Microsoft chce udowodnić, że nie potrzebuje już wyłącznie technologii OpenAI, by pozostać jednym z liderów rynku sztucznej inteligencji.
Po „rozluźnieniu” dotychczasowej, bliskiej współpracy z twórcami ChatGPT, firma stawia na rozwój własnych modeli AI i zamierza pokazać je światu podczas konferencji Microsoft Build 2026.
Wydarzenie, które startuje we wtorek w San Francisco, zgromadzi około 2,5 tysiąca deweloperów i ma stać się symbolicznym „debiutem” nowej strategii Microsoftu: AI tworzonego in-house.
Własne modele AI Microsoftu zamiast OpenAI i Anthropic
Według informacji ujawnionych przed konferencją, Microsoft przygotowuje zestaw nowych modeli AI zaprojektowanych do konkretnych zadań, takich jak:
- transkrypcja mowy,
- generowanie obrazów,
- rozumowanie logiczne,
- oraz – co kluczowe – programowanie.
Celem firmy jest przekonanie deweloperów, że autorskie modele Microsoftu mogą w wielu zastosowaniach zastąpić rozwiązania od takich firm jak OpenAI czy Anthropic.
To strategiczny zwrot, który wpisuje się w trend obserwowany u największych graczy chmurowych. Podobną drogą idą już Google i Amazon, rozwijając własne modele AI, by uniezależnić się od zewnętrznych dostawców technologii.
Od partnerstwa do konkurencji
Jeszcze dwa lata temu Microsoft wykorzystywał Build głównie do promowania funkcji AI opartych na modelach OpenAI, zintegrowanych z aplikacjami takimi jak Word czy Excel, a także dostępnych przez chmurę Azure.
Rok później narracja się rozszerzyła – Microsoft zaczął podkreślać współpracę także z Anthropic i xAI, integrując ich modele m.in. z GitHub Copilot.
Mimo tego partnerstwa nadal pozostają istotne. Microsoft ma zagwarantowane prawo do korzystania z własności intelektualnej OpenAI w swoich produktach aż do 2032 roku.
Jednak tegoroczna edycja Build ma być pierwszą, w której to własne modele AI Microsoftu będą grały pierwsze skrzypce.
Presja na GitHub i rynek narzędzi dla programistów
Jednym z kluczowych powodów zmiany strategii jest rosnąca konkurencja na rynku narzędzi dla programistów.
GitHub – należący do Microsoftu – mierzy się z coraz silniejszą presją ze strony:
- OpenAI,
- Anthropic,
- oraz startupów takich jak Cursor.
Wyścig o „AI coding assistants” może w dłuższej perspektywie zagrozić nie tylko Copilotowi, ale całemu ekosystemowi GitHuba.
Dodatkowym argumentem za rozwojem własnych modeli są koszty – korzystanie z własnej infrastruktury AI ma być po prostu bardziej opłacalne niż płacenie za modele zewnętrznych firm.
Build 2026: mniej partnerów, więcej deweloperów
Microsoft zmienia także formułę samej konferencji Build. Jak ujawnił Kyle Daigle z GitHuba, firma ograniczyła liczbę zaproszeń, stawiając na bardziej techniczną publiczność – przede wszystkim programistów.
W poprzednich latach wydarzenie przyciągało również konsultantów, resellerów i klientów korporacyjnych. Tym razem nacisk ma być inny: więcej praktycznego kodowania, mniej marketingu.
Co ciekawe, Microsoft chce również przyciągnąć użytkowników spoza swojego ekosystemu – w tym… osoby korzystające z MacBooków. Jak podkreślono, celem jest przekonanie programistów siłą narzędzi, a nie lojalnością wobec platformy.
Copilot ma stać się bardziej autonomiczny
Jednym z najbardziej interesujących kierunków rozwoju ma być ewolucja Copilota.
Microsoft planuje:
- większą autonomię AI agentów działających 24/7,
- uproszczenie Copilota w jedną, spójną aplikację,
- integrację funkcji kodowania i automatyzacji pracy biurowej (Office 365).
Celem jest redukcja tzw. „AI bloat”, czyli rozrostu wielu rozproszonych funkcji w jeden, bardziej intuicyjny produkt.
Czy deweloperzy dadzą się przekonać?
Największym znakiem zapytania pozostaje reakcja społeczności programistów. Microsoft chce, aby nowe modele AI stały się realną alternatywą dla OpenAI i Anthropic, ale rynek jest dziś wyjątkowo konkurencyjny.
Czy deweloperzy rzeczywiście przejdą na rozwiązania Microsoftu tylko dlatego, że są „wystarczająco dobre” i tańsze?
Odpowiedź poznamy już podczas Build 2026 – i być może w kolejnych miesiącach, gdy nowe modele trafią do pierwszych wdrożeń.
Foto: DepositPhotos.