Najnowszy eksperyment pokazuje, że roboty nie tylko potrafią chodzić czy podnosić przedmioty, ale zaczynają radzić sobie także z dynamicznymi sportami – i to na poziomie, który jeszcze niedawno wydawał się science fiction.
Firma Galbot Robotics opublikowała nagranie, na którym humanoidalny robot wymienia uderzenia tenisowe z człowiekiem w czasie rzeczywistym. Demonstracja bazuje na systemie LATENT, opracowanym we współpracy z naukowcami z Tsinghua University oraz Peking University.
Robot na korcie – szybkość, precyzja i refleks
System został przetestowany na humanoidalnym robocie Unitree G1, który potrafi reagować na szybko poruszające się piłki, poruszać się po korcie i utrzymywać wymiany z przeciwnikiem. Według twórców to pierwszy przypadek, gdy robot humanoidalny jest w stanie prowadzić długie, dynamiczne wymiany tenisowe z reakcjami liczonymi w milisekundach.
Kluczowe znaczenie ma tu nie tylko precyzja uderzeń, ale również naturalność ruchu – robot wykorzystuje całe ciało, naśladując ludzką mechanikę gry.
Problem danych – czyli jak nauczyć robota sportu
Największym wyzwaniem w nauce robotów gry w tenisa nie jest sama fizyka, lecz… brak danych. Tenis to sport niezwykle dynamiczny – piłka potrafi osiągać prędkości nawet 30 m/s, a kontakt rakiety z piłką trwa zaledwie kilka milisekund.
Zamiast nagrywać całe mecze, badacze zastosowali sprytniejsze podejście. Skupili się na krótkich fragmentach ruchu – takich jak forehand, backhand czy kroki boczne. Dane zbierano na niewielkim korcie o wymiarach 3×5 metrów (ponad 17 razy mniejszym niż standardowy), a w eksperymencie wzięło udział pięciu graczy, dostarczając łącznie około pięciu godzin materiału.
Od pojedynczych ruchów do gry
Na podstawie zebranych danych system LATENT najpierw uczy robota pojedynczych ruchów. Następnie łączy je w bardziej złożone sekwencje, pozwalające realizować konkretne zadania – dobiegnięcie do piłki, wykonanie uderzenia i powrót na pozycję.
Aby zwiększyć skuteczność w rzeczywistych warunkach, model trenowano w symulacji, gdzie losowo zmieniano parametry fizyczne – takie jak masa robota, tarcie czy aerodynamika piłki. Dzięki temu robot lepiej radzi sobie poza środowiskiem laboratoryjnym.
96% skuteczności – i to dopiero początek
W testach symulacyjnych robot osiągnął skuteczność do 96% przy uderzeniach forehandowych. W realnym świecie potrafił natomiast utrzymywać wymiany z człowiekiem i regularnie odsyłać piłkę na jego stronę kortu.
To wynik, który pokazuje ogromny postęp w dziedzinie robotyki i sztucznej inteligencji – szczególnie w kontekście zadań wymagających koordynacji, przewidywania i szybkiej reakcji.
Co dalej? Nie tylko tenis
Choć projekt koncentruje się na tenisie, jego potencjał jest znacznie szerszy. Badacze podkreślają, że podobne podejście można zastosować w innych sportach i dziedzinach, gdzie trudno o pełne dane ruchowe – od piłki nożnej, przez badmintona, aż po bardziej zaawansowane zadania wymagające współpracy człowieka z maszyną.
Jedno jest pewne – choć robot jeszcze nie zagrozi dominacji Igi Świątek, to już dziś pokazuje, że przyszłość sportu może wyglądać zupełnie inaczej, niż się spodziewaliśmy.
Foto: Galbot Robotics.