Rynek komputerów osobistych stoi przed poważnym wyzwaniem. Według analityków branżowych ceny laptopów mogą w najbliższych miesiącach wzrosnąć nawet o 40 procent.
Powodem jest rosnący popyt na podzespoły wykorzystywane w systemach sztucznej inteligencji, które coraz częściej trafiają do ogromnych centrów danych i infrastruktury AI kosztem rynku konsumenckiego.
Choć problem szczególnie widoczny jest w Stanach Zjednoczonych, jego skutki mogą bardzo szybko odczuć również konsumenci w Europie – w tym w Polsce.
Boom na AI podnosi ceny pamięci i dysków
Analitycy wskazują, że największym problemem jest gwałtowny wzrost cen pamięci RAM oraz pamięci masowych SSD. Jeszcze niedawno komponenty te stanowiły około 15 procent kosztu produkcji typowego laptopa, natomiast procesor odpowiadał za kolejne około 30 procent wartości urządzenia.
Łącznie trzy kluczowe elementy – procesor, pamięć RAM i dysk SSD – odpowiadały więc za około 45 procent kosztów sprzętu.
Obecnie udział ten wzrósł do blisko 58 procent, głównie z powodu niedoborów pamięci oraz rosnącego zapotrzebowania na szybkie układy pamięci wykorzystywane w systemach AI.
Efekt? Laptop, który jeszcze niedawno kosztował około 900 dolarów, może w przyszłości kosztować nawet ponad 1200 dolarów. Po przeliczeniu i uwzględnieniu podatków oznacza to, że w Europie sprzęt ze średniej półki może podrożeć nawet o kilkaset euro.
Centra danych „wyjadają” podzespoły z rynku
Jednym z głównych powodów wzrostu cen jest ogromny rozwój infrastruktury sztucznej inteligencji. Najwięksi operatorzy centrów danych na świecie inwestują miliardy dolarów w sprzęt zdolny obsłużyć modele AI.
Firmy te kupują ogromne ilości:
- pamięci o bardzo dużej przepustowości,
- szybkich dysków NAND,
- procesorów serwerowych,
- akceleratorów AI.
Producenci komponentów naturalnie kierują więc swoje moce produkcyjne tam, gdzie mogą zarobić najwięcej. Centra danych są gotowe zapłacić znacznie więcej niż producenci laptopów przeznaczonych dla konsumentów.
W efekcie część dostawców przenosi produkcję na bardziej dochodowe komponenty dla infrastruktury AI, ograniczając podaż układów dla rynku PC.
Problemy zaczynają dotyczyć także procesorów
Jeszcze do niedawna niedobory dotyczyły głównie pamięci i dysków, jednak w 2026 roku coraz częściej mówi się również o napiętej sytuacji na rynku procesorów.
Producenci tacy jak Intel i AMD raportują rosnący popyt na układy wykorzystywane w systemach sztucznej inteligencji oraz w centrach danych.
Nowe rozwiązania określane jako agentic AI wymagają bowiem kombinacji różnych typów układów – CPU, GPU oraz wyspecjalizowanych procesorów NPU. To dodatkowo zwiększa presję na łańcuchy dostaw.
Problemy te widoczne są już na rynku serwerów, gdzie w niektórych regionach świata pojawiają się niedobory procesorów.
Europa i Polska też mogą odczuć skutki
Choć analizy często odnoszą się do rynku amerykańskiego, Europa znajduje się w tej samej globalnej sieci dostaw. Oznacza to, że podwyżki cen komponentów niemal automatycznie przekładają się na ceny urządzeń sprzedawanych w Polsce.
Jeżeli prognozy się sprawdzą, w 2026 i 2027 roku możemy zobaczyć kilka zmian:
- wzrost cen laptopów w segmencie 3000–6000 zł,
- wyraźne podwyżki w modelach gamingowych,
- ograniczenie liczby tanich konfiguracji z 8 GB RAM,
- większą popularność sprzętu z rynku wtórnego.
Dla wielu użytkowników może to oznaczać, że wymiana komputera stanie się wyraźnie droższa niż jeszcze kilka lat temu.
Paradoks: MacBook może wyglądać taniej
Ciekawym efektem ubocznym tej sytuacji jest fakt, że komputery firmy Apple mogą stać się relatywnie bardziej konkurencyjne cenowo.
Jeżeli producenci laptopów z systemem Microsoft Windows będą zmuszeni podnieść ceny swoich urządzeń o kilkadziesiąt procent, różnica między nimi a komputerami Apple może się znacząco zmniejszyć.
Dotyczy to szczególnie modeli takich jak MacBook Air, które oferują wysoką wydajność przy stosunkowo stabilnych cenach startowych.
Czy tanie laptopy znikną z rynku?
Eksperci wskazują, że w najbliższych latach rynek komputerów osobistych może się znacząco zmienić. Wzrost kosztów komponentów, rosnące wymagania oprogramowania oraz boom na sztuczną inteligencję mogą sprawić, że najtańsze laptopy stopniowo znikną z rynku lub staną się wyraźnie słabsze sprzętowo.
Paradoksalnie więc rewolucja AI, która ma przyspieszyć rozwój technologii, może jednocześnie sprawić, że dostęp do nowego sprzętu komputerowego stanie się droższy dla przeciętnego użytkownika.
Foto: Gemini/AI.