Cieśnina Ormuz

Dwa rurociągi, które mogą (częściowo) uratować światowy rynek ropy

Trwająca wojna z Iranem sprawiła, że światowe rynki energii z niepokojem patrzą na jeden z najważniejszych punktów transportu ropy naftowej na świecie – Strait of Hormuz. Po jego faktycznym zablokowaniu w centrum uwagi znalazły się dwa strategiczne rurociągi, które pozwalają częściowo ominąć tę wąską cieśninę.

Chodzi o saudyjski system przesyłowy East-West Pipeline (Petroline) oraz rurociąg Abu Dhabi Crude Oil Pipeline (ADCOP) w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Obie instalacje pozwalają eksportować ropę z regionu Zatoki Perskiej bez konieczności przepływania przez Ormuz. Ten, przypomnijmy, od końca lutego stał się jednym z najbardziej niebezpiecznych szlaków transportowych na świecie.

Dlaczego Cieśnina Ormuz jest tak ważna

Strait of Hormuz to wąski korytarz morski między Iranem a Omanem, przez który zwykle przepływa ogromna część globalnego handlu ropą.

Szacuje się, że każdego dnia transportowanych jest tamtędy nawet 20 milionów baryłek ropy, czyli znacząca część światowej produkcji.

Po atakach USA i Izraela na Iran z 28 lutego oraz późniejszych działaniach odwetowych Teheranu, ruch w cieśninie ustał. Iran zaczął atakować statki próbujące przepłynąć przez ten obszar, co doprowadziło do szeregu incydentów z udziałem tankowców.

Saudyjski gigant: rurociąg East-West

Największą alternatywą dla transportu ropy przez Ormuz jest saudyjski system przesyłowy East-West Pipeline, znany także jako Petroline.

Rurociąg ma około 1200 kilometrów długości i łączy gigantyczne pola naftowe w regionie Abqaiq na wschodnim wybrzeżu Arabii Saudyjskiej z portem Yanbu nad Morzem Czerwonym.

Operatorem infrastruktury jest państwowy gigant naftowy Saudi Aramco.

Po niedawnych modernizacjach zdolność przesyłowa systemu wynosi około 7 milionów baryłek ropy dziennie, a według firmy w najbliższych dniach rurociąg może osiągnąć pełne wykorzystanie.

Dzięki temu część saudyjskiego eksportu ropy może trafiać na światowe rynki bez przechodzenia przez Zatokę Perską.

Rurociąg ZEA: alternatywa przez Fujairah

Drugim kluczowym elementem infrastruktury energetycznej regionu jest rurociąg Abu Dhabi Crude Oil Pipeline (ADCOP), znany również jako Habshan–Fujairah pipeline.

Instalacja ma około 400 kilometrów długości i transportuje ropę z lądowych instalacji w Habshan do portu Fujairah nad Morzem Arabskim.

System obsługuje narodowy koncern naftowy Abu Dhabi National Oil Company.

Rurociąg może przesyłać około 1,5 mln baryłek ropy dziennie. W razie potrzeby przepustowość można zwiększyć do około 1,8 mln baryłek dziennie.

Według analityków firmy Kpler obecnie wykorzystywane jest około 71 proc. jego mocy, co oznacza, że istnieje jeszcze pewna rezerwa transportowa.

Rurociągi nie zastąpią jednak Ormuzu

Choć oba systemy stanowią ważną alternatywę, ich łączna przepustowość jest znacznie mniejsza niż ilość ropy, która normalnie przechodzi przez Strait of Hormuz.

Dlatego nawet pełne wykorzystanie tych rurociągów może jedynie częściowo zrekompensować blokadę cieśniny.

Dodatkowym problemem jest ryzyko ataków na infrastrukturę energetyczną w regionie. W ostatnich dniach pojawiły się informacje o pożarze w kompleksie rafineryjnym Ruwais w ZEA. To mogło doprowadzić do czasowego zamknięcia części instalacji.

Rynek ropy reaguje nerwowo

Konflikt na Bliskim Wschodzie wywołał ogromną zmienność na rynku energii.

Cena ropy Brent na początku tygodnia wzrosła niemal do 120 dolarów za baryłkę, po czym spadła w okolice 90 dolarów. W kolejnych dniach notowania ponownie zaczęły rosnąć, zbliżając się do poziomu 100 dolarów za baryłkę.

Analitycy ostrzegają, że jeśli konflikt będzie się przeciągał, producenci ropy mogą zostać zmuszeni do ograniczenia wydobycia. Transport surowca z regionu stanie się coraz trudniejszy, magazyny są przepełnione.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.