Boeing rozpoczął budowę pierwszych prototypów F-47, czyli myśliwca szóstej generacji powstającego w ramach programu Next Generation Air Dominance (NGAD). Według przedstawicieli Sił Powietrznych USA projekt przebiega zgodnie z harmonogramem. Pierwszy lot nowej maszyny ma odbyć się już w 2028 roku.
To oznacza przejście z etapu wieloletnich analiz, projektowania i demonstratorów technologii do budowy rzeczywistych egzemplarzy, które rozpoczną serię intensywnych testów przed wdrożeniem do służby.
Następca legendarnego F-22 Raptor
F-47 ma zastąpić Lockheed Martin F-22 Raptor. To samolot, który wszedł do służby w 2005 roku. Do dziś uchodzi za jeden z najlepszych myśliwców przewagi powietrznej na świecie.
Nowa konstrukcja ma jednak oferować znacznie więcej niż tylko lepsze osiągi. Amerykańskie lotnictwo projektuje F-47 jako centralny element całego systemu walki przyszłości, a nie pojedynczy samolot. Maszyna będzie współpracowała z autonomicznymi dronami bojowymi, satelitami, samolotami rozpoznawczymi oraz rozbudowaną siecią sensorów i systemów wymiany danych. Dzięki temu pilot otrzyma dostęp do ogromnej ilości informacji w czasie rzeczywistym, a sam myśliwiec stanie się mobilnym centrum dowodzenia na polu walki.
Sztuczna inteligencja pomoże pilotowi
Jednym z najważniejszych elementów F-47 będzie wykorzystanie sztucznej inteligencji. AI ma analizować dane napływające z wielu źródeł jednocześnie, błyskawicznie identyfikować zagrożenia, proponować priorytety ataku oraz wspierać pilota podczas podejmowania decyzji. Pozwoli to znacząco skrócić czas reakcji w niezwykle dynamicznym środowisku współczesnego pola walki.
Nowoczesne algorytmy mają również umożliwić skuteczne zarządzanie grupą autonomicznych statków powietrznych wykonujących różne zadania bojowe. W praktyce oznacza to, że pilot będzie dowodził nie tylko własnym myśliwcem, ale również całym zespołem bezzałogowych maszyn.
Myśliwiec będzie dowodził rojami dronów
Jedną z najbardziej rewolucyjnych cech programu NGAD jest współpraca z tzw. Collaborative Combat Aircraft (CCA). Są to autonomiczne drony bojowe, które będą mogły wykonywać najbardziej ryzykowne zadania pod nadzorem pilota F-47. Maszyny te przejmą między innymi misje rozpoznawcze, walkę radioelektroniczną, działania mające zmylić przeciwnika czy nawet wykonywanie uderzeń rakietowych. Dzięki temu możliwości bojowe całego zespołu znacząco wzrosną, a ryzyko dla pilotów zostanie ograniczone.
Testy rozpoczną się w 2028 roku
Powstające obecnie prototypy nie trafią od razu do jednostek wojskowych. Ich zadaniem będzie przeprowadzenie wieloletnich prób, podczas których inżynierowie sprawdzą właściwości aerodynamiczne samolotu, skuteczność technologii stealth, niezawodność oprogramowania oraz integrację systemów uzbrojenia. Dopiero po zakończeniu tego etapu możliwe będzie rozpoczęcie produkcji seryjnej.
Większy zasięg i jeszcze więcej tajemnic
Mimo rozpoczęcia budowy prototypów większość informacji dotyczących F-47 pozostaje ściśle tajna. Boeing oraz Siły Powietrzne USA nie ujawniają danych dotyczących maksymalnej prędkości, zasięgu bojowego, konfiguracji silników, zastosowanych radarów ani możliwości przenoszenia uzbrojenia.
Analitycy są jednak zgodni, że nowy myśliwiec będzie dysponował znacznie większym zasięgiem od obecnie wykorzystywanych konstrukcji. To szczególnie istotne w kontekście potencjalnych działań na obszarze Indo-Pacyfiku. Tam ogromne odległości między bazami wojskowymi stanowią jedno z największych wyzwań dla amerykańskiego lotnictwa.
Boeing liczy na wielki sukces
Program F-47 jest jednym z najważniejszych projektów wojskowych Boeinga od wielu lat. Sukces przedsięwzięcia może znacząco umocnić pozycję koncernu na rynku nowoczesnego uzbrojenia. Zapewni też tysiące wysoko wykwalifikowanych miejsc pracy w zakładach produkcyjnych oraz całym łańcuchu dostaw.
Przedstawiciele Sił Powietrznych USA podkreślają, że projekt osiągnął wyjątkowo wysoki poziom dojrzałości technologicznej już na etapie rozwoju inżynieryjnego. Dyrektor programu Critical Major Weapon Systems, gen. Dale White, zapowiedział, że F-47 wzleci w powietrze jeszcze podczas obecnej administracji, co jest zgodne z planem zakładającym pierwszy lot w 2028 roku.
Jeżeli harmonogram zostanie utrzymany, Stany Zjednoczone wykonają kolejny ważny krok w wyścigu o dominację w powietrzu. F-47 ma stać się nie tylko następcą F-22 Raptor, ale również fundamentem nowej generacji sieciocentrycznych operacji wojskowych, w których załogowe myśliwce, sztuczna inteligencja i autonomiczne drony będą działały jako jeden zintegrowany system.
Ta wersja jest spójniejsza stylistycznie i lepiej odpowiada charakterowi artykułów publikowanych na portalach technologicznych, bez przerywania narracji listami i punktami.
Foto: U.S. Air Force.