Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) zapowiedział, że już od środy rozpocznie działania wymierzone w 18 amerykańskich firm z sektora technologicznego i finansowego działających w regionie.
To kolejna eskalacja retoryki Teheranu, który już na początku marca ostrzegał, że lista „uzasadnionych celów” w wojnie z USA i Izraelem będzie się rozszerzać.
Firmy technologiczne na celowniku
W opublikowanym komunikacie IRGC oskarżył amerykańskie korporacje o współpracę z rządem USA i udział w operacjach militarnych poprzez dostarczanie technologii, w tym rozwiązań ICT i sztucznej inteligencji.
Na liście znalazły się największe globalne firmy technologiczne:
- Microsoft
- Apple
- Meta
- IBM
- Cisco
Według irańskich władz to właśnie firmy technologiczne mają być „kluczowym elementem projektowania i śledzenia celów” w operacjach militarnych.
Nie tylko Big Tech
Na liście potencjalnych celów znalazły się również firmy spoza sektora stricte technologicznego:
- JPMorgan Chase
- Tesla
- Boeing
- Nvidia
To pokazuje, że Iran postrzega współczesne konflikty jako silnie powiązane z technologią, finansami oraz infrastrukturą przemysłową.
Bezprecedensowe ostrzeżenie dla pracowników
W komunikacie opublikowanym w serwisie Telegram IRGC wezwał pracowników wymienionych firm do natychmiastowego opuszczenia miejsc pracy. Ostrzeżenie objęło również cywilów przebywających w pobliżu tych obiektów — zalecono im oddalenie się na co najmniej jeden kilometr.
Tak bezpośrednie wezwanie do ewakuacji wskazuje na powagę sytuacji i możliwość realnych działań w najbliższym czasie.
Technologia jako nowy front konfliktu
W oświadczeniu Iran podkreślił, że jego działania są odpowiedzią na wcześniejsze ataki, w których zginęli irańscy obywatele. Kluczowym elementem oskarżeń jest rola amerykańskich firm technologicznych w dostarczaniu narzędzi wykorzystywanych do analizy danych, rozpoznania i planowania operacji militarnych.
To kolejny sygnał, że:
- sztuczna inteligencja i analiza danych stają się integralną częścią działań militarnych,
- prywatne korporacje technologiczne są coraz częściej postrzegane jako uczestnicy konfliktów,
- infrastruktura cyfrowa może stać się celem fizycznych ataków.
Wnioski: Big Tech wciągnięty w geopolityczną grę
Groźby ze strony Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej pokazują, że granica między światem technologii a polityką międzynarodową praktycznie przestała istnieć.
Firmy takie jak Google czy Microsoft nie są już tylko dostawcami usług — w oczach niektórych państw stają się elementem infrastruktury strategicznej, a nawet potencjalnym celem militarnym.
Foto: ChatGPT/AI.