Niszczyciel Zumwalt

Kończy się remont superniszczyciela. Są już wyrzutnie, ale bez rakiet…

USS Zumwalt wróci do służby po kosztownej modernizacji, jednak hipersonicznej broni nadal zabraknie.

Amerykańska marynarka wojenna jest coraz bliżej zakończenia modernizacji jednego z najbardziej zaawansowanych i jednocześnie najbardziej kontrowersyjnych okrętów świata. Niszczyciel USS Zumwalt (DDG-1000) już w najbliższych miesiącach ma ponownie wejść do służby jako pierwsza jednostka US Navy wyposażona w wyrzutnie pocisków hipersonicznych. Jest jednak pewien haczyk – samych rakiet na pokładzie jeszcze nie będzie.

To efekt kolejnych opóźnień programu Conventional Prompt Strike (CPS), które ujawnił najnowszy raport amerykańskiego biura Government Accountability Office (GAO).

Remont dobiega końca

Modernizacja USS Zumwalt rozpoczęła się, aby przystosować okręt do przenoszenia nowej generacji pocisków hipersonicznych. W ramach przebudowy zdemontowano dwa charakterystyczne działa Advanced Gun System (AGS) kalibru 155 mm, które nigdy nie weszły do pełnej eksploatacji z powodu astronomicznych kosztów amunicji.

Ich miejsce zajęły cztery duże moduły wyrzutni przeznaczone dla rakiet Conventional Prompt Strike. Każdy moduł pomieści trzy pociski, dzięki czemu docelowo niszczyciel będzie mógł przenosić 12 rakiet hipersonicznych.

Według danych z początku 2026 roku modernizacja była ukończona w około 94 procentach, a US Navy zakłada, że okręt wróci do służby we wrześniu 2026 roku.

Problemy pojawiły się podczas przebudowy

Choć sam projekt zbliża się do końca, nie obyło się bez komplikacji technicznych.

Jednym z największych wyzwań okazał się rozruch potężnego, hybrydowo-elektrycznego systemu napędowego o mocy 78 MW. Po jego pierwszym wyłączeniu i ponownym uruchomieniu część wyposażenia uległa awarii, co wymagało dodatkowych prac.

Inżynierowie musieli również usunąć znacznie więcej okablowania niż pierwotnie zakładano, aby zamontować nowe wyrzutnie. Oznaczało to kolejne opóźnienia oraz wzrost kosztów programu.

W sierpniu 2025 roku do kontraktu z firmą Huntington Ingalls Industries dodano aż 230 tysięcy godzinnieplanowanych prac o wartości około 20 mln dolarów. W efekcie koszt modernizacji trzech niszczycieli typu Zumwalt wzrósł z planowanych 1,8 mld dolarów do co najmniej 2 mld dolarów.

Wyrzutnie są gotowe, ale rakiety wciąż nie

Największym problemem pozostaje jednak sam program budowy pocisków hipersonicznych.

GAO wskazuje, że pierwszy morski test rakiety Conventional Prompt Strike został przesunięty z 2025 na 2027 rok. Powodem są zarówno ograniczenia finansowe, jak i trudności podczas testów.

To oznacza, że USS Zumwalt po powrocie do służby będzie dysponował nowoczesnymi wyrzutniami, lecz przez pewien czas pozostaną one puste.

Problemy dotyczą także produkcji seryjnej. Koncern Lockheed Martin jest obecnie w stanie wytwarzać jedynie 6–7 pocisków rocznie, podczas gdy pierwotny plan zakładał produkcję 12 rakiet każdego roku.

Koszty programu stale rosną

Hipersoniczny program US Navy staje się również coraz droższy.

Jeszcze w 2020 roku całkowity koszt programu CPS szacowano na około 31 mld dolarów za produkcję 262 rakiet. Obecnie prognozy mówią już o 41 mld dolarów, mimo że liczba planowanych pocisków spadła do 224 sztuk.

Według wyliczeń z kwietnia 2026 roku średni koszt pojedynczej rakiety osiągnął około 67 mln dolarów.

GAO: Pentagon potrzebuje wspólnej strategii

Autorzy raportu zwracają uwagę, że program Conventional Prompt Strike obejmuje nie tylko niszczyciele typu Zumwalt, ale również przyszłe okręty podwodne klasy Virginia oraz lądowy system Long-Range Hypersonic Weapon rozwijany przez armię USA.

Ponieważ poszczególne rodzaje sił zbrojnych prowadzą inwestycje niezależnie od siebie, GAO ostrzega przed ryzykiem dalszych opóźnień oraz nieefektywnego wydawania środków publicznych.

Departament Obrony USA zgodził się z rekomendacją opracowania wspólnej strategii zarządzania całym programem hipersonicznym.

Mimo licznych problemów projekt stopniowo posuwa się naprzód. W kwietniu 2025 roku marynarka przeprowadziła pierwszy udany test naziemnego systemu „zimnego startu” dla rakiet CPS na poligonie Cape Canaveral Space Force Station. Był to jeden z kluczowych etapów przygotowań przed rozpoczęciem prób morskich.

Foto: U.S. Navy/ Petty Officer 3rd Class Emiline.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.