Platforma Polymarket

Miał dostęp do tajnych danych Google i wygrał fortunę

Inżynier Google miał zarobić 1,2 mln dolarów na giełdzie dzięki tajnym danym firmy. FBI namierzyło go przez blockchain.

W Stanach Zjednoczonych wybuchła kolejna głośna afera związana z wykorzystaniem poufnych danych technologicznego giganta. Tym razem chodzi o wieloletniego pracownika Google. Według amerykańskich śledczych wykorzystał dostęp do wewnętrznych statystyk wyszukiwarki, aby zarabiać ogromne pieniądze na platformie zakładów predykcyjnych Polymarket.

Federalni prokuratorzy twierdzą, że Michele Spagnuolo – inżynier związany z Google od ponad 12 lat – miał dzięki temu zarobić około 1,2 miliona dolarów.

Poufne dane Google miały pomóc w wygrywaniu zakładów

Sprawa dotyczy corocznego raportu „Year in Search”, publikowanego przez Google zestawienia najczęściej wyszukiwanych tematów, osób i wydarzeń. Dane te są przygotowywane z wyprzedzeniem i przed oficjalną publikacją pozostają dostępne jedynie dla wybranych pracowników firmy.

Według śledczych Spagnuolo miał wykorzystać właśnie ten wcześniejszy dostęp do danych, aby obstawiać wyniki na platformie Polymarket. A więc serwisie opartym na technologii blockchain, gdzie użytkownicy zawierają zakłady dotyczące wydarzeń politycznych, popkulturowych czy społecznych.

Prokuratura twierdzi, że inżynier dokładnie wiedział, jakie nazwiska i hasła znajdą się na szczycie rankingów wyszukiwania jeszcze przed ich publicznym ujawnieniem.

2,7 mln dolarów postawione na zakłady

Między październikiem a grudniem 2025 roku Spagnuolo miał postawić około 2,7 miliona dolarów na różne scenariusze związane z rankingami Google.

Według aktu oskarżenia szczególnie często obstawiał zakłady typu „nie” dla głośnych nazwisk, takich jak Donald Trump czy Bianca Censori. Jednocześnie inwestował w mniej oczywiste typy, m.in. muzyka d4vd, którego szanse były oceniane przez rynek jako niemal zerowe.

Po publikacji raportu „Year in Search” część tych zakładów przyniosła ogromne zyski.

Google: nie doszło do włamania

Szczególnie kłopotliwe dla Google jest to, że – według śledczych – nie doszło do żadnego cyberataku ani obejścia zabezpieczeń. Spagnuolo miał korzystać z narzędzi dostępnych dla zwykłych pracowników firmy.

Google potwierdziło, że pracownik uzyskał dostęp do materiałów marketingowych przy użyciu standardowych wewnętrznych systemów, jednak wykorzystanie takich danych do prywatnych zakładów określono jako „poważne naruszenie polityki firmy”.

Firma poinformowała również, że inżynier został odsunięty od pracy i współpracuje z organami ścigania.

Społeczność szybko zauważyła podejrzane ruchy

Zakłady były zawierane za pośrednictwem konta „AlphaRaccoon” na platformie Polymarket. Nietypowo skuteczne typy szybko wzbudziły podejrzenia użytkowników Discorda oraz serwisu X.

Internauci zaczęli spekulować, że właściciel konta może posiadać poufne informacje. Krótko po pojawieniu się tych teorii nazwa użytkownika „AlphaRaccoon” zniknęła i została zastąpiona anonimowym adresem portfela kryptowalutowego.

To jednak nie pomogło.

Blockchain okazał się pułapką

Śledczy podkreślają, że technologia blockchain, choć zapewnia częściową anonimowość, jednocześnie pozostawia trwały i publiczny zapis wszystkich transakcji.

FBI miało prześledzić przepływ środków pomiędzy portfelami kryptowalutowymi oraz powiązać je z kontem założonym przy użyciu włoskiego dokumentu tożsamości Spagnuolo.

Według dokumentów sądowych po wygranych zakładach na konto trafiło ponad 3,9 miliona dolarów w stablecoinie USDC.e. Łącznie przez powiązane portfele miało przepłynąć ponad 5 milionów dolarów.

Przedstawiciel Polymarket podkreślił w komentarzu dla mediów, że „handel oparty na blockchainie jest przejrzysty i możliwy do prześledzenia, a osoby łamiące prawo zostawiają po sobie cyfrowe ślady”.

Grozi mu nawet 50 lat więzienia

Michele Spagnuolo został zatrzymany w Nowym Jorku. Amerykańska prokuratura oskarża go m.in. o oszustwa finansowe i elektroniczne oraz pranie pieniędzy.

Równolegle własne postępowanie prowadzi także amerykańska Commodity Futures Trading Commission (CFTC), która chce odzyskać nielegalnie uzyskane środki i nałożyć dodatkowe kary finansowe.

Jeśli inżynier zostanie uznany za winnego wszystkich zarzutów, grozi mu nawet do 50 lat więzienia. Na razie został zwolniony za kaucją wynoszącą 2,25 miliona dolarów.

Prediction markets pod coraz większą presją

Cała sprawa może mieć poważne konsekwencje dla rynku predykcyjnego, czyli platform umożliwiających obstawianie wyników wydarzeń politycznych, gospodarczych czy medialnych.

Popularność takich serwisów gwałtownie wzrosła w ostatnich latach. Szczególnie po sukcesie platform kryptowalutowych pozwalających użytkownikom przewidywać wyniki wyborów, decyzji banków centralnych czy trendów internetowych.

O platformach predykcyjnych stało się też głośno w kontekście podejrzanych transakcji realizowanych na nich tuż przed kluczowymi decyzjami podejmowanymi przez Trumpa. Prawdopodobnie ktoś z jego otoczenia zachowuje się jak Spagnuolo.

Amerykańskie służby coraz wyraźniej pokazują jednak, że insider trading może dotyczyć nie tylko giełdy i akcji spółek, ale także zakładów opartych na danych i informacji poufnej.

Foto: DepositPhotos.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.