B-1B Lancer

Legendarny B-1B Lancer dostanie pociski hipersoniczne?

Amerykańskie Siły Powietrzne oraz Boeing pracują nad modernizacją bombowca B-1B Lancer, która może znacząco zwiększyć jego możliwości bojowe. 

Chodzi o integrację nowych pylonów uzbrojenia, dzięki którym maszyna będzie mogła przenosić między innymi pociski hipersoniczne oraz nowoczesne systemy uderzeniowe dalekiego zasięgu.

To kolejny element szeroko zakrojonego programu modernizacji amerykańskiej floty bombowców strategicznych, który ma utrzymać starsze konstrukcje w służbie jeszcze przez wiele lat.

Boeing zakończył ważny etap projektu

Boeing poinformował właśnie o zakończeniu tzw. Preliminary Design Review (PDR), czyli wstępnego przeglądu projektu integracji systemu Load Adaptable Modular (LAM) z bombowcem B-1B Lancer.

Nowy moduł ma umożliwić montaż dodatkowego uzbrojenia na zewnętrznych punktach podwieszeń samolotu. Co istotne, wykorzystane zostaną istniejące mocowania, które pierwotnie przygotowano jeszcze w czasach zimnej wojny do przenoszenia pocisków manewrujących z głowicami nuklearnymi.

Po wycofaniu B-1B z roli bombowca jądrowego w ramach traktatów rozbrojeniowych wiele tych punktów podwieszeń przestało być wykorzystywanych. Teraz USA chcą ponownie wykorzystać tę przestrzeń – tym razem do integracji nowoczesnej broni konwencjonalnej.

B-1B Lancer może stać się nosicielem pocisków hipersonicznych

Najciekawszym elementem programu jest możliwość integracji pocisków hipersonicznych. Tego typu uzbrojenie potrafi osiągać prędkości przekraczające Mach 5 i jest niezwykle trudne do przechwycenia przez obecne systemy obrony przeciwlotniczej.

Modernizacja może więc znacząco zwiększyć wartość bojową B-1B, szczególnie w kontekście rywalizacji militarnej USA z Chinami i Rosją.

Według Boeinga nowe pylony mają zwiększyć elastyczność misji oraz umożliwić szybkie dostosowywanie konfiguracji uzbrojenia do różnych scenariuszy operacyjnych.

USA nie chcą jeszcze wycofywać bombowca „Bone”

B-1B Lancer, nazywany przez pilotów „Bone”, pozostaje jednym z najważniejszych bombowców konwencjonalnych w arsenale USAF. Maszyna weszła do służby w 1985 roku, ale mimo wieku nadal pozostaje niezwykle ceniona ze względu na dużą prędkość, zasięg i możliwość przenoszenia dużej ilości uzbrojenia.

Samolot może osiągać prędkość przekraczającą Mach 1,2, co czyni go najszybszym bombowcem w amerykańskiej flocie. Dzięki możliwości tankowania w powietrzu jego zasięg operacyjny jest praktycznie nieograniczony.

Obecnie Stany Zjednoczone posiadają aktywną flotę 45 bombowców B-1B, rozmieszczonych głównie w dwóch bazach lotniczych na terenie kraju.

Modernizacja bombowców ma potrwać do lat 40.

US Air Force planuje utrzymywać B-1B Lancer w służbie co najmniej do lat 40. XXI wieku. W praktyce oznacza to dalsze inwestycje w systemy awioniki, uzbrojenie oraz zwiększanie możliwości bojowych starszych platform.

Nowe pylony LAM mają przejść kolejne etapy projektu, obejmujące szczegółowy przegląd konstrukcji, modyfikacje samolotów oraz testy naziemne i lotnicze.

Jeśli program zakończy się sukcesem, B-1B może stać się jednym z głównych nosicieli amerykańskiej broni hipersonicznej jeszcze przed pełnym wdrożeniem nowej generacji bombowców stealth B-21 Raider.

Foto: Boeing.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.