Musk znów wywołał burzę. Tym razem obraził szefa polskiej dyplomacji, ale niemal jednocześnie SpaceX skutecznie zablokowało Rosjanom dostęp do Starlinka wykorzystywanego w atakach na Ukrainę. Technologiczny chaos, polityczna awantura i realne skutki na polu walki – wszystko w jednym tygodniu.
Iskrą zapalną był wpis na platformie X ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. Wicepremier publicznie zapytał Elona Muska, dlaczego nie powstrzymał Rosji przed wykorzystywaniem Starlinków do ataków na ukraińskie miasta. Dodał też ostrzegawczo, że zarabianie na zbrodniach wojennych może zaszkodzić marce SpaceX.
Odpowiedź Muska była natychmiastowa — i wyjątkowo wulgarna. Miliarder obraził polskiego ministra, używając obraźliwego i pogardliwego języka, co wywołało falę komentarzy w Polsce i za granicą. Spór szybko stał się symbolem napięć między polityką a prywatnymi firmami, które dziś odgrywają kluczową rolę w konfliktach zbrojnych.
Starlink w wojnie: kluczowa technologia Ukrainy
Starlink to globalna sieć satelitów na niskiej orbicie okołoziemskiej, zapewniająca szybki internet nawet tam, gdzie nie istnieje żadna infrastruktura naziemna. Dla Ukrainy system ten stał się fundamentem łączności wojskowej — od komunikacji frontowej po sterowanie dronami bojowymi.
Od początku pełnoskalowej inwazji Rosji w 2022 roku, Kijów korzysta z dziesiątek tysięcy terminali Starlink. To właśnie ta technologia pozwoliła Ukrainie zachować ciągłość dowodzenia w pierwszych, najbardziej chaotycznych dniach wojny.
Rosyjskie drony ze Starlinkiem. SpaceX reaguje
Kilka dni temu Ukraina poinformowała, że odkryto terminale Starlink na rosyjskich dronach dalekiego zasięgu, wykorzystywanych do ataków na ukraińskie miasta. Ministerstwo Obrony Ukrainy natychmiast skontaktowało się z SpaceX i zaproponowało konkretne rozwiązania techniczne.
Wysoce prawdopodobne, że pomógł też wpis naszego ministra. Dzięki niemu i chamskiej odpowiedzi Muska o sprawie zrobiło się głośno.
Efekt? Bardzo szybki.
– Wygląda na to, że kroki, które podjęliśmy, aby powstrzymać nieautoryzowane użycie Starlinka przez Rosję, zadziałały — napisał Elon Musk na platformie X.
SpaceX potwierdziło, że nie sprzedaje ani nie dostarcza Starlinków do Rosji, a firma nie prowadzi żadnej działalności z rosyjskim rządem ani wojskiem.
Ukraina idzie krok dalej: tylko autoryzowane terminale
Nowy minister obrony Ukrainy, Mychajło Fiodorow, poinformował, że Kijów — we współpracy z SpaceX — pracuje nad systemem, który umożliwi działanie wyłącznie autoryzowanych terminali Starlink na terytorium Ukrainy.
– Pierwsze kroki przyniosły szybkie rezultaty w zwalczaniu rosyjskich dronów. Następnym etapem będzie system, który dopuści do działania tylko zatwierdzone urządzenia — napisał Fiodorow.
W kolejnym wpisie publicznie podziękował prezes SpaceX Gwynne Shotwell oraz Elonowi Muskowi za natychmiastową reakcję i realne działania. Musk odpowiedział krótko: „Proszę bardzo”.
Technologia ponad emocjami
Choć zachowanie Elona Muska wobec polskiego ministra było skrajnie nieprofesjonalne, fakty są takie, że SpaceX skutecznie ograniczyło rosyjskie wykorzystanie Starlinka. W realiach nowoczesnej wojny to nie tweety, lecz linie kodu i decyzje techniczne mają największe znaczenie.
Spór pokazał jednak coś jeszcze: jak ogromną władzę nad bezpieczeństwem państw mają dziś prywatne firmy technologiczne — i jak cienka bywa granica między osobistymi emocjami miliarderów a strategicznymi interesami całych krajów.
Foto: Starlink.