asahi piwo

Największy browar w Japonii przez cyberatak wrócił do epoki faksu

Japończykom coraz trudniej kupić ich ulubione piwo. Asahi Gropu ciągle się nie podniosło po cyberataku z końca września.

Największy producent piwa w Japonii, Asahi Group, padł ofiarą potężnego cyberataku pod koniec września. Sparaliżował on jego działalność w całym kraju i mocno uderzył w tysiące japońskich sklepów oraz restauracji. W wyniku ataku firma została zmuszona do… powrotu do obsługi zamówień za pomocą długopisu, papieru i faksu.

Cyberatak, który zatrzymał produkcję piwa

W wyniku ataku wstrzymano produkcję w większości z 30 fabryk firmy, w tym w sześciu głównych browarach. Choć zakłady stopniowo wznawiają działalność, systemy komputerowe Asahi wciąż pozostają częściowo sparaliżowane.

Efekt? Restauracje i sklepy w całym kraju alarmują o pustych półkach. Jak donosi BBC w tokijskiej dzielnicy Sengawacho właścicielka małej restauracji Ben Thai miała na stanie zaledwie cztery butelki Asahi Super Dry. Sieci 7-Eleven i Lawson wstrzymały zamówienia na produkty Asahi. A FamilyMart ostrzegł klientów przed brakami w swoim asortymencie napojów i herbat butelkowanych produkowanych przez koncern.

Hakerzy z grupy Qilin: 27 GB skradzionych danych

Do ataku przyznała się grupa ransomware Qilin. W ostatnich miesiącach stała się ona jednym z najbardziej aktywnych ugrupowań hakerskich na świecie. Jak ujawnił serwis Comparitech, Qilin opublikował nazwę Asahi na swojej stronie z wyciekami danych i twierdzi, że wykradł 27 GB plików z serwerów firmy.

Wśród skradzionych danych mają znajdować się dokumenty finansowe, budżety, kontrakty, plany rozwoju oraz dane osobowe pracowników. Asahi na razie nie potwierdził tych informacji, choć przyznał wcześniej, że doszło do „nieautoryzowanego transferu danych”.

Qilin, działający w modelu ransomware-as-a-service (RaaS), udostępnia narzędzia i infrastrukturę do przeprowadzania ataków w zamian za procent z okupów. Z raportu ZeroFox wynika, że tylko w trzecim kwartale 2025 roku grupa była odpowiedzialna za ponad 220 ataków. Jej złośliwe oprogramowanie, pisane w językach Rust i C, atakuje zarówno systemy Windows, jak i Linux czy ESXi.

Japonia — cyfrowy gigant z papierowym zapleczem

Cyberatak na Asahi to nie pierwszy taki incydent w Japonii. W ostatnich miesiącach ofiarami hakerów padły m.in. Japan Airlines, port w Nagoi oraz Nissan Creative Box. Eksperci ostrzegają, że kraj, mimo wizerunku technologicznego lidera, cierpi na niedobór specjalistów ds. cyberbezpieczeństwa. Wciąż też opiera się na przestarzałych systemach informatycznych.

W reakcji na rosnącą falę cyberataków japoński rząd przyjął w tym roku ustawę Active Cyber Defense Law (ACD). Pozwala władzom dzielić się informacjami o zagrożeniach z firmami i – w razie potrzeby – przeprowadzać kontrataki na serwery hakerów.

Foto: Asahi Group.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.