Chiny mają najszybszy superkomputer na Ziemi. Co szczególnie interesujące, maszyna została zbudowana niemal wyłącznie z krajowych technologii, a do osiągnięcia rekordowej wydajności nie wykorzystuje żadnych procesorów graficznych GPU.
Podczas konferencji ISC 2026 w Hamburgu organizacja odpowiedzialna za prestiżowy ranking TOP500 zaprezentowała jego 67. edycję. Największą niespodzianką okazał się debiut chińskiego superkomputera LineShine, który od razu wskoczył na pierwsze miejsce zestawienia.
Maszyna osiągnęła wynik 2,198 eksaflopa w teście High Performance Linpack (HPL), stając się pierwszym superkomputerem w historii zdolnym do utrzymywania ponad dwóch eksaflopów wydajności w obliczeniach podwójnej precyzji.
Dla porównania dotychczasowy lider, amerykański El Capitan, osiągnął wynik 1,809 eksaflopa. Na kolejnych miejscach znalazły się również amerykańskie systemy Frontier (1,353 eksaflopa) oraz Aurora (1,012 eksaflopa). Piąte miejsce przypadło niemieckiemu JUPITER Booster, który jako pierwszy europejski system przekroczył granicę jednego eksaflopa.
Huawei w sercu nowego superkomputera
LineShine został zainstalowany w Narodowym Centrum Superkomputerowym w Shenzhen. System wykorzystuje platformę LingKun oraz procesory LX2, które według ekspertów zostały zaprojektowane przez Huawei.
Układy bazują na architekturze Armv9 i zawierają po dwa moduły obliczeniowe, oferując łącznie aż 304 rdzenie na pojedynczy procesor. Dodatkowo każdy układ wyposażono w osiem stosów pamięci HBM zapewniających 32 GB ultraszybkiej pamięci.
Cały superkomputer składa się z imponujących 13,79 miliona rdzeni obliczeniowych, połączonych autorskim interkonektem LingQi. System działa pod kontrolą chińskiego systemu operacyjnego Kylin OS, bazującego na Linuksie.
Bez GPU, a mimo to rekord świata
Jednym z najbardziej zaskakujących aspektów projektu jest całkowita rezygnacja z akceleratorów GPU.
Współczesne superkomputery, takie jak Frontier, Aurora czy El Capitan, w dużej mierze opierają swoją wydajność właśnie na kartach graficznych i wyspecjalizowanych akceleratorach. Tymczasem chiński LineShine osiągnął rekordowy wynik wykorzystując wyłącznie procesory CPU.
Eksperci TOP500 podkreślają, że jest to dowód na to, iż nie istnieje jedna uniwersalna droga do budowy najwydajniejszych systemów HPC (High Performance Computing). W zależności od zastosowania równie skuteczne mogą okazać się różne architektury – od GPU i APU po klasyczne procesory oraz dedykowane akceleratory.
Chiny odpowiadają na amerykańskie sankcje
Sukces LineShine ma również wymiar polityczny i strategiczny.
Od 2023 roku chińskie instytucje praktycznie zniknęły z rankingu TOP500. Było to efektem pogarszających się relacji między Pekinem a Waszyngtonem oraz ograniczeń eksportowych nakładanych przez USA na zaawansowane technologie półprzewodnikowe.
Nowy superkomputer jest odpowiedzią Chin na te restrykcje. Według zespołu z Shenzhen projekt stanowi kulminację wieloletnich inwestycji w rozwój krajowego ekosystemu technologicznego niezależnego od zagranicznych dostawców.
Choć architektura Arm została opracowana w Wielkiej Brytanii, praktycznie wszystkie pozostałe elementy systemu – od procesorów przez sieć komunikacyjną po magazyny danych – powstały w Chinach.
Do czego wykorzystywany jest LineShine?
Nowy superkomputer już teraz znajduje zastosowanie w najbardziej wymagających zadaniach obliczeniowych.
Chińscy naukowcy wykorzystują go do:
- zaawansowanych symulacji inżynieryjnych,
- badań naukowych,
- modelowania zjawisk fizycznych,
- trenowania sztucznej inteligencji,
- rozwoju dużych modeli językowych (LLM),
- analiz przemysłowych i energetycznych.
Eksperci zwracają uwagę, że rosnąca moc obliczeniowa staje się dziś jednym z najważniejszych elementów rywalizacji technologicznej między światowymi mocarstwami. Sukces LineShine pokazuje, że mimo amerykańskich sankcji Chiny nadal potrafią rozwijać najbardziej zaawansowane technologie komputerowe na świecie.
Wyścig superkomputerów wchodzi w nową fazę
Przejęcie pierwszego miejsca w rankingu TOP500 przez chiński system może oznaczać początek nowego etapu globalnego wyścigu technologicznego. Jeszcze kilka lat temu osiągnięcie bariery jednego eksaflopa wydawało się przełomem. Dziś Chiny przesuwają granicę do ponad dwóch eksaflopów i robią to bez wykorzystania GPU, które przez lata uznawano za niezbędny element najpotężniejszych superkomputerów.
To sygnał, że przyszłość wysokowydajnych obliczeń może wyglądać zupełnie inaczej, niż zakładano jeszcze kilka lat temu.
Foto: Narodowe Centrum Superkomputerowe w Shenzhen.