LinkedIn planuje mocniej wejść w świat monetyzacji twórców i wydarzeń premium. Jak wynika z informacji ujawnionych przez serwis Business Insider, platforma chce organizować nawet 4000 zamkniętych wydarzeń rocznie prowadzonych przez influencerów i ekspertów biznesowych.
To może być jedna z największych zmian w historii LinkedIna i kolejny krok w kierunku przekształcenia serwisu w pełnoprawną platformę creator economy.
LinkedIn już teraz testuje płatne wydarzenia z wybranymi twórcami. Mają one skupiać się głównie na edukacyjnych treściach dla profesjonalistów — od marketingu i sprzedaży po AI, rozwój kariery czy zarządzanie firmą.
LinkedIn chce zarabiać na twórcach i wydarzeniach premium
Platforma od kilku lat ostrożnie rozwija funkcje dla creatorów, ale do tej pory robiła to znacznie wolniej niż konkurencja pokroju YouTube, TikTok czy Instagram.
Teraz jednak sytuacja może się zmienić. Z dokumentów cytowanych przez Business Insider wynika, że wydarzenia Premium Events wygenerowały dla LinkedIna około 18,9 mln dolarów przychodów pomiędzy drugą połową roku fiskalnego 2025 a pierwszą połową 2026 roku. Firma najwyraźniej uznała więc, że rynek profesjonalnych eventów online ma ogromny potencjał.
W drugiej połowie 2026 roku LinkedIn planuje uruchomić zamknięte wydarzenia z udziałem około 50 twórców. Następnie, pod koniec 2026 i na początku 2027 roku, platforma ma rozszerzyć program nawet do 1000 creatorów.
To oznacza, że najlepsi twórcy biznesowi mogą wkrótce zacząć zarabiać na LinkedInie znacznie większe pieniądze niż dotychczas.
Platforma ostrożnie wybiera twórców
LinkedIn od dawna podchodzi bardzo selektywnie do monetyzacji treści. W przeciwieństwie do innych mediów społecznościowych firma nie otworzyła szeroko programów partnerskich dla wszystkich użytkowników.
Dobrym przykładem jest program BrandLink, rozwijany od ubiegłego roku. Pozwala on markom umieszczać reklamy wideo obok treści tworzonych przez wybranych influencerów biznesowych. Twórcy otrzymują część przychodów reklamowych, ale program działa wyłącznie na zaproszenie i platforma praktycznie nie ujawnia szczegółów dotyczących stawek czy zasad udziału.
LinkedIn eksperymentował też wcześniej z różnymi narzędziami dla creatorów. Jednym z nich był Creator Mode dla profili użytkowników, który ostatecznie został wycofany w lutym 2024 roku. Firma uruchamiała również własne programy akceleracyjne dla twórców oraz sponsorowane podcasty biznesowe.
LinkedIn nie chce powtórzyć chaosu znanego z innych platform
Ostrożność LinkedIna nie jest przypadkowa. Serwis od lat buduje wizerunek profesjonalnej sieci kontaktów biznesowych i nie chce zamienić się w kolejną platformę pełną przypadkowych influencerów czy viralowych treści niezwiązanych z pracą i biznesem.
Dlatego nowe możliwości zarabiania najpewniej trafią wyłącznie do wyselekcjonowanej grupy ekspertów, trenerów, przedsiębiorców i rozpoznawalnych twórców branżowych.
Jednocześnie firma zdaje sobie sprawę, że bez atrakcyjnych programów monetyzacyjnych może przegrać walkę o uwagę creatorów z konkurencją. Coraz więcej ekspertów biznesowych publikuje dziś swoje treści równolegle na YouTubie, TikToku czy Instagramie, gdzie potencjał zarobkowy jest znacznie większy.
LinkedIn chce zwiększyć zaangażowanie użytkowników
Nowe wydarzenia sponsorowane mogą stać się dla platformy sposobem na zatrzymanie najbardziej wartościowych twórców oraz zwiększenie aktywności użytkowników.
Jeśli projekt odniesie sukces, LinkedIn może przestać być wyłącznie miejscem do szukania pracy i networkingu, a zacząć pełnić rolę pełnoprawnej platformy edukacyjno-mediowej dla profesjonalistów.
Dla samych twórców oznaczałoby to natomiast nowe źródło przychodów — szczególnie w obszarach takich jak szkolenia online, mentoring, konsultacje czy specjalistyczne webinary.
Foto: DepositPhotos.