Meta zaprezentowała nowe okulary wykorzystujące sztuczną inteligencję, ale tym razem firma zdecydowała się na rozwiązanie, które może wydawać się krokiem wstecz. Ray-Ban Meta Audio nie mają kamery. Zamiast nagrywania obrazu skupiają się na dźwięku, rozmowach, muzyce, tłumaczeniach i komunikacji z asystentem AI.
To odpowiedź nie tylko na potrzeby użytkowników, ale również na jeden z największych problemów, z jakimi w ostatnich miesiącach mierzyły się inteligentne okulary Meta – obawy dotyczące prywatności i nagrywania ludzi bez ich wiedzy.
Okulary AI bez kamery
Nowe Ray-Ban Meta Audio zostały zaprezentowane podczas konferencji Meta Connect 2026. Ich konstrukcja została opracowana we współpracy z EssilorLuxottica, partnerem Meta odpowiedzialnym za sprzętową część projektu.
Najważniejszą zmianą jest brak kamery. Okulary nie mogą więc robić zdjęć ani nagrywać filmów. Zostały zaprojektowane jako urządzenie przede wszystkim audio.
Użytkownik może za ich pomocą słuchać muzyki i podcastów, odbierać połączenia telefoniczne, korzystać z tłumaczenia mowy oraz komunikować się z asystentem AI Muse firmy Meta.
To oznacza, że Meta próbuje stworzyć kategorię urządzenia przypominającą pod pewnymi względami słuchawki, ale umieszczoną w oprawkach okularów.
Meta chce odciąć się od problemu prywatności
Brak kamery ma jeszcze jedno znaczenie. W przypadku dotychczasowych inteligentnych okularów Meta pojawiały się zarzuty, że ich użytkownicy mogą dyskretnie nagrywać osoby znajdujące się w ich otoczeniu.
Problem był na tyle widoczny, że inteligentne okulary zaczęto w niektórych miejscach określać mianem „okularów dla podglądaczy”. Szczególne kontrowersje wzbudzało nagrywanie osób bez ich zgody.
Meta próbowała ograniczyć ten problem poprzez rozwiązania techniczne. Jedna z aktualizacji miała między innymi wyłączać kamerę, jeśli użytkownik próbował manipulować przy diodzie LED informującej otoczenie o nagrywaniu.
To jednak nie wyeliminowało zasadniczego problemu: ludzie nie zawsze wiedzą, czy osoba stojąca przed nimi właśnie ich nagrywa.
Ray-Ban Meta Audio rozwiązują tę kwestię w najbardziej radykalny sposób. Skoro urządzenie nie ma kamery, nie może również potajemnie rejestrować obrazu.
43 gramy i nawet 12 godzin pracy
Brak kamery i związanych z nią podzespołów pozwolił również zmniejszyć rozmiary urządzenia.
Meta podaje, że okulary ważą zaledwie 43 gramy. Mają regulowane końcówki zauszników, wymienne noski oraz specjalne zawiasy zabezpieczające przed nadmiernym rozciągnięciem oprawek.
Producent deklaruje do 12 godzin pracy na jednym ładowaniu. Etui ładujące pozwala natomiast wydłużyć łączny czas działania do nawet 48 godzin.
Użytkownicy będą mogli wybierać spośród 23 kombinacji kolorów oprawek i soczewek. Dostępne będą również dwie nowe konstrukcje: inspirowany stylem retro model Clubmaster oraz bardziej klasyczna, prostokątna wersja Burbank.
Podobnie jak w przypadku pozostałych inteligentnych okularów Meta, będzie można zamówić je również z soczewkami korekcyjnymi.
Cena nowych Ray-Ban Meta Audio rozpoczyna się od 349 dolarów.
Przedsprzedaż rozpocznie się 13 października.
Meta nie rezygnuje jednak z kamer
Premiera Ray-Ban Meta Audio nie oznacza, że Meta zmienia kierunek rozwoju wszystkich swoich inteligentnych okularów. Firma równocześnie pokazała kolejną generację urządzeń wyposażonych w kamery – Ray-Ban Meta Gen 3.
Nowe okulary otrzymają aparat o rozdzielczości 12 MP, umożliwiający nagrywanie wideo w rozdzielczości 3K Ultra HD. Na pokładzie znajdzie się również zestaw sześciu mikrofonów.
Meta deklaruje do dziewięciu godzin pracy na baterii.
Oprócz dotychczasowego stylu Wayfarer firma zaprezentowała również dwie nowe wersje oprawek: Aviator oraz Zena, wyróżniającą się kształtem przypominającym kocie oko.
W praktyce Meta rozwija więc równolegle dwa kierunki. Z jednej strony są okulary z kamerami, które oferują znacznie więcej funkcji związanych z rejestrowaniem obrazu. Z drugiej – prostsze urządzenia audio, które mają być mniej kontrowersyjne i bardziej dyskretne pod względem prywatności.
Wszystkie okulary Meta dostaną dostęp do AI Muse
Niezależnie od obecności kamery wszystkie nowe okulary Meta będą integrować się z osobistym asystentem AI Muse.
Firma zapowiada także kolejne funkcje. Wśród nich znalazły się między innymi obsługa Dolby Atmos Capture, możliwość wyboru najlepszego zdjęcia spośród kilku wykonanych klatek oraz wybór orientacji pionowej lub poziomej.
Meta pracuje również nad funkcjami poprawiającymi słyszenie osobom z ubytkiem słuchu. Pojawią się bardziej szczegółowe odpowiedzi asystenta, nowe tryby audio oraz możliwość większego dostosowania sterowania do potrzeb użytkownika.
Firma zapowiedziała ponadto funkcję określaną jako Private Processing. Meta twierdzi, że ma ona uniemożliwić firmie dostęp do danych użytkownika przetwarzanych w ramach wybranych funkcji.
Meta szuka dla okularów miejsca obok smartfona i słuchawek
Strategia firmy staje się dzięki temu bardziej czytelna. Meta nie próbuje już przedstawiać inteligentnych okularów wyłącznie jako miniaturowych kamer noszonych na twarzy.
Ray-Ban Meta Audio pokazują inne podejście: okulary mogą stać się przede wszystkim interfejsem audio dla sztucznej inteligencji.
Użytkownik nie musi wyciągać telefonu, aby zadać pytanie, odebrać połączenie, posłuchać muzyki czy przetłumaczyć wypowiedź rozmówcy. Jednocześnie osoba znajdująca się obok użytkownika nie musi zastanawiać się, czy właśnie znalazła się w kadrze kamery.
Dla Meta może to być ważny eksperyment. Firma sprawdza bowiem, czy inteligentne okulary mogą stać się urządzeniem używanym przez cały dzień także wtedy, gdy nie rejestrują świata za pomocą kamery.
Foto: Meta.