Apple przyznaje się do porażki swojego pierwszego podejścia do rzeczywistości wirtualnej. I intensyfikuje prace nad okularami podobnymi do tych, które już proponuje Meta.
Vision Pro – kosztujące 3 499 dolarów gogle VR/AR – miały być rewolucją, ale szybko okazały się za ciężkie, zbyt drogie i pozbawione ciekawego oprogramowania. Teraz firma zmienia kierunek. Zamiast skupiać się na rozwoju lżejszej wersji Vision Pro, inżynierowie Apple pracują nad nową linią inteligentnych okularów, które mają przypominać rozwiązania Meta.
Apple porzuca Vision Pro na rzecz okularów
W Cupertino powstawał już następca Vision Pro – wewnętrznie oznaczony jako N100. Lżejszy i tańszy headset miał zadebiutować dopiero w 2027 roku, ale projekt został przesunięty na dalszy plan. Apple woli teraz zainwestować w okulary, które potencjalnie mogą zastąpić smartfony i zyskać szerszą popularność niż ciężkie gogle.
Pierwszy model – znany pod nazwą N50 – ma działać w parze z iPhonem i nie otrzyma własnego wyświetlacza. Debiut prototypu planowany jest już na 2026 rok, a większa dostępność przewidywana jest około 2027.
Kolejna wersja – tym razem z wbudowanym ekranem – powstaje jako bezpośrednia odpowiedź na Ray-Ban Meta, które Meta rozwija od 2021 roku. Premiera takiego modelu może nastąpić szybciej, niż początkowo zakładano – prawdopodobnie jeszcze przed 2028 rokiem.
Meta ma przewagę
Meta jest dziś liderem tego rynku. Od kilku lat sprzedaje inteligentne okulary – najpierw Ray-Ban Stories, potem Ray-Ban Meta, a ostatnio także modele stworzone z myślą o sportowcach. Meta wyciągnęła też wnioski z klęski headsetów – te sprzedawały się słabo – i całą energię kieruje w rozwój lekkich okularów.
Apple ma tu sporo do nadrobienia. Jej platforma Apple Intelligence zadebiutowała później niż rozwiązania konkurencji, a Siri wciąż odstaje od innych asystentów głosowych. Firma szykuje jednak nową wersję Siri – przebudowaną od podstaw – która ma zadebiutować w marcu 2026 roku i stać się centrum obsługi okularów, głośników i wyświetlaczy Apple.
Technologia i ambicje
Nowe okulary Apple mają otrzymać autorski układ scalony, wbudowane głośniki, kamery i różne warianty stylistyczne. Testowane są również funkcje związane z monitorowaniem zdrowia. Kluczową rolę ma odegrać integracja z iPhone’em, co może zapewnić Apple przewagę w ekosystemie sprzętu.
Vision Pro – projekt, który się nie udał
Vision Pro zadebiutował w 2024 roku i od początku budził kontrowersje. Choć Apple reklamował go jako „urządzenie przyszłości”, użytkownicy narzekali na wagę, cenę i brak ciekawych aplikacji czy treści wideo. Firma nawet porzuciła plany stworzenia tańszego modelu przypominającego pierwsze gogle i zamiast tego próbowała przygotować lżejszą, ambitniejszą wersję – ta jednak utknęła w laboratoriach.
Można powiedzieć, że Apple zatoczył koło. Po niemal dekadzie inwestycji w rzeczywistość wirtualną wraca do koncepcji okularów, które sam Tim Cook jeszcze w 2016 roku wskazywał jako naturalny kierunek: „Niewielu ludzi uzna, że zamknięcie się w czymś jest akceptowalne, bo w głębi serca jesteśmy istotami społecznymi”.
Foto: Apple.