Elektryk na ulicy w Londynie

Brytyjski rząd ma „świetny” pomysł na zniechęcenie ludu do elektryków

Popyt na auta elektryczne w Wielkiej Brytanii wyhamował. Kierowcy obawiają się skutków nowego podatku „pay-per-mile”.

Sprzedaż samochodów elektrycznych na Wyspach notuje poważne spowolnienie. Najnowsze dane Society of Motor Manufacturers and Traders (SMMT) pokazują, że w listopadzie rynek EV urósł zaledwie o 3,6% – to najsłabszy wynik od dwóch lat. Winowajca? Zapowiadany przez rząd nowy podatek „pay-per-mile”, który obciąży kierowców elektryków od 2028 roku.

Najmniejszy wzrost sprzedaży EV od dwóch lat

Szef SMMT, Mike Hawes, nie ukrywa, że winę za spadek dynamiki ponoszą przede wszystkim decyzje podatkowe rządu.

„Najsłabszy wzrost od prawie dwóch lat – tuż przed ogłoszeniem nowego podatku – powinien być sygnałem alarmowym. Jeżeli nie będziemy zachęcać kierowców do wyboru aut elektrycznych, rządowe cele klimatyczne staną się nierealne” – podkreśla Hawes.

Mimo spowolnienia udział aut w pełni elektrycznych w nowych rejestracjach wzrósł z 25,1% do 26,4%. W listopadzie sprzedano 39 965 sztuk EV, jednak wciąż za mało, by osiągnąć wymagany przez regulatora 28-procentowy cel na cały rok. Producenci, którzy go nie spełnią, będą narażeni na wysokie kary finansowe.

Podatek 3 pensy za każdy kilometr. Start: kwiecień 2028

W projekcie budżetu ogłoszonym przez kanclerz Rachel Reeves znalazł się nowy system opłat drogowych dla elektryków. Od 2028 roku kierowcy EV będą płacić:

► 3 pensy za każdy przejechany kilometr
Co daje przeciętnie ok. 250 funtów rocznie.

Nowe przepisy mają wypełnić lukę w przychodach państwa z podatku paliwowego. Dla porównania kierowca auta benzynowego płaci dziś ok. 600 funtów rocznie w samej akcyzie na paliwa.

Branża ostrzega jednak, że nowe opodatkowanie podkopie atrakcyjność EV, które i tak są droższe w zakupie niż auta spalinowe.

Uderzenie także w infrastrukturę ładowania

Na tym jednak nie koniec zmian. Od kwietnia przyszłego roku punkty ładowania zostaną objęte nowymi stawkami podatku od nieruchomości. Operatorzy stacji będą musieli zapłacić 49,9% stawki biznesowej od wartości miejsc parkingowych z ładowarkami.

Według szacunków:

  • państwo może zyskać 25 mln funtów,
  • branża twierdzi, że realna kwota może być nawet czterokrotnie wyższa,
  • koszty dla intensywnych użytkowników EV mogą wzrosnąć o 300 funtów rocznie.

To kolejny cios dla właścicieli elektryków i firm inwestujących w infrastrukturę.

Branża motoryzacyjna coraz głośniej apeluje do rządu, by nie obciążał nadmiernie technologii, którą chce promować jako ekologiczny filar transformacji transportu.

Zwłaszcza, że ogólna sprzedaż samochodów spada. W listopadzie cały rynek nowych aut w Wielkiej Brytanii – zarówno spalinowych, jak i elektrycznych – zanotował spadek:

  • 1,6% mniej rejestracji,
  • łącznie 151 154 sprzedane samochody.

Foto: Gemini/AI.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.