Czytanie umów to dla większości użytkowników konieczne zło — długie strony prawniczego żargonu, którego nikt nie rozumie, ale wszyscy akceptują. DocuSign twierdzi, że właśnie rozwiązał ten problem. Nowe funkcje oparte na sztucznej inteligencji mają tłumaczyć kontrakty na prosty język, odpowiadać na pytania i automatyzować przygotowanie dokumentów.
DocuSign, amerykańska firma z siedzibą w San Francisco i globalny lider rynku podpisów elektronicznych, zaprezentowała nową generację funkcji eSignature opartych na sztucznej inteligencji. Ich cel jest prosty: ułatwić zrozumienie umów osobom podpisującym oraz znacząco skrócić czas ich przygotowania po stronie firm.
Nowe rozwiązania są częścią platformy Intelligent Agreement Management (IAM) i odpowiadają na dwa największe problemy procesu umownego:
- niezrozumiały, gęsty język prawny,
- ręczna, podatna na błędy praca przy przygotowywaniu dokumentów.
Nowe narzędzie na razie nie dla Polaków
Warto jasno zaznaczyć jedno ograniczenie już na starcie. Nowe funkcje AI wdrażane przez DocuSign działają obecnie wyłącznie na dokumentach sporządzonych w języku angielskim i są dostępne m.in. w USA, Wielkiej Brytanii oraz Australii. Dla użytkowników w Polsce oznacza to brak natywnego wsparcia dla umów po polsku — przynajmniej na dziś.
To jednak nie powinno nikogo dziwić. Rynek legaltech rozwija się bardzo szybko, a presja regulacyjna i biznesowa sprawia, że lokalne, wyspecjalizowane modele językowe są tylko kwestią czasu. Patrząc na tempo rozwoju AI w sektorze prawnym, wszystko wskazuje na to, że polskie odpowiedniki takich narzędzi pojawią się raczej wcześniej niż później.
AI, która tłumaczy „prawniczy” na zwykły język
Najważniejszą nowością nowego rozwiązania DocuSign jest AI-asystent podpisującego, który:
- generuje streszczenie umowy w prostym języku,
- wyjaśnia kluczowe warunki i zobowiązania,
- odpowiada na pytania w stylu:
„Co się stanie, jeśli będę chciał anulować umowę?”
„Kiedy wygasa gwarancja?”
Zamiast przekopywać się przez kilkanaście stron drobnego druku, użytkownik może po prostu zapytać AI, a ta wskaże odpowiedni fragment i wyjaśni jego znaczenie.
Iris – AI wyszkolona wyłącznie na umowach
W przeciwieństwie do popularnych modeli językowych ogólnego przeznaczenia, DocuSign stawia na wyspecjalizowaną sztuczną inteligencję o nazwie Iris.
To silnik trenowany na danych kontraktowych oraz rozumiejący strukturę i logikę umów. Zaprojektowano go z myślą o bezpieczeństwie klasy korporacyjnej.
Iris potrafi m.in. rozpoznawać typy umów, weryfikować dane odbiorców oraz automatycznie umieszczać w odpowiednich miejscach pola podpisów i formularzy.
Firmy zyskują czas, użytkownicy – spokój
Nowe funkcje nie są skierowane wyłącznie do osób podpisujących dokumenty. Dla firm oznaczają one:
- krótszy czas przygotowania umów,
- mniej błędów formalnych,
- szybsze finalizowanie transakcji,
- mniejsze obciążenie zespołów prawnych i operacyjnych.
– Manualne przygotowanie umów jest czasochłonne, a niezrozumienie zapisów przez podpisujących powoduje opóźnienia. AI pozwala rozwiązać oba te problemy jednocześnie – podkreśla Mangesh Bhandarkar, wiceprezes ds. zarządzania produktami w DocuSign.
Liczby nie kłamią: ludzie podpisują umowy, których nie rozumieją
Z badania OnePulse przeprowadzonego wśród 1000 Amerykanów wynika, że:
- 75% respondentów czułoby się pewniej, mając streszczenie umowy przygotowane przez AI,
- 60% przyznaje, że podpisywało dokumenty bez pełnego zrozumienia ich treści,
- niemal 50% doświadcza negatywnych emocji przy czytaniu umów — frustracji lub lęku przed przeoczeniem istotnych zapisów.
AI to pomoc, nie zastępstwo dla prawnika
Choć DocuSign pokazuje ogromny potencjał sztucznej inteligencji w świecie umów, firma i eksperci są zgodni co do jednego: AI nie zastępuje prawnika. Nawet wyspecjalizowane modele mogą popełniać błędy lub generować nieprecyzyjne interpretacje.
Dlatego AI świetnie sprawdzi się przy prostych umowach i regulaminach. Ale w przypadku kontraktów o dużych konsekwencjach finansowych lub prawnych wciąż niezbędna jest profesjonalna analiza.
Dostępność
Nowe funkcje eSignature oparte na AI są już dostępne w:
- USA,
- Wielkiej Brytanii,
- Australii.
Automatyczne rozmieszczanie pól w dokumentach ma trafić na rynek amerykański w najbliższych tygodniach.
Czy to początek końca „podpisywania w ciemno”?
DocuSign pokazuje, że AI może realnie zmienić jeden z najbardziej nielubianych elementów cyfrowego świata — czytanie umów. Choć na razie wyłącznie po angielsku, kierunek jest jednoznaczny. Przejrzyste, zrozumiałe kontrakty mogą wkrótce stać się standardem także w Polsce.
Pytanie nie brzmi już „czy”, ale jak szybko.
Foto: Qwen/AI.