Chiński lądownik księżycowy

Chiny mogą okrążyć Księżyc z załogą już w 2027 roku

Według szefa NASA Jareda Isaacmana Chiny prawdopodobnie wyślą swoją załogową misję wokół Księżyca już w 2027 roku. Byłby to historyczny moment — pierwszy od dekad przypadek, gdy to nie Amerykanie będą jedynym państwem zdolnym do wysyłania ludzi w okolice naszego naturalnego satelity.

Informacja padła podczas konferencji kosmicznej ASCEND 2026 organizowanej przez American Institute of Aeronautics and Astronautics w Waszyngtonie. Choć China nie ogłosiły oficjalnie planu załogowego lotu wokół Księżyca, Pekin otwarcie deklaruje, że chce wysłać taikonautów na jego powierzchnię przed końcem tej dekady — najpóźniej do 2030 roku.

NASA: świat zobaczy chińskich taikonautów

Isaacman nie ukrywa, że sytuacja staje się dla USA coraz bardziej napięta.

– Następnym razem, gdy świat będzie oglądał astronautów lecących wokół Księżyca, prawdopodobnie będą to taikonauci – powiedział administrator NASA. – Ameryka przestanie być wyłączną potęgą zdolną do wysyłania ludzi w środowisko księżycowe.

To bardzo mocne słowa, szczególnie w kontekście programu Artemis Program, który ma przywrócić ludzi na Księżyc po ponad półwiecznej przerwie od misji Apollo.

Chiny i USA ścigają się o bazę na Księżycu

Rywalizacja między Waszyngtonem a Pekinem nie dotyczy już wyłącznie prestiżu. Oba państwa planują stworzenie stałej infrastruktury księżycowej i przyszłych baz badawczych.

NASA chce wysłać astronautów w okolice południowego bieguna Księżyca w ramach misji Artemis IV już na początku 2028 roku. Tymczasem Chiny rozwijają własny lądownik załogowy i intensywnie testują technologie potrzebne do lądowania ludzi na powierzchni Srebrnego Globu.

NASA przyspiesza misje księżycowe

W odpowiedzi na chińskie postępy NASA planuje znacząco zwiększyć tempo lotów w ramach programu Artemis oraz programu Commercial Lunar Payload Services (CLPS), czyli komercyjnych dostaw ładunków na Księżyc.

Isaacman zasugerował wręcz, że agencja chce rozpocząć niemal comiesięczne próby lądowań już od początku 2027 roku.

Według niego NASA musi zaakceptować fakt, że część misji zakończy się problemami lub awariami. Celem jest szybkie zdobywanie doświadczeń i sprawdzenie, które technologie działają w realnych warunkach księżycowych.

Artemis III ma ruszyć szybko po sukcesie Artemis II

Po udanej misji Artemis II NASA chce możliwie szybko przejść do kolejnego etapu programu. Misja Artemis III ma wykorzystać kapsułę Orion wynoszoną przez rakietę Space Launch System (SLS).

Na orbicie okołoziemskiej Orion miałby połączyć się z jednym lub dwoma komercyjnymi lądownikami księżycowymi: SpaceX Starship HLS oraz Blue Origin Blue Moon Mark 2.

NASA zapowiada, że przygotowania do kolejnych misji już trwają. Agencja chce rozpocząć składanie rakiety SLS w ciągu najbliższych dwóch miesięcy i przeprowadzić częściową próbę tankowania jeszcze przed końcem roku.

Nowy wyścig kosmiczny już trwa

Coraz wyraźniej widać, że świat wchodzi w nową erę eksploracji kosmosu. Tym razem stawką nie jest jedynie symboliczne „bycie pierwszym”, ale kontrola nad przyszłą infrastrukturą kosmiczną, dostępem do zasobów i technologiczną dominacją na dekady.

Jeśli prognozy NASA się potwierdzą, rok 2027 może przejść do historii jako moment, w którym Chiny po raz pierwszy realnie zagrożą amerykańskiej dominacji w załogowej eksploracji głębokiego kosmosu.

Foto: Xinhua.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.