Anthropic chce spowolnić rozwój sztucznej inteligencji. – To byłoby dobre dla świata – brzmi stanowisko firmy.
Wyścig o stworzenie coraz potężniejszej sztucznej inteligencji nabiera tempa, ale jedna z firm znajdujących się na jego czele zaczyna coraz głośniej mówić o potrzebie hamowania. Anthropic – twórca modelu Claude i jeden z największych konkurentów OpenAI – stwierdził, że świat powinien mieć możliwość czasowego spowolnienia rozwoju najbardziej zaawansowanych systemów AI.
Stanowisko firmy pojawiło się w nowym opracowaniu autorstwa współzałożyciela Anthropic Jacka Clarka oraz badaczki Mariny Favaro. Ich zdaniem tempo rozwoju sztucznej inteligencji może wkrótce przewyższyć zdolność społeczeństw, instytucji i regulatorów do kontrolowania tej technologii.
„Dla świata byłoby korzystne posiadanie możliwości spowolnienia lub tymczasowego wstrzymania rozwoju zaawansowanej AI, aby struktury społeczne oraz badania nad bezpieczeństwem mogły nadążyć za postępem technologicznym” – napisali autorzy raportu.
Przerwa w rozwoju AI byłaby trudniejsza niż kontrola broni nuklearnej
Według Anthropic ewentualne globalne porozumienie dotyczące ograniczenia prac nad najbardziej zaawansowanymi modelami AI wymagałoby współpracy wszystkich największych laboratoriów badawczych oraz rządów na całym świecie.
Problem polega na tym, że trening modeli sztucznej inteligencji znacznie łatwiej ukryć niż rozwój broni nuklearnej czy infrastruktury wojskowej. Dane, procesory i centra danych mają wiele legalnych zastosowań, a pokusa potajemnego kontynuowania prac byłaby ogromna.
Jeśli bowiem część firm zatrzymałaby rozwój modeli, a inni gracze kontynuowaliby prace, mogliby szybko zdobyć ogromną przewagę technologiczną i biznesową.
Nie wszyscy wierzą w szczerość tych ostrzeżeń
Deklaracje Anthropic pojawiają się w szczególnym momencie. Firma właśnie rozpoczęła proces wejścia na giełdę, składając poufny wniosek o IPO. Kilka dni wcześniej spółka poinformowała o osiągnięciu wyceny wynoszącej około 965 miliardów dolarów, co czyni ją jedną z najcenniejszych firm technologicznych na świecie.
To sprawia, że część obserwatorów rynku podchodzi do tych ostrzeżeń sceptycznie. Krytycy zwracają uwagę, że przedsiębiorstwo aktywnie uczestniczy w wyścigu AI, inwestuje miliardy dolarów w rozwój modeli i jednocześnie nawołuje do ostrożności.
Nie jest tajemnicą, że Anthropic od lat buduje swój wizerunek jako bardziej odpowiedzialnej i skoncentrowanej na bezpieczeństwie alternatywy dla OpenAI. Wielu założycieli firmy wcześniej pracowało właśnie w OpenAI, zanim zdecydowali się stworzyć własną organizację.
Claude pisze już większość kodu w Anthropic
Najciekawsza część raportu dotyczy jednak postępów samej sztucznej inteligencji.
Anthropic ujawnił, że w maju 2026 roku ponad 80 procent kodu trafiającego do firmowych repozytoriów zostało wygenerowane przez Claude. Dla porównania jeszcze przed premierą Claude Code w 2025 roku udział AI w tworzeniu kodu był minimalny.
Według autorów raportu rola człowieka w procesie tworzenia nowych modeli systematycznie maleje.
Początkowo programiści pisali kod samodzielnie, później zaczęli go współtworzyć z AI, a obecnie coraz częściej ograniczają się jedynie do jego przeglądania i zatwierdzania.
Tempo rozwoju przyspiesza
Anthropic zwraca uwagę na jeszcze jeden trend. Jeszcze w marcu 2025 roku czas wykonywania przez AI złożonych zadań podwajał się mniej więcej co siedem miesięcy. Obecnie ten okres skrócił się do około czterech miesięcy.
Firma porównuje możliwości kolejnych generacji modeli:
- Claude 3 Opus z marca 2024 roku potrafił samodzielnie realizować zadania zajmujące człowiekowi około 4 minut.
- Claude Opus 4.6 radzi sobie już z zadaniami wymagającymi nawet 12 godzin pracy specjalisty.
Jeśli tempo rozwoju utrzyma się na obecnym poziomie, jeszcze w tym roku modele AI mogą skutecznie wykonywać zadania zajmujące ludziom całe dni pracy.
Czy AI zacznie ulepszać samą siebie?
Najbardziej ambitna wizja przedstawiona przez Anthropic zakłada pojawienie się systemów zdolnych do samodzielnego ulepszania własnego oprogramowania.
W takim scenariuszu sztuczna inteligencja nie byłaby już jedynie narzędziem wspierającym programistów, lecz stałaby się głównym uczestnikiem procesu tworzenia kolejnych generacji AI. Ludzie pełniliby przede wszystkim funkcje nadzorcze, kontrolne i audytorskie.
Autorzy raportu podkreślają jednak, że obecnie istnieją istotne ograniczenia. Jednym z nich jest tzw. „gust” lub zdolność do samodzielnego wybierania najlepszego kierunku działania bez wskazówek od człowieka.
Według Anthropic współczesne modele potrafią bardzo dobrze wykonywać polecenia, ale nadal nie wiadomo, czy obecne metody treningu pozwolą im osiągnąć poziom autonomicznego podejmowania decyzji potrzebny do samodzielnego prowadzenia badań nad AI.
Największą przeszkodą mogą być już nie ludzie, lecz energia i komputery
Raport wskazuje również na możliwość wystąpienia nowych wąskich gardeł rozwoju. Anthropic przywołuje tu prawo Amdahla, zgodnie z którym przyspieszenie jednego elementu systemu powoduje ujawnienie ograniczeń w innych obszarach.
Co ciekawe, firma twierdzi, że sama już doświadcza tego zjawiska. Ponieważ Claude generuje coraz więcej kodu, największym problemem staje się obecnie jego weryfikacja przez ludzi.
Jeżeli jednak sztuczna inteligencja będzie nadal rozwijała się w obecnym tempie, głównym ograniczeniem może przestać być ludzka wiedza, a stać się dostępność mocy obliczeniowej, energii elektrycznej i infrastruktury centrów danych.
Czy czeka nas nowy wyścig zbrojeń?
Debata wywołana przez Anthropic pokazuje coraz większy paradoks branży AI. Firmy inwestują setki miliardów dolarów w budowę nowych centrów danych i rozwój coraz potężniejszych modeli, jednocześnie ostrzegając, że tempo zmian może być zbyt szybkie dla społeczeństwa.
Pytanie brzmi, czy najwięksi gracze rzeczywiście byliby gotowi nacisnąć hamulec, gdy stawką jest dominacja w jednym z najważniejszych wyścigów technologicznych XXI wieku. Na razie nic nie wskazuje na to, aby OpenAI, Anthropic, Google, Meta czy xAI zamierzały zwolnić. Wręcz przeciwnie – walka o stworzenie kolejnej generacji sztucznej inteligencji dopiero się rozpędza.
Foto: ChatGPT Images/AI.