Jeszcze kilka lat temu elektryczne vany i duże auta rodzinne na prąd były rzadkością, traktowaną bardziej jako ciekawostkę niż realną alternatywę dla diesla. Dziś sytuacja zmienia się błyskawicznie – a Hyundai właśnie pokazuje, że elektromobilność może iść w parze z ogromną przestrzenią, funkcjonalnością i nowoczesnymi technologiami.
Hyundai Staria EV, największy elektryk w historii marki, został po raz pierwszy uchwycony w ruchu drogowym. I jedno jest pewne: na żywo wygląda jeszcze większy, niż sugerowały oficjalne zdjęcia.
Największy elektryczny Hyundai w historii
Staria EV to w pełni elektryczna wersja dobrze znanego modelu spalinowego, sprzedawanego m.in. w Europie i Korei Południowej. Hyundai zaprezentował ją oficjalnie na Brussels Motor Show, ale dopiero teraz możemy zobaczyć auto w realnych warunkach – na publicznych drogach.
Pod względem gabarytów to prawdziwy kolos. Samochód ma 5 255 mm długości, 1 995 mm szerokości i 1 990 mm wysokości, przy rozstawie osi wynoszącym aż 3 275 mm. To oznacza, że Staria EV jest o około 20 cm dłuższa od trzyrzędowego SUV-a IONIQ 9, który do tej pory był największym elektrykiem Hyundaia.

Design znany, ale wyraźnie elektryczny
Stylistycznie Staria EV mocno nawiązuje do wersji spalinowej, jednak Hyundai wprowadził kilka istotnych zmian. Z przodu pojawił się zamknięty grill, nowe sygnatury świetlne oraz detale podkreślające elektryczny charakter auta.
Nagranie opublikowane przez kanał HealerTV pokazuje również drobne różnice względem egzemplarza z targów – m.in. smuklejszy front i nowe wzory felg. Niewykluczone, że to wyższa wersja wyposażenia lub przedprodukcyjny wariant testowy.
Wnętrze jak salon na kołach
Jednym z największych atutów Starii EV jest wnętrze. Dzięki płaskiej podłodze projektanci mogli stworzyć przestrzeń przypominającą mobilny salon – z elastycznym układem siedzeń, skierowanym zarówno do rodzin, jak i firm czy transportu VIP.

Auto będzie dostępne w konfiguracjach 7-miejscowej Luxury oraz 9-miejscowej Wagon. Za trzecim rzędem siedzeń zmieści się aż 1 303 litry bagażu, co stawia Starię EV na poziomie takich modeli jak Kia PV5 Passenger.
W kabinie zastosowano nową filozofię „Inside-Out” oraz system infotainment ccNC (Connected Car Navigation Cockpit) z dwoma ekranami 12,3 cala – dla kierowcy i centralnym. Standardem jest bezprzewodowe Apple CarPlay i Android Auto.

Elektryczny napęd, szybkie ładowanie i V2L
Pod maską – a właściwie pod podłogą – znalazł się akumulator o pojemności 84 kWh oraz 160-kilowatowy silnik elektryczny napędzający przednią oś. Według normy WLTP zasięg wynosi do 400 km, co jak na tak duże auto jest bardzo solidnym wynikiem.
Ogromnym plusem jest architektura 800 V, dzięki której Staria EV może naładować się od 10 do 80% w około 20 minut. Do tego dochodzi funkcja V2L (vehicle-to-load), pozwalająca zasilać narzędzia, sprzęt elektroniczny czy oświetlenie bezpośrednio z auta.
Elektryczne vany wchodzą do głównego nurtu
Hyundai planuje wprowadzenie Starii EV na rynek w Korei Południowej i Europie w pierwszej połowie 2026 roku. W przypadku innych rynków szczegóły mają być ujawniane bliżej debiutu.
Staria EV pokazuje, że era dużych, elektrycznych aut rodzinnych i użytkowych właśnie się zaczyna. To już nie eksperyment, ale pełnoprawny produkt – szybki w ładowaniu, naszpikowany technologią i gotowy zastąpić diesla w codziennym użytkowaniu.
Jeśli tak mają wyglądać elektryczne vany przyszłości, to wielu kierowców może przestać tęsknić za silnikiem spalinowym.
Foto: Hyundai.