Rosnące zapotrzebowanie na moc obliczeniową dla sztucznej inteligencji zmusza największe firmy technologiczne do szukania coraz bardziej niekonwencjonalnych rozwiązań. Najnowszym przykładem jest Meta. Zaczęła budować specjalne „szybko wdrażane struktury” przypominające ogromne namioty. Wewnątrz nich instalowane są serwery obsługujące modele AI.
Według Michaela Thomasa, założyciela firmy analitycznej Cleanview Energy, Meta realizuje lub planuje już co najmniej trzy projekty wykorzystujące tę strategię na terenie Stanów Zjednoczonych.
Namioty zamiast budynków
Jednym z najbardziej zaawansowanych projektów jest kampus w New Albany w stanie Ohio. Na terenie kompleksu znajduje się już pięć tradycyjnych budynków centrum danych, których budowa zajęła od dwóch do trzech lat.
To jednak okazało się zbyt wolne wobec gwałtownie rosnącego zapotrzebowania na zasoby AI. Dlatego Meta rozpoczęła budowę dodatkowych pięciu ogromnych konstrukcji namiotowych o powierzchni około 11,6 tys. metrów kwadratowych każda.
Według dokumentów budowlanych prace rozpoczęły się w kwietniu 2026 roku, a zdjęcia satelitarne wskazują, że konstrukcje zostały ukończone w zaledwie kilka miesięcy.
To ogromna różnica względem klasycznych serwerowni, których realizacja często trwa kilka lat.
Inspiracja od Elona Muska
Pomysł wykorzystania tymczasowych konstrukcji nie pojawił się przypadkowo. Mark Zuckerberg zapowiadał takie rozwiązania już wcześniej, podkreślając potrzebę błyskawicznego uruchamiania nowych zasobów obliczeniowych.
Według branżowych obserwatorów Meta inspirowała się sukcesem firmy xAI należącej do Elona Muska. W 2024 roku przedsiębiorstwo uruchomiło centrum danych wyposażone w około 100 tysięcy akceleratorów AI w zaledwie 19 dni. Dla porównania, według szefa Nvidii Jensena Huanga podobne inwestycje wymagają zwykle nawet czterech lat przygotowań i budowy.
Dziś Meta stosuje podobne podejście nie tylko w Ohio, ale również w kolejnych lokalizacjach, między innymi w Tennessee.
Serwery warte miliony dolarów pod materiałowym dachem
Choć konstrukcje określane są oficjalnie mianem „rapid deployment structures”, czyli struktur szybkiego wdrożenia, wielu obserwatorów zwraca uwagę na ich nietypowy charakter.
Wewnątrz znajdują się serwery oraz akceleratory AI warte miliony dolarów, podczas gdy same budynki nie oferują takiej trwałości i ochrony jak tradycyjne konstrukcje wykonane ze stali i betonu.
Niektórzy komentatorzy porównują to do sytuacji, w której ktoś kupuje profesjonalny rower wyścigowy za 10 tysięcy dolarów i zabezpiecza go kłódką za kilka dolarów.
Mimo to Meta najwyraźniej uznała, że korzyści wynikające z błyskawicznego uruchomienia infrastruktury przewyższają potencjalne ryzyka.
Własne elektrownie zamiast sieci energetycznej
Jeszcze bardziej niezwykły jest sposób zasilania nowych obiektów.
Meta coraz częściej wykorzystuje tzw. rozwiązania „behind-the-meter”, czyli własne źródła energii działające bezpośrednio przy centrum danych. Zamiast oczekiwać na przyłączenie do przeciążonej sieci elektroenergetycznej, firma instaluje na miejscu własne turbiny gazowe.
To podejście przypomina działania Elona Muska w projekcie Memphis Supercluster, gdzie pierwsze systemy AI były zasilane przez mobilne generatory energii.
W przypadku Meta turbiny mają jednak stanowić stały element infrastruktury. Centrum danych w Ohio zostało zaprojektowane tak, aby mogło funkcjonować niezależnie od publicznej sieci energetycznej.
AI zaczyna zużywać energię na skalę elektrowni atomowych
Według szacunków Cleanview Energy obecnie centra danych wykorzystujące własne źródła energii dysponują mocą około 2 gigawatów. Jeszcze w tym roku wartość ta może wzrosnąć do 3 GW.
Jeżeli wszystkie planowane inwestycje zostaną ukończone zgodnie z harmonogramem, do końca 2027 roku całkowita moc takich obiektów może osiągnąć nawet 13 GW.
To ilość energii porównywalna z produkcją około trzynastu dużych reaktorów jądrowych i wystarczająca do zasilenia miasta wielkości Nowego Jorku.
Co to oznacza dla Europy i Polski?
Trend obserwowany w USA pokazuje, jak gwałtownie rosną wymagania nowoczesnych modeli sztucznej inteligencji. Coraz większym wyzwaniem nie jest już samo projektowanie algorytmów, lecz zapewnienie odpowiedniej infrastruktury energetycznej i obliczeniowej.
To również ważny sygnał dla Europy i Polski. Kontynent coraz częściej mówi o budowie własnych centrów danych AI oraz uniezależnieniu się od amerykańskich dostawców usług chmurowych. Jednak rozwój takich projektów będzie wymagał nie tylko ogromnych inwestycji w serwerownie, ale także znaczącego zwiększenia dostępności energii elektrycznej.
Przykład Meta pokazuje, że w globalnym wyścigu o sztuczną inteligencję firmy technologiczne są gotowe rezygnować z tradycyjnych metod budowy infrastruktury. Na rzecz rozwiązań, które jeszcze kilka lat temu mogłyby wydawać się eksperymentalne. Efekt jest na tyle nietypowy, że jeden z dziennikarzy porównał całe przedsięwzięcie do scen rodem z postapokaliptycznego filmu „Mad Max” – z namiotami pełnymi serwerów i turbinami przypominającymi silniki odrzutowe pracującymi obok nich przez całą dobę.
Foto: Meta.