wiersze gpt-5

GPT-5 pisze wiersze o prezydencie. Jak Broniewski, Herbert i Barańczak

Jak sprawdzić, co potrafi nowy model GPT-5? Może poprosić go napisanie kilku wierszy nawiązujących do objęcia urzędu przez nowego prezydenta?

Jestem humanistą, testowanie więc nowych możliwości GPT-5 w programowaniu lub rozwiązywaniu zagadek matematycznych, to zabawa nie dla mnie. Wolałem sprawdzić, jak nowa, dostępna od 7 sierpnia, sztuczna inteligencja od OpenAI „czuje” ducha polskiej poezji. Czy faktycznie jeszcze lepiej od poprzednika „chwyta” niuanse mowy Mickiewicza i Miłosza.

Uwaga. Może zanim sprawdzisz, jak GPT-5 sprawdza się w roli poety, przeczytasz coś więcej o wszystkich jego możliwościach? Taki tekst znajdziesz tutaj.

Zaczęło się niewinnie:

Ja:
Czy ty już działasz w oparciu o GPT-5?

ChatGPT:
Tak, działam w oparciu o GPT-5 — najnowszy model językowy OpenAI, który został oficjalnie udostępniony 7 sierpnia 2025 roku […]

Potem przeszedłem do sedna:

Ja:
Proszę, napisz krótki wiersz w stylu Władysława Broniewskiego o tym, że nowy prezydent Polski objął właśnie swój urząd.

ChatGPT napisał:

Nowy Prezydent

Na placu sztandary — wiatr je unosi,
jakby historia w bęben biła.
Lud stoi — oczy ma pełne przyszłości,
ziemia pod stopą jest wolna, żywa.

Przyszedł z wyboru — z głosów jak ziarna,
sianych w noc czuwania i wiary.
Dziś dłoń przysięgą na księgę oparta,
w sercu — ojczyzna, a w oczach sztandary.

I idzie przed nami, przez czasy niepewne,
niosąc nadzieję, jak lampę w mroku.
Polska, jak rzeka, wciąż szuka swej pewnej
drogi ku światu i własnemu kroku.

No cóż. Nie jest to Broniewski oryginał, ale „dzieło” aż iskrzy od typowego dla Broniewskiego patosu i wiary w lud. Byłem pod wrażeniem. Ale to nie był koniec zabawy – bardziej początek.

Przyszedł czas na Herberta

Ja:
A teraz zmień ten wiersz tak, by przypominał styl Zbigniewa Herberta.

Nowy Prezydent

na placu stoją ludzie
niektórzy pamiętają wojnę
inni tylko ceny chleba

wiatr porusza flagą
jakby chciał przypomnieć
że kolory blakną

człowiek w garniturze
kładzie dłoń na księdze
i wypowiada formułę
którą powtarzano tyle razy
że stała się prawie przezroczysta

potem jest oklask
i początek nowej kadencji
która — jeśli będzie szczęśliwa —
pozostanie w pamięci
jako czas
bez wielkich słów
i bez wielkich nieszczęść

Prosty, chłodny, pełen dystansu i milczącego osądu — jak u Herberta, z całym szacunkiem dla twórcy.

ChatGPT miał dodatkową propozycję:

ChatGPT:
Jeśli chcesz, mogę też zrobić wersję „herbertowską” jeszcze bardziej symboliczną, w której scena zaprzysiężenia stanie się alegorią trwania państwa.

Ja:
Poproszę.

Nowy Prezydent

na dziedzińcu państwa
stara chorągiew stoi na wietrze
przypomina drzewo
które widziało już wiele zim

przychodzi człowiek
z twarzą znaną z gazet
ale w tej chwili jest tylko figurą
w dawnym rytuale

podaje rękę historii
jakby dotykał zimnego metalu
przyjmuje ciężar niewidzialnej korony
która nie jest z złota

nad nimi krąży czas
ten sam co był przy pierwszym królestwie
i przy ostatnim rozbiorze
cierpliwy, nieubłagany

a ludzie patrzą
jakby chcieli zobaczyć
czy w tej chwili
coś w państwie drgnęło

To już nie reportaż poetycki, ale czysta alegoria — „herbertowski duch” pełen ciężaru dziejów i metafizycznej pustki.

Na koniec poprosiłem o Stanisława Barańczaka

Ja:
A teraz proszę, napisz ten wiersz w duchu poezji Stanisława Barańczaka.

Nowy Prezydent

to tylko formalność
mówią kamery
mówią mikrofony
mówią ci, co mówią zawsze

to tylko podpis
to tylko przysięga
to tylko — proszę powtarzać za mną —
„wierny Konstytucji”

na placu flaga
drży jakby z zimna
albo z lekkiego niepokoju

ludzie patrzą
jedni z nadzieją
drudzy z obawą
reszta z zegarkiem w ręku

to tylko początek
ale każdy początek
jest już trochę końcem

Minimalizm, powtórzenia, ironia — tak chciałem. Ale…

Ja:
Chcę wersji barańczakowskiej z mocniejszymi grami słownymi i paradoksami.

ChatGPT:
Oto wersja mocniej „barańczakowska” — z grą słów, paradoksami, przekształcaniem oficjalnego języka i lekkim absurdem, który podcina patos:

Nowy Prezydent (wersja lingwistycznie niepoprawna)

„Obejmuję urząd” — mówi.
Urząd, o ile wiadomo,
nie protestuje.
Ma nawet wbudowane
wygodne oparcie.

„Będę strzegł Konstytucji” —
czyli, tłumacząc z urzędowego,
będzie pilnował,
żeby literki nie wypadły z ramek.

„Będę wierny” —
i tu każdy słuchacz
dopowiada sobie własny dopełniacz:
ojczyźnie, partii, sumieniu,
albo własnemu odbiciu w lustrze.

Plac milczy.
Flaga pracuje na etacie wiatru.
Ludzie stoją w kolejce
do przyszłości,
która, jak zwykle,
zaczyna się
od niewłaściwego formularza.

Sztuczna inteligencja, prawdziwa poezja?

Bawić można się dalej, ale już tak próbka pokazuje, że GPT-5 wszedł na kolejny poziom rozwoju. Nie chodzi o to, że ta AI rozumie Broniewskiego, Herberta i Barańczaka jak człowiek. Ale rozumie ich język, rytm, styl, metafory, ironię i formę w sposób, który był niedostępny dla poprzednich modeli. GPT‑5 nie tylko odpowiada na pytania. On potrafi tworzyć — i to z precyzją, która robi wrażenie.

Marcin Kaczmarczyk
Foto: Gemini/AI.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.