym kryzysie finansowym w 2008 roku. Rynek pamięci przeżył typowe dla tej branży załamanie — ceny spadły, producenci zaczęli generować ogromne straty, a w 2009 roku Qimonda ogłosiła bankructwo.
W tamtym czasie niewiele osób postrzegało upadek niemieckiego producenta jako strategiczną porażkę Europy. Pamięci komputerowe były traktowane głównie jako masowy, niskomarżowy produkt, a firmy działające w tej branży często uchodziły za zbyt ryzykowne inwestycje ze względu na cykliczność rynku.
Europa nie była zresztą jedynym regionem, który stracił swojego producenta pamięci. W 2012 roku bankructwo ogłosiła japońska firma Elpida Memory — ostatni duży rodzimy producent pamięci RAM w Japonii. Rok później jej aktywa przejęła Micron Technology.
Patenty Qimondy pomogły zbudować chiński przemysł pamięci
Po upadku Qimondy jej dziedzictwo technologiczne nie zniknęło. W 2015 roku za około 30 mln euro patenty oraz część własności intelektualnej niemieckiej firmy kupiła kanadyjska spółka Polaris Innovations.
Cztery lata później dostęp do tych technologii uzyskało CXMT.
Nie chodziło jedynie o dokumentację techniczną. Chińska firma otrzymała dostęp do patentów oraz jednego z najważniejszych elementów przy projektowaniu pamięci DRAM — schematów podstawowej komórki pamięci, czyli pojedynczego elementu, z którego buduje się cały układ.
Dla młodej firmy z Hefei, założonej w 2016 roku przez Zhu Yiminga, był to technologiczny fundament, na którym mogła rozpocząć budowę własnego przemysłu pamięci.
Niemieccy inżynierowie pomogli rozwijać CXMT
Powiązania między Qimondą a CXMT nie kończą się jednak na patentach.
Upadły niemiecki producent miał wcześniej centrum badawcze w Chinach. Wielu pracujących tam inżynierów później zasiliło szeregi CXMT i stało się częścią zespołu odpowiedzialnego za rozwój chińskiej technologii pamięci.
Według medialnych doniesień przy uruchamianiu produkcji pamięci w Chinach jako konsultant miał pomagać także Karl Heinz Kuesters — inżynier z wieloletnim doświadczeniem zdobytym w Siemensie, Infineonie i Qimondzie.
To pokazuje, że rozwój chińskiego przemysłu półprzewodników nie był wyłącznie efektem ogromnych inwestycji państwowych. Pekin wykorzystał również wiedzę, doświadczenie oraz technologię, które przez lata rozwijano w Europie.
Sztuczna inteligencja napędza chińskie ambicje
Dziś CXMT korzysta z gwałtownie rosnącego zapotrzebowania na pamięci dla infrastruktury sztucznej inteligencji.
Rozwój modeli AI wymaga coraz większej liczby serwerów oraz zaawansowanych układów pamięci. Chiny traktują rozwój własnych producentów półprzewodników jako kwestię strategiczną, szczególnie w obliczu amerykańskich ograniczeń eksportowych dotyczących zaawansowanych technologii.
Firma analityczna Morningstar uważa, że CXMT może stać się jednym z głównych beneficjentów chińskiej polityki samowystarczalności technologicznej.
Jednocześnie eksperci zaznaczają, że technologicznie firma nadal pozostaje za światowymi liderami.
Apple testuje chińskie pamięci
Pozycję CXMT dodatkowo zwiększyły informacje, że Apple rozpoczęło testowanie pamięci DRAM chińskiego producenta w urządzeniach przeznaczonych na rynek chiński.
Nie oznacza to jeszcze masowego wykorzystania układów CXMT w produktach Apple, ale pokazuje, że chiński producent zaczyna być traktowany poważnie przez największych graczy elektroniki użytkowej.
Od strat do giełdowego giganta
CXMT w ostatnich latach przeszło ogromną transformację.
W pierwszym kwartale 2026 roku firma osiągnęła 35,43 mld juanów zysku operacyjnego, podczas gdy rok wcześniej notowała stratę wynoszącą 2,83 mld juanów.
Środki pozyskane z giełdy mają zostać przeznaczone przede wszystkim na:
- zwiększenie produkcji wafli pamięci,
- rozwój badań i nowych technologii,
- poprawę konkurencyjności wobec Samsunga, SK hynix i Microna.
Czy CXMT zostanie światowym liderem?
Spektakularny debiut giełdowy nie oznacza jeszcze, że chińska firma szybko przejmie kontrolę nad rynkiem pamięci.
Analitycy ostrzegają, że obecny entuzjazm inwestorów może być częściowo efektem ograniczonej liczby akcji dostępnych w wolnym obrocie oraz bardzo wysokich oczekiwań wobec sektora AI.
Rynek pamięci od lat działa według powtarzalnego cyklu — okresy niedoborów i wysokich cen przeplatają się z momentami nadprodukcji i spadków marż.
Jedno jest jednak pewne: historia CXMT pokazuje, jak zmienił się światowy układ sił w technologii. Firma, której korzenie sięgają częściowo niemieckiej myśli inżynieryjnej, dziś stała się symbolem chińskiej walki o niezależność w najważniejszej branży XXI wieku.
Foto: CXMT.