Chiński lider elektromobilności BYD przyspiesza swoją ekspansję w Europie i otwarcie mówi o planach przejmowania istniejących zakładów produkcyjnych. W grze jest m.in. współpraca z koncernem Stellantis, ale – jak potwierdzają przedstawiciele firmy – rozmowy toczą się także z innymi producentami.
Podczas konferencji Future of the Car w Londynie Stella Li, wiceprezes wykonawcza BYD, przyznała, że firma aktywnie poszukuje dostępnych mocy produkcyjnych w Europie. Nie chodzi jednak o klasyczne joint venture – Chińczycy preferują pełną kontrolę nad zakładami.
To istotna zmiana strategii. Zamiast budować fabryki od zera, BYD chce wykorzystać istniejącą infrastrukturę europejskich producentów, którzy coraz częściej borykają się z niewykorzystanymi mocami produkcyjnymi.
Boom na elektryki napędza ekspansję
Decyzja o przyspieszeniu ekspansji nie jest przypadkowa. Globalny popyt na samochody elektryczne rośnie, m.in. w wyniku wzrostu cen paliw kopalnych. Konflikt na linii USA–Iran tylko wzmocnił ten trend.
Choć sprzedaż BYD na rynku krajowym w ostatnich miesiącach była słabsza rok do roku, to eksport bije rekordy. W samym kwietniu 2026 firma sprzedała za granicą 135 tys. pojazdów – aż o 70% więcej niż rok wcześniej. W pierwszych czterech miesiącach roku było to już ponad 456 tys. aut.
Europa już reaguje
W niektórych krajach europejskich BYD zaczyna wyraźnie dominować. W Wielkiej Brytanii marka stała się najlepiej sprzedającym się producentem aut elektrycznych, wyprzedzając m.in. Tesla czy Kia.
Jednocześnie firma rozwija swoją obecność infrastrukturalną. W 2026 roku rozpoczęto produkcję testową w fabryce na Węgrzech, a do końca roku ma zostać uruchomiony zakład w Turcji o wartości 1 mld dolarów.
Stellantis i inni gracze pod presją
Rozmowy z Stellantis wpisują się w szerszy trend. Europejscy i amerykańscy producenci coraz częściej szukają współpracy z chińskimi firmami, które oferują tańsze i często bardziej zaawansowane technologicznie pojazdy.
Stellantis już rozwija relacje z chińskim Leapmotor i rozważa rozszerzenie współpracy produkcyjnej w Hiszpanii. Z kolei Ford prowadzi zaawansowane rozmowy z właścicielem Volvo – Geely – dotyczące sprzedaży części zakładu w Walencji.
Denza i ofensywa technologiczna
Równolegle BYD rozwija swoją markę premium Denza, która zadebiutowała już w Europie. Modele tej linii oferują m.in. nową generację baterii Blade 2.0 oraz technologię ultraszybkiego ładowania – nawet w 5 minut.
Model Denza Z9 GT trafił już do sprzedaży w największych europejskich gospodarkach, a do końca 2026 roku marka ma być obecna w 30 krajach.
Nowa wojna cenowa i technologiczna
Za kulisami trwa intensywna rywalizacja. Na rynku chińskim rozpętała się kolejna wojna cenowa, napędzana przez lokalnych producentów oferujących coraz tańsze pojazdy elektryczne. Aby utrzymać tempo wzrostu, BYD i inni gracze kierują swoją uwagę na rynki zagraniczne – przede wszystkim Europę i Azję Południowo-Wschodnią.
Dla europejskich producentów to moment prawdy. Jeśli nie dostosują się do nowych realiów, mogą zostać zepchnięci na margines przez bardziej elastycznych i technologicznie zaawansowanych konkurentów z Chin.
Foto: BYD.