82-letnia rolniczka z Kentucky właśnie odrzuciła ofertę sprzedaży ziemi pod centrum danych dla AI wartą 26 milionów dolarów.
W czasach rosnącego zapotrzebowania na infrastrukturę sztucznej inteligencji, centra danych pojawiają się w coraz bardziej nieoczywistych miejscach. Jednak nie wszyscy są gotowi oddać swoje ziemie pod rozwój technologii. 82-letnia rolniczka z Kentucky właśnie odrzuciła ofertę wartą 26 milionów dolarów.
Rolnictwo kontra sztuczna inteligencja – konflikt interesów narasta
Ida Huddleston i jej rodzina od pokoleń prowadzą gospodarstwo rolne w północnym Kentucky, niedaleko miasta Maysville. Ich ziemia, obejmująca około 1200 akrów (około 485 hektarów), stała się celem dużej firmy działającej w branży sztucznej inteligencji.
Według lokalnych mediów, w 2025 roku przedsiębiorstwo zaproponowało rodzinie aż 26 milionów dolarów za część gruntów, na których miało powstać nowoczesne centrum danych. Oferta została jednak zdecydowanie odrzucona.
Nie jesteśmy głupi – stanowcza odpowiedź właścicielki
82-letnia Huddleston nie kryje swojego sceptycyzmu wobec inwestycji technologicznych tego typu. W rozmowie z lokalną telewizją podkreśliła, że rolnicy doskonale rozumieją konsekwencje zmian środowiskowych.
Jej obawy dotyczą przede wszystkim kurczących się zasobów wody oraz potencjalnego skażenia środowiska. W ostatnich latach temat wpływu centrów danych na lokalne ekosystemy – zwłaszcza zużycie wody i energii – staje się coraz bardziej kontrowersyjny.
Centra danych nie zawsze oznaczają rozwój regionu
Huddleston podważa także argumenty o korzyściach ekonomicznych. Jej zdaniem tego typu inwestycje niekoniecznie przekładają się na realny wzrost zatrudnienia czy rozwój lokalnej społeczności.
Wręcz przeciwnie – według niej mogą przynieść więcej szkód niż pożytku, szczególnie w regionach o silnym charakterze rolniczym.
AI nie odpuszcza – projekt może powstać obok farmy
Choć rodzina odmówiła sprzedaży ziemi, inwestor nie zrezygnował z planów. Firma złożyła wniosek o zmianę przeznaczenia ponad 2000 akrów gruntów w północnym Kentucky, co może otworzyć drogę do budowy centrum danych tuż obok gospodarstwa Huddleston.
To pokazuje, że ekspansja infrastruktury AI będzie coraz częściej wchodzić w konflikt z tradycyjnymi sektorami gospodarki – zwłaszcza rolnictwem.
Nowa era napięć: technologia kontra środowisko i lokalne społeczności
Historia z Kentucky to kolejny przykład rosnącego napięcia między rozwojem sztucznej inteligencji a ochroną zasobów naturalnych i potrzebami lokalnych społeczności. Centra danych są fundamentem nowoczesnych systemów AI, ale ich rosnące zapotrzebowanie na energię i wodę budzi coraz większe obawy.
W najbliższych latach podobnych konfliktów może być znacznie więcej – zwłaszcza w regionach, gdzie ziemia i woda są kluczowe dla lokalnych społeczności.
Foto: LOCAL 12/YouTube.