płytka z półprzewodnikami

Holandia zirytowała Chiny. Przejęła kontrolę nad producentem chipów 

W rzadkim i bezprecedensowym ruchu rząd Holandii przejął kontrolę nad producentem półprzewodników Nexperia, należącym do chińskiego koncernu Wingtech.

Decyzja rządu Holandii ma chronić strategiczne technologie przed możliwym transferem do Chin. Przy okazji zaostrzyła napięcia między Hagią a Pekinem.

Holandia sięga po wyjątkowe środki prawne

Rząd w Hadze ogłosił, że po raz pierwszy w historii zastosował przepisy tzw. Availability of Goods Act, pozwalające na interwencję państwa w działalność firm kluczowych dla bezpieczeństwa gospodarki. Choć Holandia nie przejęła formalnie własności Nexperii, uzyskała prawo do cofania lub blokowania decyzji zarządu, jeśli uzna je za szkodliwe dla interesu narodowego.

Decyzja spowodowała gwałtowny spadek notowań Wingtechu na giełdzie w Szanghaju – o około 10%. Produkcja w fabrykach Nexperii, m.in. w Nijmegen i Hamburgu, ma jednak przebiegać bez zakłóceń.

Obawy o transfer technologii do Chin

Według holenderskiego rządu powodem interwencji były obawy o „możliwy transfer kluczowej wiedzy technologicznej” do Chin. Nexperia, producent m.in. diod, tranzystorów oraz nowoczesnych półprzewodników szerokopasmowych wykorzystywanych w samochodach elektrycznych i centrach danych AI, jest w całości własnością chińskiego Wingtechu. Przejął ją w 2018 roku za 3,63 mld dolarów.

Władze w Hadze podkreśliły, że utrata tych kompetencji „mogłaby stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa gospodarczego Holandii i Europy”.

Pekin i Wingtech: „To geopolityczna ingerencja”

Wingtech w oświadczeniu ostro skrytykował decyzję holenderskich władz, nazywając ją „nadmierną ingerencją motywowaną geopolitycznymi uprzedzeniami”. Firma poinformowała, że konsultuje się z prawnikami i zwróci się o wsparcie do rządu Chin w celu „ochrony swoich praw i interesów”.

Warto dodać, że CEO Wingtechu, Zhang Xuezheng, został wcześniej zawieszony w funkcji dyrektora wykonawczego Nexperii decyzją sądu handlowego w Amsterdamie. Sąd uznał, że istnieją „uzasadnione wątpliwości” co do zgodności działań spółki z holenderskim prawem. Tymczasowo jego obowiązki przejął holenderski menedżer Guido Dierick, a kontrolę nad udziałami przekazano niezależnemu prawnikowi.

USA oficjalnie poza sprawą, ale cień wojny technologicznej wisi w tle

Rząd Holandii podkreślił, że decyzja w sprawie Nexperii została podjęta niezależnie od Stanów Zjednoczonych. Ministerstwo Gospodarki zaznaczyło, że moment interwencji był „czysto przypadkowy”.

Jednak kontekst geopolityczny jest oczywisty. Stany Zjednoczone od miesięcy rozszerzają swoją „czarną listę” firm objętych sankcjami za wspieranie chińskiego programu rozwoju półprzewodników. Wingtech trafił na listę w grudniu 2024 roku.

Europa coraz bardziej chroni swoje technologie

To nie pierwszy przypadek, gdy chińska ekspansja technologiczna spotyka się z reakcją Zachodu. W 2023 roku Wielka Brytania nakazała Wingtechowi sprzedaż fabryki w Newport, a wcześniej Holandia analizowała przejęcie przez Nexperię startupu Nowi.

Dzisiejsza decyzja Hagi może więc być początkiem nowego etapu europejskiej polityki technologicznej — bardziej ochronnej wobec własnych zasobów i mniej ufnej wobec inwestorów z Chin.

Foto: VipulK007 z Pixabay.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.