Francja oficjalnie odebrała De Grasse – czwarty atomowy okręt podwodny typu Barracuda, budowany przez firmę Naval Group dla francuskiej marynarki wojennej. Jednostka została przekazana po zakończeniu prób portowych, zaledwie cztery miesiące po pierwszym wyjściu w morze.
Nowy okręt stanowi kolejny krok w realizacji jednego z najważniejszych programów modernizacji francuskich sił zbrojnych. Docelowo flota będzie liczyć sześć jednostek tej klasy, które zastąpią wysłużone okręty typu Rubis.
Program Barracuda nabiera tempa
Przekazanie De Grasse oznacza ważny etap programu Barracuda. W służbie znajdują się już trzy wcześniejsze jednostki: Suffren, Duguay-Trouin oraz Tourville. Sukcesywnie wprowadzano je do francuskiej marynarki od 2022 roku.
Dwa ostatnie okręty – Rubis i Casabianca – pozostają jeszcze w budowie. Ich dostawy zaplanowano na drugą połowę obecnej dekady.
Za projekt odpowiada Naval Group we współpracy z firmą TechnicAtome, która opracowała reaktor jądrowy wykorzystywany na pokładzie okrętów. Program jest pod nadzorem francuskiej Dyrekcji Generalnej ds. Uzbrojenia (DGA) oraz Komisji Energii Atomowej i Energii Alternatywnych (CEA).
Napęd atomowy zapewnia nawet 270 dni działania
Barracuda należy do najnowocześniejszych okrętów podwodnych z napędem atomowym w Europie. Jednostka wypiera około 5800 ton. Wykorzystuje hybrydowy układ napędowy oparty na ciśnieniowym reaktorze wodnym, wywodzącym się z technologii zastosowanej na strategicznych okrętach podwodnych typu Triomphant oraz lotniskowcu Charles de Gaulle.
System napędowy obejmuje turbinę napędową, dwa turbogeneratory oraz dwa silniki elektryczne. Dzięki temu okręt może pozostawać w gotowości operacyjnej nawet przez 270 dni. Jego załoga liczy około 65 marynarzy.
Wyjątkowo cichy i trudny do wykrycia
Jednym z najważniejszych atutów klasy Barracuda jest bardzo niski poziom emitowanego hałasu. Według producenta okręt został zaprojektowany z myślą o maksymalnym ograniczeniu sygnatury akustycznej. To znacząco utrudnia jego wykrycie przez przeciwnika.
Duża mobilność, długotrwała autonomia oraz możliwość działania na znacznych głębokościach sprawiają, że jednostki tego typu mogą prowadzić wielotygodniowe operacje daleko od macierzystych baz.
Okręt może atakować cele na morzu i lądzie
Nowy okręt został wyposażony w nowoczesne uzbrojenie pozwalające wykonywać szerokie spektrum misji bojowych. Na jego pokładzie mogą znaleźć się ciężkie torpedy F21, przeciwokrętowe pociski Exocet SM39, a także manewrujące pociski Naval Cruise Missile (NCM) zdolne do precyzyjnego rażenia celów lądowych na dużych odległościach.
Barracuda może również przenosić miny morskie oraz wspierać działania sił specjalnych.
Jedna konstrukcja, wiele zastosowań
Francuskie okręty tej klasy projektowano z myślą o realizacji bardzo zróżnicowanych zadań. Obejmują one zwalczanie okrętów podwodnych i nawodnych, prowadzenie rozpoznania, obserwacji i działań wywiadowczych, eskortowanie zespołów okrętów, wsparcie odstraszania nuklearnego oraz wykonywanie precyzyjnych uderzeń na cele lądowe.
Dzięki połączeniu zaawansowanych sensorów, bardzo niskiej wykrywalności, dużego zasięgu i nowoczesnego uzbrojenia Barracuda jest uznawana za jedną z najbardziej zaawansowanych konstrukcji wielozadaniowych atomowych okrętów podwodnych znajdujących się obecnie w służbie.
Foto: Naval Group.