samolot kosmiczny Shenlong

Co naprawdę robi tajemniczy wahadłowiec Shenlong na orbicie?

Chiński, wielokrotnego użytku samolot kosmiczny Shenlong jest od 6 lutego na orbicie. Realizuje swoją czwartą już misję orbitalną. Jaką dokładnie? Nie wiadomo.

Oficjalne informacje z Pekinu są – jak zwykle – bardzo lakoniczne. Według chińskich władz pojazd ma testować technologie, które w przyszłości umożliwią „wygodniejsze i tańsze loty w obie strony w celu pokojowego wykorzystania przestrzeni kosmicznej”.

Problem w tym, że poza tym zdaniem… nie wiadomo praktycznie nic.

Chiński odpowiednik amerykańskiego X-37B?

Shenlong (co oznacza „Boski Smok”) jest powszechnie uznawany za odpowiednik amerykańskiego wojskowego wahadłowca Boeing X-37B. To autonomiczny, bezzałogowy pojazd kosmiczny należący do United States Space Force, który od 2010 roku realizuje długotrwałe, w większości tajne misje orbitalne.

X-37B ma około 8,8 metra długości i przypomina miniaturową wersję wahadłowców NASA. Obecnie realizuje swoją ósmą misję, rozpoczętą w sierpniu ubiegłego roku na pokładzie rakiety Falcon 9 firmy SpaceX.

Amerykanie od lat podkreślają, że pojazd służy wyłącznie jako orbitalne laboratorium testowe. Jednak jego tajny charakter regularnie budzi podejrzenia – podobnie jak w przypadku chińskiego Shenlonga.

Jak długo Shenlong pozostaje na orbicie?

Dotychczasowe trzy misje chińskiego wahadłowca rozpoczęły się:

  • we wrześniu 2020 r. (2 dni),
  • w maju 2023 r. (276 dni),
  • we wrześniu 2024 r. (266 dni).

Dwie ostatnie trwały więc niemal rok. To sugeruje, że pojazd testuje systemy długotrwałej pracy w przestrzeni kosmicznej.

Czy to broń kosmiczna?

W początkowych latach programu X-37B w Chinach pojawiały się głosy, że amerykański pojazd może być bronią orbitalną. Dziś eksperci podchodzą do takich teorii sceptycznie.

Organizacja Secure World Foundation zwraca uwagę, że X-37B:

  • operuje zwykle na niższych orbitach niż większość satelitów,
  • posiada niewielką ładownię (wielkości skrzyni pickup’a),
  • ma ograniczone możliwości energetyczne.

W praktyce oznacza to, że byłby bardzo mało efektywną platformą do przenoszenia broni kinetycznej czy uderzeń z orbity.

Podobne ograniczenia najpewniej dotyczą również Shenlonga – jego rozmiary oceniane są jako zbliżone do amerykańskiego odpowiednika.

Tu zaczynają się różnice

Największa różnica między oboma programami dotyczy manewrów na orbicie.

Podczas swoich poprzednich misji Shenlong wypuszczał na orbitę dodatkowe obiekty, wykonywał manewry zbliżeniowe (RPO – Rendezvous and Proximity Operations) oraz przeprowadzał operacje przechwytywania i dokowania z własnymi satelitami.

Manewry RPO są technologią o podwójnym zastosowaniu. Umożliwiają bowiem tankowanie satelitów, ich serwisowanie i modernizację oraz kontrolowane sprowadzanie z orbity. Pozwalają takę na potencjalną inspekcję lub zakłócanie działania obcych satelitów.

Eksperci podkreślają, że opanowanie RPO staje się fundamentem „dominacji kosmicznej”. Takie zdolności rozwijają obecnie nie tylko Chiny, ale również USA i Rosja.

Dlaczego brak przejrzystości budzi obawy?

Zarówno program Shenlong, jak i X-37B objęte są znaczną tajemnicą. Problem polega na tym, że w środowisku o rosnącej rywalizacji strategicznej brak transparentności automatycznie generuje podejrzenia.

Eksperci ds. bezpieczeństwa kosmicznego wskazują, że większa jawność mogłaby ograniczyć napięcia i spekulacje o potencjale antysatelitarnym.

Na razie jednak „Boski Smok” krąży nad Ziemią, a świat może jedynie obserwować jego tor lotu i próbować wyciągać wnioski z nielicznych danych orbitalnych.

Kosmiczny wyścig w nowej odsłonie

Czwarta misja Shenlonga wpisuje się w szerszy trend dynamicznego rozwoju chińskich technologii kosmicznych – od rekordowej liczby startów, przez rakiety wielokrotnego użytku, po systematyczne budowanie kompetencji wojskowych w przestrzeni orbitalnej.

Choć nie ma dowodów, że mały wahadłowiec jest bronią, jedno jest pewne: przestrzeń kosmiczna staje się coraz bardziej strategicznym polem rywalizacji technologicznej.

A tajemniczy „Boski Smok” jest jednym z jej najbardziej intrygujących elementów.

Foto: Grok/AI.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.