Skrajnie prorosyjski plan Trumpa zakończenia wojny na Ukrainie krytykują zaskakujące osoby – w tym Richard Branson, założyciel Virgin.
Kluczowe elementy 28-punktowego „amerykańskiego planu pokojowego dla Ukrainy” stoją w jawnej sprzeczności z fundamentalnymi zasadami suwerenności państwowej. Jak podkreśla na łamach Onetu analityk i były dyplomata Witold Jurasz, założenia tej koncepcji nie tylko gwałcą niepodległość Ukrainy, ale również uderzają w polską suwerenność, bo uznają rosyjskie roszczenia i faktyczną zmianę granic dokonaną siłą.
Plan krytykują też inni – w tym ludzie spoza świata polityki. Wśród nich jest jeden z najbardziej rozpoznawalnych, innowacyjnych i barwnych przedsiębiorców współczesności.
Richard Branson: „To nie jest plan pokojowy, to artykuł kapitulacji”
W emocjonalnym oświadczeniu opublikowanym 21 listopada Richard Branson, założyciel Virgin, wyraził „niewiarę i obrzydzenie” wobec dokumentu, który – jego zdaniem – legitymizuje rosyjską agresję i oddaje Ukrainę Putinowi na tacy.
Branson nie owija w bawełnę:
- plan stawia znak równości między Rosją a Ukrainą, ignorując fakt, że to Kreml rozpoczął wojnę;
- nie przewiduje mechanizmów rozliczeń, a wręcz gwarantuje amnestię rosyjskim zbrodniarzom wojennym;
- wymusza na Ukrainie oddanie ogromnych terytoriów w zamian za „gwarancje bezpieczeństwa”, które trudno nazwać realnymi;
- odbiera Ukraińcom prawo do samodzielnego wyboru sojuszy i kształtu własnych sił zbrojnych;
- otwiera drogę do tego, by USA mogły zarabiać na odbudowie, w modelu premiującym agresora i karzącym ofiarę.
To – jak pisze Branson – „znakomita umowa… ale wyłącznie dla Rosji”. Zdaniem przedsiębiorcy Putin mógłby wręcz uznać dokument za pełną realizację swoich żądań, i to bez poniesienia jakiejkolwiek odpowiedzialności za zbrodnie.
„To bamboozle epickich rozmiarów”
W swojej analizie Branson ostrzega, że plan oznacza coś znacznie groźniejszego niż tylko złe rozwiązanie dla Ukrainy. To także:
- sygnał wycofania się USA z roli globalnego lidera,
- zachęta dla autorytarnych reżimów, by sięgać po brutalną siłę,
- powtórka z appeasementu, ale – jak pisze – „gorsza niż w czasach Chamberlaina”.
Według Bransona dokument zdradza nie tylko Ukrainę, lecz także wszystkie państwa, które ufały amerykańskim gwarancjom – w tym Polskę. To polityka, która może mieć katastrofalne skutki dla architektury bezpieczeństwa Europy i świata.
Europa powinna przedstawić własny plan
Richard Branson apeluje, by prezydent Wołodymyr Zełenski i europejscy przywódcy kategorycznie odrzucili dokument oraz przygotowali własną, realistyczną i sprawiedliwą propozycję – opartą na prawie międzynarodowym, odpowiedzialności sprawców i pełnym poszanowaniu ukraińskiej niepodległości.
Foto: Richard Branson.