Na należącym do armatora Wallenius samochodowcu Tirranna zakończono montaż prototypowego systemu Wing 560, opracowanego przez firmę Oceanbird.
Przez setki lat żagle były podstawowym napędem statków. Rewolucja przemysłowa niemal całkowicie wyparła je z transportu morskiego. Dziś – za sprawą rosnących cen paliw i coraz bardziej rygorystycznych norm emisji – wiatr ponownie staje się cennym źródłem energii. Tym razem jednak nie chodzi o powrót do dawnych żaglowców, lecz o nowoczesne, sterowane komputerowo skrzydła, które mają wspierać silniki największych jednostek handlowych.
Jednym z najważniejszych kroków w tym kierunku jest właśnie rozpoczęcie testów pierwszego skrzydłowego żagla zamontowanego na samochodowcu.
Pierwszy samochodowiec z nowoczesnym żaglem
Na należącym do armatora Wallenius statku Tirranna zakończono montaż prototypowego systemu Wing 560, opracowanego przez firmę Oceanbird. Instalacja została przeprowadzona w stoczni Damen w Rotterdamie między 21 a 24 czerwca. A już 1 lipca zakończono zarówno testy portowe, jak i pierwsze próby morskie.
Tirranna to imponująca jednostka typu RoRo o nośności około 30 tys. ton, zdolna do przewozu aż 7620 samochodów. Jest jednocześnie pierwszym samochodowcem wyposażonym w nowoczesny system wspomagania napędu wykorzystujący energię wiatru.
To nie żagiel, lecz ogromne skrzydło
Choć rozwiązanie przypomina klasyczny żagiel, jego konstrukcja jest znacznie bardziej zaawansowana. Wing 560 to sztywne skrzydło o wysokości 46 metrów i szerokości 14 metrów.
Całość wyposażono w zestaw czujników oraz systemów sterowania, które automatycznie dostosowują ustawienie skrzydła do kierunku i siły wiatru. Dzięki temu system może generować dodatkowy ciąg bez konieczności angażowania załogi.
Według Oceanbird pojedyncze skrzydło może poprawić efektywność energetyczną statku o około 10 procent. To wartość osiągnięta jeszcze na etapie prototypu, który ma przede wszystkim dostarczyć danych do dalszego rozwoju technologii.
Wiatr ma zastąpić część mocy silników
Twórcy projektu patrzą jednak znacznie dalej niż tylko na pojedynczy eksperyment. Wallenius od kilku lat rozwija koncepcję wykorzystania napędu wiatrowego na dużą skalę. Docelowo nawet połowa energii potrzebnej do napędzania przyszłych statków firmy miałaby pochodzić właśnie z wiatru.
Firma prezentowała już wcześniej wizje nowej generacji samochodowców wyposażonych w kilka ogromnych skrzydeł, które mogłyby znacząco ograniczyć zużycie paliwa oraz emisję dwutlenku węgla.
Europa inwestuje w powrót wiatru
Instalacja na Tirrannie jest częścią finansowanego przez Unię Europejską projektu Orcelle Horizon. Jego celem jest opracowanie nowej generacji dużych statków RoRo, które będą wykorzystywać energię wiatru do zapewnienia nawet 50 proc. mocy napędowej.
To jeden z najbardziej ambitnych projektów dekarbonizacji transportu morskiego. Ma pokazać, że nawet ogromne jednostki handlowe mogą znacząco ograniczyć zużycie paliw kopalnych bez rezygnacji z obecnych silników.
Załoga będzie zbierać dane podczas normalnych rejsów
Przez najbliższe miesiące na pokładzie Tirranny będzie pracował specjalny zespół inżynierów Oceanbird. Ich zadaniem będzie monitorowanie działania skrzydła podczas regularnej eksploatacji statku, analiza uzyskanych oszczędności oraz ocena zachowania systemu w różnych warunkach pogodowych.
Zebrane informacje mają posłużyć do dopracowania technologii przed jej szerszym wdrożeniem.
To dopiero początek
Oceanbird zapowiada już kolejną instalację. Wiosną 2027 roku dwa skrzydła Wing 560 mają zostać zamontowane na kolejnym statku. Tym razem testy obejmą konfigurację z wieloma skrzydłami, co pozwoli lepiej ocenić potencjalne korzyści podczas długich rejsów oceanicznych.
Jeśli wyniki okażą się zgodne z oczekiwaniami, nowoczesne skrzydła mogą w ciągu najbliższych lat stać się równie powszechnym wyposażeniem statków handlowych. Tak, jak dziś systemy oczyszczania spalin czy napędy hybrydowe.
Powrót żagli nie oznacza więc cofnięcia się do dawnych technologii. Przeciwnie – to przykład, jak współczesna inżynieria wykorzystuje jedno z najstarszych źródeł energii, by sprostać wyzwaniom XXI wieku.
Foto: Oceanbird.