Elon Musk zapowiada, że Starlink stanie się pełnoprawnym operatorem komórkowym. SpaceX chce odebrać klientów AT&T, Verizon i T-Mobile, a w przyszłości podobna usługa może trafić również do Polski.
O wynikach finansowych SpaceX już pisaliśmy – liczby naprawdę robią wrażenie. Firma wydała w ostatnim kwartale niemal 18,5 mld dolarów na inwestycje, a skala wydatków zaskoczyła nawet analityków. Jednak podczas prezentacji wyników równie interesujące były zapowiedzi Elona Muska dotyczące przyszłości Starlinka.
Szef SpaceX nie ukrywa, że jego ambicją jest wejście na rynek telefonii komórkowej z pełną ofertą, która będzie bezpośrednią konkurencją dla największych operatorów w Stanach Zjednoczonych. A jeśli plan się powiedzie, trudno wyobrazić sobie, by firma zatrzymała się wyłącznie na amerykańskim rynku. Niewykluczone więc, że za kilka lat również w Polsce będziemy prowadzić rozmowy przez satelity, płacąc za nie tyle, ile dziś kosztuje abonament w Orange, Play czy T-Mobile.
SpaceX do tej pory współpracował z operatorami komórkowymi, dostarczając zasięg satelitarny tam, gdzie nie docierały tradycyjne maszty. Teraz jednak firma kupuje częstotliwości radiowe, które pozwolą jej świadczyć własne usługi komórkowe i rywalizować z gigantami rynku.
Prezes SpaceX Gwynne Shotwell podczas konferencji poświęconej wynikom finansowym nie pozostawiła wątpliwości co do ambicji firmy.
– AT&T, Verizon i T-Mobile generują łącznie około 600 miliardów dolarów przychodów rocznie. Spodziewam się, że uda nam się przejąć wielu ich klientów, ponieważ nasza usługa będzie lepsza – powiedziała.
Jej zdaniem Starlink wyeliminuje martwe strefy bez zasięgu dzięki wykorzystaniu satelitów znajdujących się na orbicie. Sieć ma również działać znacznie lepiej podczas katastrof naturalnych, gdy tradycyjna infrastruktura telekomunikacyjna często ulega uszkodzeniu.
Koniec wielkich masztów?
Najbardziej zaskakujący jest jednak pomysł Muska na budowę nowej sieci. SpaceX nie zamierza stawiać tysięcy klasycznych wież telefonii komórkowej.
Zamiast tego firma chce wykorzystywać niewielkie stacje bazowe montowane przy terminalach Starlink. W praktyce anteny satelitarne znajdujące się na dachach domów i firm miałyby jednocześnie pełnić rolę miniaturowych nadajników sieci komórkowej.
Według Muska takie rozwiązanie pozwoli zbudować gęstą sieć znacznie niższym kosztem niż tradycyjni operatorzy. Satelity zapewnią zasięg z kosmosu, a niewielkie naziemne stacje zwiększą przepustowość tam, gdzie będzie to potrzebne.
Satelity nowej generacji już w drodze
SpaceX zapowiada, że pierwsze satelity nowej generacji przeznaczone do obsługi telefonów komórkowych zaczną trafiać na orbitę w przyszłym roku. Pierwsi użytkownicy mają skorzystać z nowej usługi jeszcze przed końcem 2027 roku.
Firma posiada obecnie około 650 satelitów Direct to Cell i jednocześnie ubiega się o zgodę na wystrzelenie nawet 15 tys. kolejnych jednostek nowej generacji.
Dodatkowo SpaceX przejmuje od EchoStar 65 MHz pasma radiowego, które będzie mogło wykorzystywać zarówno w sieci satelitarnej, jak i naziemnej. Shotwell twierdzi, że połączenie nowych częstotliwości z kolejną generacją satelitów zwiększy możliwości systemu nawet stukrotnie względem obecnych rozwiązań.
Analitycy studzą entuzjazm
Nie wszyscy jednak wierzą, że Musk szybko zagrozi największym operatorom.
Eksperci rynku telekomunikacyjnego zwracają uwagę, że AT&T, Verizon i T-Mobile budowały swoje sieci przez ponad trzy dekady i dysponują znacznie większymi zasobami częstotliwości oraz rozbudowaną infrastrukturą naziemną.
Ich zdaniem 65 MHz pasma może okazać się niewystarczające do stworzenia pełnoprawnej alternatywy dla istniejących sieci komórkowych. Pojawiają się też pytania o przepustowość całego systemu oraz koszty jego budowy, których SpaceX na razie nie chce ujawniać.
Czy taki scenariusz czeka również Polskę?
Choć zapowiedzi dotyczą na razie rynku amerykańskiego, trudno przypuszczać, by Elon Musk chciał zatrzymać się na jednym kraju. Starlink jest już obecny w Polsce, a usługi satelitarne rozwijają się z roku na rok.
Jeżeli projekt okaże się sukcesem, niewykluczone, że w przyszłości również polscy użytkownicy będą mogli korzystać z telefonii satelitarnej na co dzień. Z perspektywy klienta mogłoby to oznaczać przede wszystkim koniec problemów z zasięgiem – zarówno w górach, lasach, jak i podczas awarii tradycyjnych sieci.
Na razie brzmi to jak odważna wizja, ale jeszcze kilka lat temu internet z satelitów także wydawał się rozwiązaniem dla nielicznych. Dziś Starlink ma miliony użytkowników na całym świecie, a Elon Musk wyraźnie pokazuje, że kolejnym celem jest rynek wart setki miliardów dolarów rocznie.
Foto: DepositPhotos.