AI prezenter w TV

Koniec klasycznej TV. Avatary AI zastępują prezenterów w Chinach

Sztuczna inteligencja coraz śmielej wchodzi do chińskich newsroomów. Prezenterzy są coraz częściej zastępowani przez wirtualnych awatarów.

W chińskich mediach trwa cicha rewolucja. Coraz więcej stacji telewizyjnych, zarówno lokalnych, jak i ogólnokrajowych, sięga po prezenterów generowanych przez sztuczną inteligencję – zwraca uwagę serwis Sixth Tone.

AI nie myli się, nie choruje, pracuje 24/7 i nie potrzebuje urlopu. Podczas gdy jedni widzą w niej przyszłość efektywnego nadawania, inni ostrzegają przed wypieraniem prawdziwych ludzi z ekranu.

AI za biurkiem newsowym

Rewolucja rozpoczęła się na dobre podczas obchodów Chińskiego Nowego Roku. Wtedy Hangzhou Culture Radio Television Group na osiem dni oddała główny program informacyjny w ręce… wirtualnych prezenterów. Miliony widzów były pod wrażeniem realizmu ich mimiki i głosu. 

Dla Han Rubing, młodej prezenterki z północnych Chin, był to przełomowy moment.

– Ich AI była tak realistyczna, że trudno było odróżnić ją od człowieka – powiedziała dziennikarzom Sixth Tone.

Kilka tygodni później, w jednej ze stacji, w której pracuje Han, zdecydowano się zastąpić jednego z prowadzących właśnie przez AI. – To już nie wyjątek – to zaczyna być norma – komentuje dziennikarka.

AI nie popełnia błędów – ale nie ma też emocji

Dla dyrektorów stacji to oszczędność i gwarancja jakości. Ale wewnątrz newsroomów pojawiają się obawy. Czy maszyny odbiorą pracę młodym dziennikarzom i prezenterom? Czy sztuczna inteligencja może naprawdę zastąpić ludzką charyzmę i emocjonalne zaangażowanie?

Eksperci z chińskich uczelni – m.in. Renmin University czy Communication University of China – podkreślają, że AI nie potrafi „poczuć” treści. Nie zinterpretuje tonu, nie dostosuje przekazu do emocji odbiorcy, nie zareaguje spontanicznie.

– Sztuczna inteligencja to dla nas lustro. Pokazuje, co w naszym zawodzie jest odtwórcze, a co naprawdę twórcze – mówi prof. Gao Guiwu z Renmin University.

Nowe wyzwania dla edukacji medialnej

Chińskie uczelnie zaczynają dostosowywać programy do nowych realiów. Już nie wystarczy perfekcyjna dykcja czy nienaganna postawa. Studenci uczą się prowadzenia programów na żywo, rozmów bez scenariusza i budowania własnej marki osobistej.

Jak podkreśla prof. Li Hongyan, przyszli prezenterzy muszą dziś znać się nie tylko na dziennikarstwie. Ale też na technologii, literaturze, socjolingwistyce, a nawet modelach językowych i AI.

– To, co uczyni nas niezastąpionymi, to nie umiejętność czytania z promptera, ale osobowość, spontaniczność i zdolność do budowania relacji z widzem – mówi student pierwszego roku, Ma Zhiyao.

To co mówi to wielka naiwność, czy głos rozsądku?

Foto: @杭州综合频道 on WeChat.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.