Firma Dell Technologies oficjalnie zaprezentowała nowego laptopa XPS 13, który ma być najtańszym modelem w historii tej prestiżowej serii.
Producent wyraźnie celuje w sukces odniesiony przez Apple i jego nowego MacBooka Neo, próbując przyciągnąć uczniów, studentów oraz młodych profesjonalistów atrakcyjną ceną i premium wykonaniem.
Nowy Dell XPS 13 został pokazany podczas targów Computex 2026 i już od początku wzbudził duże zainteresowanie. Laptop startuje z ceną 699 dolarów, a w okresie „back to school” uczniowie powyżej 16. roku życia będą mogli kupić go nawet za 599 dolarów. To dokładnie poziom cenowy, na którym Apple rozpoczęło sprzedaż MacBooka Neo w marcu tego roku.
Dell otwarcie atakuje Apple’a
Dell nie ukrywa, że nowy XPS 13 został stworzony jako bezpośrednia odpowiedź na sukces MacBooka Neo. Firma po raz pierwszy od dawna tak agresywnie porównuje swój produkt do laptopa Apple’a.
Podczas briefingu przed targami Computex dyrektor operacyjny Della, Jeff Clarke, stwierdził:
– Przyznam Apple rację, to dobry produkt. Różnica polega na tym, że my stworzyliśmy coś lepszego.
To jedna z najbardziej bezpośrednich deklaracji dużego producenta komputerów PC wobec Apple od wielu lat. Dell ewidentnie chce wykorzystać rosnące zainteresowanie tańszymi laptopami premium i przekonać klientów, że komputer z systemem Windows może zaoferować więcej funkcji przy podobnej cenie.

Najcieńszy i najlżejszy XPS w historii
Dell podkreśla, że nowy XPS 13 jest najcieńszym i najlżejszym laptopem, jaki kiedykolwiek pojawił się w tej serii. Urządzenie jest równie smukłe jak MacBook Neo, ale waży około 200 gramów mniej — zaledwie niecały 1 kg.
Producent postawił przy tym na rozwiązania kojarzone dotąd z dużo droższymi konstrukcjami. Laptop otrzymał frezowaną z aluminium obudowę CNC, dotykowy ekran 2,5K InfinityEdge z adaptacyjnym odświeżaniem od 30 Hz do 120 Hz oraz podświetlaną klawiaturę.
Dell mocno akcentuje też fakt, że nowy XPS 13 oferuje kilka funkcji, których MacBook Neo w ogóle nie posiada. Chodzi między innymi o ekran dotykowy, podświetlaną klawiaturę oraz obsługę standardu Wi-Fi 7.
Ekran premium z 120 Hz i jasnością 500 nitów
Nowy XPS 13 ma otrzymać ekran o jasności sięgającej 500 nitów oraz pełnym pokryciu przestrzeni kolorów DCI-P3, co powinno przełożyć się na bardzo żywe kolory i wysoką jakość obrazu.
Laptop obsługuje także adaptacyjne odświeżanie 120 Hz, które może automatycznie obniżać częstotliwość nawet do 30 Hz podczas wyświetlania statycznych treści. Rozwiązanie ma jednocześnie poprawiać płynność działania i wydłużać czas pracy na baterii.
Co ciekawe, Dell zrezygnował tutaj z charakterystycznych dla większych modeli XPS 14 i XPS 16 elementów, takich jak „niewidoczny” touchpad czy klawiatura typu lattice. Firma najwyraźniej postawiła na bardziej klasyczną konstrukcję, aby obniżyć cenę urządzenia.
Intel Wildcat Lake i nawet 17 godzin pracy
Podstawowa konfiguracja nowego XPS 13 wykorzystuje procesor Intel Core Series 3 z rodziny „Wildcat Lake”, 8 GB pamięci RAM oraz 512 GB przestrzeni na dane.
Firma zapowiedziała jednak, że jeszcze tego lata pojawią się mocniejsze wersje wyposażone w układy Intel Core Ultra Series 3 „Panther Lake”, nawet 32 GB RAM oraz porty Thunderbolt 4 zamiast standardowych USB-C.
Według deklaracji Della laptop ma oferować nawet 17 godzin streamingu wideo na jednym ładowaniu. Jeśli wyniki potwierdzą się w niezależnych testach, XPS 13 może działać ponad dwie godziny dłużej niż MacBook Neo.
Za utrzymanie wydajności odpowiada system chłodzenia wyposażony w dwa wentylatory.
Dell zmienia filozofię serii XPS
Przez lata seria XPS była kojarzona głównie z drogimi i ekskluzywnymi ultrabookami. Dell przyznaje jednak, że sukces MacBooka Neo zmusił branżę do zmiany myślenia.
Jeff Clarke zdradził, że firma musiała przełamać własne podejście do marki XPS.
– Wierzyliśmy, że XPS to wyjątkowo premium produkt i nie może zejść poniżej pewnego poziomu cenowego. Postanowiliśmy jednak uczynić doświadczenie XPS bardziej dostępnym — wyjaśnił.
Według Della prace nad nowym laptopem trwały około 30 tygodni. Firma po raz pierwszy zapowiedziała urządzenie podczas targów CES 2026.
Kryzys pamięci RAM uderza w branżę
Premiera taniego laptopa premium jest szczególnie interesująca w obecnej sytuacji rynkowej. Branża komputerowa zmaga się z globalnym niedoborem pamięci RAM, który zmusił wielu producentów do podnoszenia cen urządzeń.
Sam Dell w ostatnich miesiącach podniósł ceny wybranych konfiguracji XPS 14 nawet o 31 procent. Droższy od oczekiwań okazał się również nowy gamingowy Alienware 15.
Mimo tego firma zdecydowała się agresywnie wejść do segmentu budżetowych laptopów premium, najwyraźniej uznając, że sukces MacBooka Neo może całkowicie zmienić układ sił na rynku komputerów mobilnych.
Nie wszystko jest idealne
Dell ma jednak również pewne kompromisy. Tańsze wersje z układami Wildcat Lake otrzymają zwykłe porty USB-C zamiast Thunderbolt 4, a wszystkie warianty laptopa będą pozbawione klasycznego gniazda słuchawkowego.
To akurat jeden z elementów, w którym Apple nadal może mieć przewagę.
Konkurencja już reaguje
Dell nie jest jedyną firmą, która próbuje odpowiedzieć na sukces Apple. Własne tanie laptopy z układami Intel Wildcat Lake zapowiedział już także Acer.
Nowy Acer Swift Air 14 ma trafić do sprzedaży w sierpniu i również startować z ceną 699 dolarów. Wszystko wskazuje więc na to, że segment tańszych laptopów premium stanie się jednym z najważniejszych pól walki producentów komputerów w 2026 roku.
Wojna o studentów i młodych profesjonalistów
Nowy XPS 13 pokazuje, że producenci komputerów zaczynają coraz mocniej walczyć o młodszych użytkowników. Jeszcze kilka lat temu laptopy premium kosztowały zwykle ponad tysiąc dolarów, ale Apple zmieniło rynek premierą MacBooka Neo.
Teraz Dell próbuje odpowiedzieć własnym urządzeniem, które ma oferować bardziej „premium” doświadczenie niż konkurencyjny sprzęt Apple, ale bez drastycznego podnoszenia ceny.
Jeśli strategia się powiedzie, wojna cenowa pomiędzy producentami laptopów może dopiero się rozpędzać.
Foto: Dell.