Hyundai IONIQ V

Hyundai IONIQ V. Wygląda jak koncept, ale trafia do produkcji

Podczas targów Auto China 2026 w Pekinie Hyundai Motor Company zaprezentował model IONIQ V — nowy elektryczny liftback, który niemal w całości zachował stylistykę konceptu. To produkcyjna wersja prototypu Venus, pokazana zaledwie kilka tygodni wcześniej.

Nowy model nie tylko przyciąga wzrok, ale ma też odegrać kluczową rolę w ambitnej ofensywie Koreańczyków na największym rynku EV świata — w Chinach.

Nowy język designu: „The Origin”

IONIQ V wprowadza zupełnie nowy styl projektowania o nazwie „The Origin”, przygotowany specjalnie z myślą o rynku chińskim. Auto wyraźnie odcina się od innych modeli z rodziny IONIQ.

Zamiast ostrych linii znanych z IONIQ 5 czy aerodynamicznej sylwetki IONIQ 6, Hyundai postawił na płynność i elegancję. Jednolita linia nadwozia, drzwi bez ramek i „lewitujące” lusterka nadają mu bardziej futurystyczny, ale jednocześnie spokojniejszy charakter.

Pod względem gabarytów to już pełnoprawny przedstawiciel wyższego segmentu. Długość sięga 4,9 metra, szerokość 1,89 metra, a rozstaw osi wynosi aż 2,9 metra. Producent podkreśla, że przekłada się to na wyjątkową przestronność — zarówno z przodu, jak i z tyłu pasażerowie mają ponad metr miejsca na nogi.

Wnętrze: 27 cali, 4K i AI na pokładzie

Kabina została zaprojektowana tak, aby robić natychmiastowe wrażenie. Centralnym punktem jest ogromny, 27-calowy ekran o rozdzielczości 4K, który rozciąga się przez znaczną część deski rozdzielczej i integruje funkcje pojazdu oraz system infotainment.

Za jego działanie odpowiada układ Qualcomm Snapdragon 8295, wspierający również asystenta głosowego opartego na modelu językowym. To kolejny przykład tego, jak szybko samochody przekształcają się w zaawansowane platformy cyfrowe, w których software i AI odgrywają równie ważną rolę jak napęd.

Platforma 800V i baterie od CATL

IONIQ V został zbudowany na platformie opracowanej wspólnie z Beijing Automotive Group. Za zasilanie odpowiadają baterie dostarczane przez CATL — globalnego lidera w produkcji ogniw.

Auto korzysta z architektury 800 V, co powinno przełożyć się na bardzo szybkie ładowanie. Hyundai deklaruje ponad 600 km zasięgu według cyklu CLTC, co w bardziej rygorystycznym standardzie WLTP oznacza około 450–480 km.

Producent nie ujawnił jednak szczegółów technicznych, takich jak moc układu napędowego, pojemność baterii, dokładne parametry ładowania czy cena. To typowe podejście podczas chińskich targów — najpierw buduje się zainteresowanie designem, a pełną specyfikację ujawnia później.

Hyundai rusza do ofensywy w Chinach

IONIQ V to dopiero pierwszy krok w znacznie szerszej strategii. Hyundai planuje wprowadzić ponad 20 nowych modeli w ciągu najbliższych pięciu lat, inwestując w ten plan około 8 miliardów juanów. Celem jest osiągnięcie poziomu 500 tysięcy sprzedawanych samochodów rocznie do 2030 roku.

To ambitne założenia, zwłaszcza że punkt wyjścia jest trudny. W 2025 roku sprzedaż Hyundai w Chinach wyniosła zaledwie 125 726 egzemplarzy, co przy skali rynku i wynikach lokalnych gigantów wygląda skromnie. Firmy takie jak BYD, NIO czy XPeng zdominowały segment elektryków, który odpowiada już za niemal połowę sprzedaży nowych aut w kraju.

Komentarz. Ładny to może być za mało

IONIQ V to bez wątpienia jeden z ciekawszych elektryków zaprezentowanych ostatnio w Chinach. Wygląda jak koncept, ale jest gotowy do produkcji — a to wciąż rzadkość. Projekt jest spójny, proporcje dobrze dobrane, a całość sprawia bardzo dopracowane wrażenie.

Problem w tym, że w Chinach to nie wystarczy.

Zasięg na poziomie 600 km przestał być przewagą konkurencyjną — to dziś standard, który oferuje większość liczących się producentów. Kluczowe będzie to, ile Hyundai zażąda za swój nowy model i jak wypadnie on na tle lokalnych rywali pod względem technologii.

Co ciekawe, w szerszej strategii marki pojawiają się także pojazdy typu EREV, czyli elektryki z range extenderem. To segment, który w Chinach rośnie bardzo szybko — i może okazać się dla Hyundai znacznie ważniejszy niż klasyczne BEV.

Na ostateczną ocenę trzeba jeszcze poczekać. W jednym z najbardziej konkurencyjnych rynków świata nawet świetny design i solidne parametry to dopiero bilet wstępu. O sukcesie decyduje coś znacznie prostszego — cena.

Foto: Hyundai.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.