Listopad przyniósł Tesli kolejne potężne tąpnięcie w Europie. Rejestracje jej aut we Francji spadły o 58%, a w Danii o 49% rok do roku – mimo wprowadzenia odświeżonych, tańszych wersji Modelu Y i Modelu 3.
Nowe dane z Francji i Danii wskazują, że Tesla w listopadzie notowała dramatyczne spadki rejestracji – odpowiednio o 58% i 49% rok do roku. To część znacznie głębszego trendu: w całym 2025 r. sprzedaż Tesli w Europie ma być niższa aż o ok. 30%.
I to wszystko gdy rynek samochodów elektrycznych urósł o 26%.
To oznacza, że problemy firmy nie wynikają ze słabego popytu na elektryki, lecz ze strukturalnych wyzwań samej Tesli: mocnej konkurencji, coraz bardziej przestarzałej oferty i braku nowych modeli.
Chińscy producenci coraz mocniejsi — BYD już przed Teslą
Analitycy zwracają uwagę, że europejski rynek EV staje się niezwykle nasycony. Tylko w Wielkiej Brytanii dostępnych jest już ponad 150 modeli elektrycznych, a w przyszłym roku pojawi się kolejne 50 — i żaden z nich nie będzie Teslą.
Jednocześnie do ofensywy przystępują chińskie marki. BYD w październiku sprzedał w Europie więcej elektryków niż Tesla, co jeszcze kilka lat temu było niewyobrażalne.
Model Y tanieje, ale nie ratuje sprzedaży
Mimo wprowadzenia odświeżonych, tańszych wersji Modelu Y i Modelu 3, trendu nie udało się odwrócić.
W Danii odnotowano wprawdzie wzrost rejestracji Modelu 3, ale flagowy Model Y — który zwykle generuje większość wolumenu — zanurkował aż o 74% w porównaniu z listopadem ubiegłego roku.
To wyraźny sygnał, że sama korekta cen nie wystarczy, by powstrzymać odpływ klientów w stronę konkurencyjnych, często nowszych konstrukcji.
Co dalej? Tesla potrzebuje nowych modeli — i to szybko
Rynek europejski jeszcze nigdy nie był tak konkurencyjny. Klienci mogą wybierać spośród dziesiątek nowych elektryków, a wielu producentów, zwłaszcza z Chin, oferuje atrakcyjne ceny i świeższe technologie.
Dla Tesli oznacza to konieczność szybkiego poszerzenia portfolio lub wejścia w nowe segmenty. Jeśli tego zabraknie, 2026 może być dla firmy równie trudny jak mijający rok.
Poza tym na pewno pomogłaby wymiana prezesa. Aktualny jest silnie zniechęcający dla sporej liczby klientów i to nie tylko w Europie.
Foto: Tesla.