Wikipedia – symbol wolnej wiedzy w internecie – wchodzi w nowy etap swojej historii. Wikimedia Foundation ogłosiła podpisanie płatnych umów licencyjnych z największymi graczami rynku AI, w tym z Microsoftem, Metą i Amazonem. To wyraźny sygnał, że era „darmowego trenowania sztucznej inteligencji” na cudzych treściach dobiega końca.
W czwartek Wikimedia Foundation poinformowała o zawarciu umów licencyjnych z Microsoftem, Metą, Amazonem, Perplexity oraz Mistral AI. Porozumienia obejmują legalny, płatny dostęp do treści Wikipedii wykorzystywanych do trenowania modeli językowych, które napędzają takie narzędzia jak Microsoft Copilot czy ChatGPT.
Firmy te dołączają do Google, który podobną umowę podpisał już w 2022 roku, oraz mniejszych podmiotów technologicznych, takich jak Ecosia, Nomic czy ProRata. Wszystkie korzystają z oferty Wikimedia Enterprise. To komercyjne ramię fundacji, oferujące szybki i masowy dostęp do ponad 65 milionów artykułów Wikipedii poprzez API.
Szczegóły finansowe umów nie zostały ujawnione.
Koniec cichego „scrapowania” Wikipedii
Przez lata Wikipedia była jednym z najczęściej wykorzystywanych – i najczęściej „zeskrobywanych” – źródeł danych treningowych dla modeli AI. Wiele firm pobierało jej treści bez formalnej zgody i bez partycypowania w kosztach utrzymania infrastruktury.
– Wikipedia jest krytycznym elementem pracy firm technologicznych i muszą one znaleźć sposób, by ją finansowo wspierać – powiedział Reutersowi Lane Becker, prezes Wikimedia Enterprise. – Nasi partnerzy z Big Tech naprawdę rozumieją dziś, że długofalowe istnienie Wikipedii wymaga ich zaangażowania finansowego.
Rosnące koszty „darmowej” wiedzy
Presja na wprowadzenie płatnych licencji wynika wprost z gwałtownego wzrostu kosztów infrastruktury. W kwietniu 2025 roku Wikimedia Foundation ujawniła, że:
- zużycie transferu multimediów wzrosło o 50 proc. w ciągu zaledwie roku,
- boty odpowiadały za 65 proc. najbardziej kosztownych zapytań, mimo że generowały tylko 35 proc. odsłon.
Jesienią okazało się również, że znaczna część rzekomego „ruchu użytkowników” to w rzeczywistości zaawansowane boty udające ludzi. Po aktualizacji systemów wykrywania automatyzacji ruch Wikipedii spadł o około 8 proc. rok do roku.
AI podcina fundamenty Wikipedii
Spadek ruchu to realne zagrożenie dla modelu, który przez 25 lat napędzał Wikipedię: czytelnicy → edytorzy → darczyńcy. Dziś użytkownicy coraz częściej otrzymują odpowiedzi bezpośrednio w chatbotach AI i wynikach wyszukiwania, nie odwiedzając już samej Wikipedii.
Jednocześnie próby wykorzystania generatywnej AI wewnątrz samej encyklopedii spotykają się z ostrym sprzeciwem społeczności. W czerwcu Wikipedia wstrzymała pilotaż automatycznych podsumowań artykułów po tym, jak redaktorzy nazwali ten pomysł „przerażającym” i ostrzegli przed utratą zaufania do treści.
Jimmy Wales: AI tak, ale nie za darmo
Założyciel Wikipedii Jimmy Wales nie ma wątpliwości, że sztuczna inteligencja powinna uczyć się na treściach encyklopedii – ale pod pewnymi warunkami.
– Cieszę się, że modele AI trenują na Wikipedii, bo to treści tworzone i nadzorowane przez ludzi – powiedział Associated Press. – Nie chciałbym korzystać z AI wytrenowanej wyłącznie na X.
Jednocześnie Wales podkreśla, że darmowy dostęp dla korporacji to ślepa uliczka.
– Skoro generujecie nam koszty, powinniście dołożyć się do ich pokrycia – mówi.
Nowy standard dla internetu i AI?
Decyzja Wikimedia Foundation może okazać się przełomowa nie tylko dla Wikipedii, ale dla całego internetu. To jeden z pierwszych przypadków, gdy globalna, non-profitowa platforma skutecznie zmusza Big Tech do płacenia za dane, na których budowane są warte miliardy dolarów modele AI.
Jeśli ten trend się utrzyma, kolejne serwisy informacyjne, naukowe i społecznościowe mogą pójść tą samą drogą.
Foto: Wikipedia, CC BY-SA 3.0.