Meta szykuje jedną z największych zmian w historii swoich platform. Facebook, Instagram i WhatsApp — dotąd w pełni darmowe — jeszcze w tym roku mają doczekać się płatnych subskrypcji z dodatkowymi funkcjami.
Firma potwierdziła, że ruszają pierwsze testy wersji premium, które mają zaoferować użytkownikom „unikalne możliwości”, bez odbierania podstawowych funkcji miliardom korzystającym z darmowych wersji.
Meta stawia na subskrypcje, nie na jeden pakiet
Zamiast jednego, wspólnego abonamentu Meta planuje oddzielne modele subskrypcyjne dla każdej aplikacji. Inne funkcje mają trafić do Instagrama, inne do Facebooka, a jeszcze inne do WhatsAppa. Celem jest dopasowanie oferty do realnych potrzeb użytkowników — od twórców treści, przez małe firmy, po osoby dbające o prywatność.
Pierwsze testy mają skupić się na narzędziach związanych z:
- tworzeniem treści,
- udostępnianiem,
- kontrolą prywatności i personalizacją.
Dopiero po analizie reakcji użytkowników Meta zdecyduje, które funkcje trafią do szerokiego wdrożenia.
Klucz do zmian? Sztuczna inteligencja Manus
Nowa strategia subskrypcyjna Meta jest ściśle powiązana z Manus — zaawansowanym agentem AI, którego firma przejęła pod koniec 2025 roku za około 2 mld dolarów. Manus specjalizuje się w konwersacyjnej, adaptacyjnej sztucznej inteligencji zdolnej do realizowania złożonych zadań i rozumienia kontekstu użytkownika.
Według informacji wewnętrznych Meta widzi Manus jednocześnie jako:
- asystenta dla zwykłych użytkowników,
- narzędzie klasy enterprise dla firm i deweloperów.
Pierwsze ślady integracji AI już się pojawiły — reverse engineer Alessandro Paluzzi ujawnił fragmenty interfejsu Instagrama z wbudowanymi skrótami Manus.
Instagram na pierwszej linii frontu
Najwięcej przecieków dotyczy płatnej wersji Instagrama. Wśród testowanych funkcji mają znaleźć się m.in.:
- identyfikowanie obserwujących, którzy nie odwzajemniają follow,
- możliwość anonimowego przeglądania Stories,
- nielimitowane listy odbiorców,
- zaawansowane ustawienia prywatności i kontroli treści.
To wyraźny sygnał, że Meta chce sprzedawać kontrolę i prywatność jako usługę premium — trend coraz bardziej widoczny w świecie social mediów.
WhatsApp i Facebook: szczegóły na razie tajne
Meta nie ujawnia jeszcze, jakie dokładnie funkcje trafią do płatnych wersji WhatsAppa i Facebooka. Wiadomo jednak, że firma intensywnie testuje koncepcję personalizacji jako produktu, a nie tylko dodatku do darmowej platformy.
Jednocześnie subskrypcje te mają działać niezależnie od Meta Verified — programu wprowadzonego wcześniej dla twórców i firm, oferującego weryfikację, wsparcie i większą widoczność. Nowa oferta ma być skierowana przede wszystkim do „zwykłych użytkowników” i małych biznesów.
AI Vibes też będzie płatne
Kolejnym elementem układanki jest Vibes — generator krótkich wideo oparty na AI, dostępny w aplikacji Meta AI. Narzędzie, które zadebiutowało w 2025 roku jako darmowe, ma przejść na model freemium: podstawowe funkcje pozostaną bezpłatne, ale zaawansowane narzędzia kreatywne trafią za paywall.
Snapchat pokazuje, że to może się udać
Meta wchodzi na zatłoczony rynek subskrypcji, ale ma mocny punkt odniesienia. Snapchat+ przekroczył już 16 milionów płacących użytkowników, oferując abonament w cenie 3,99 dolara miesięcznie. To dowód, że użytkownicy są gotowi płacić — o ile dostaną realną wartość.
Analitycy ostrzegają jednak przed rosnącym zmęczeniem subskrypcjami. Dlatego Meta podchodzi do tematu ostrożnie: testy, feedback i skalowanie tylko tych funkcji, które faktycznie się sprawdzą.
Reklamy to za mało. Meta szuka nowego źródła przychodów
Choć Meta wciąż zarabia niemal wyłącznie na reklamach, nadchodzące subskrypcje to najpoważniejsza próba dywersyfikacji biznesu w historii firmy. Jeśli testy się powiodą, jeszcze w tym roku Facebook, Instagram i WhatsApp mogą przestać być w 100 proc. darmowe — przynajmniej dla tych, którzy chcą „czegoś więcej”.