Producenci samochodów coraz mocniej inwestują w roboty humanoidalne. Po Tesli i BYD do wyścigu dołącza Mitsubishi, które chce produkować nawet 1000 humanoidów miesięcznie.
Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że przyszłość producentów samochodów będzie zależeć przede wszystkim od rozwoju elektromobilności i autonomicznej jazdy. Dziś coraz wyraźniej widać jednak, że najwięksi gracze branży motoryzacyjnej zaczynają stawiać na zupełnie nowy biznes. Nie chodzi już wyłącznie o produkcję aut, ale o roboty humanoidalne, które w przyszłości mogą stać się równie ważnym źródłem przychodów.
Najpierw ambitne plany ogłosiła Tesla, później o ogromnych inwestycjach w humanoidalne maszyny informował chiński gigant BYD, o czym niedawno pisaliśmy na łamach PortalTechnologiczny.pl. Teraz do tego wyścigu oficjalnie dołącza także Mitsubishi Motors.
Mitsubishi będzie produkować tysiąc robotów miesięcznie
Japoński producent samochodów podpisał porozumienie ze startupem Highlanders, wywodzącym się z Uniwersytetu Tokijskiego. Firmy zamierzają wspólnie rozwijać roboty humanoidalne oraz uruchomić ich masową produkcję w zakładach Mitsubishi w Kioto.
Produkcja ma rozpocząć się już na początku 2027 roku. Według informacji ujawnionych przez amerykańskie media, fabryka będzie mogła opuszczać nawet 1000 robotów humanoidalnych miesięcznie. Co ciekawe, do ich budowy zostaną wykorzystane niewykorzystywane obecnie hale oraz dawna linia produkcyjna silników.
To pierwszy na świecie projekt, w którym producent samochodów nie tylko wykorzystuje humanoidalne roboty we własnych zakładach, ale jednocześnie staje się ich seryjnym producentem.
Najpierw będą pracować w fabryce Mitsubishi, później trafią do klientów
Pierwsze egzemplarze nie zostaną od razu sprzedane. Mitsubishi zamierza najpierw wdrożyć je we własnych zakładach produkcyjnych.
Roboty będą wykonywać zadania związane z produkcją silników i innych komponentów, a jednocześnie zbierać dane pozwalające udoskonalać ich oprogramowanie oraz algorytmy sztucznej inteligencji. Dopiero po zakończeniu tego etapu firmy planują rozpocząć sprzedaż humanoidów innym przedsiębiorstwom zmagającym się z niedoborem pracowników.
To pokazuje, że dla producentów samochodów roboty nie są już jedynie ciekawostką technologiczną, lecz przyszłym produktem komercyjnym.
Robot stworzony do pracy
Za konstrukcję odpowiada startup Highlanders, założony w 2023 roku przez naukowców z Uniwersytetu Tokijskiego.
Jego najbardziej zaawansowaną konstrukcją jest humanoid HL Human, zaprezentowany w 2025 roku. Robot dysponuje 19 stopniami swobody ruchu, elektrycznymi siłownikami umożliwiającymi wykonywanie ruchów przypominających ludzkie oraz systemem sztucznej inteligencji pozwalającym samodzielnie wykonywać złożone zadania przemysłowe.
Kolejne wersje mają otrzymać pięciopalczaste dłonie zdolne do chwytania przedmiotów o masie do 3 kilogramów. Producent rozwija również własną platformę tzw. fizycznej sztucznej inteligencji (Physical AI), dzięki której roboty będą rozumiały polecenia wydawane naturalnym językiem, analizowały otoczenie i wykonywały zadania przy minimalnym udziale człowieka.
Motoryzacja szuka nowego biznesu
Powód zainteresowania robotami jest prosty. Branża motoryzacyjna od lat dysponuje ogromnym doświadczeniem w seryjnej produkcji, kontroli jakości, projektowaniu układów mechatronicznych oraz zarządzaniu skomplikowanymi fabrykami. Te same kompetencje można wykorzystać do budowy humanoidalnych robotów.
Dodatkowo wiele koncernów posiada niewykorzystane moce produkcyjne po spadku popytu na silniki spalinowe. Zamiast zamykać linie produkcyjne, można je przekształcić w fabryki nowego rodzaju produktów.
To właśnie robi Mitsubishi, które wykorzysta nieużywane budynki swojej fabryki w Kioto do montażu humanoidalnych robotów.
Tesla i BYD już inwestują miliardy
Mitsubishi nie jest wyjątkiem. Tesla od kilku lat rozwija projekt Optimus i zapowiada, że w przyszłości będzie produkować miliony humanoidalnych robotów, które znajdą zastosowanie zarówno w fabrykach, jak i domach.
Równie ambitne plany ma chiński BYD. Koncern inwestuje w rozwój własnych humanoidalnych maszyn i zamierza wykorzystać je nie tylko we własnych zakładach, ale również sprzedawać innym przedsiębiorstwom. Coraz więcej analityków uważa, że w ciągu najbliższej dekady rynek robotów humanoidalnych może osiągnąć wartość porównywalną z dzisiejszym rynkiem samochodowym.
Dla producentów aut oznacza to szansę na stworzenie zupełnie nowego filaru działalności.
Samochody przestają być jedynym celem
Jeszcze niedawno producenci samochodów konkurowali przede wszystkim zasięgiem samochodów elektrycznych, mocą baterii i systemami autonomicznej jazdy. Dziś coraz wyraźniej widać, że kolejnym wielkim polem rywalizacji stają się roboty humanoidalne.
Jeżeli plany Tesli, BYD i Mitsubishi zakończą się sukcesem, za kilka lat najwięksi producenci samochodów mogą być jednocześnie największymi producentami humanoidalnych robotów na świecie. Wszystko wskazuje na to, że branża motoryzacyjna właśnie odkryła nową żyłę złota.
Foto: Highlanders.