BMW M Neue Klass

BMW robi elektryczne M bez litości. Cztery silniki i koniec kompromisów

Nadciąga nowa era „Ultimate Driving Machine”. Bez spalin, ale z pełnym DNA motorsportu – emocji nie zabraknie.

BMW oficjalnie potwierdza: pierwszy w pełni elektryczny model z prawdziwym logo M zadebiutuje w 2027 roku. I nie będzie to kolejna „usportowiona wersja” istniejącego EV, lecz pełnoprawny samochód BMW M, zaprojektowany od podstaw jako elektryk. 

Cztery silniki — po jednym na każde koło — centralnie sterowana elektronika i bateria zoptymalizowana pod jazdę torową mają wyznaczyć nowy punkt odniesienia dla elektrycznych aut sportowych.

To moment przełomowy nie tylko dla BMW, ale dla całego segmentu performance EV.

Koniec półśrodków. To ma być „prawdziwe M”, a nie marketing

Do tej pory BMW oferowało już mocniejsze warianty elektryczne sygnowane literą M — jak i4 M50, iX M60 czy i7 M70. Sam producent wielokrotnie podkreślał jednak, że nie są to pełnoprawne modele M, porównywalne z legendami pokroju M3 czy M5.

Nowy projekt — roboczo określany jako BMW M Neue Klasse (prawdopodobnie trafi na rynek jako iM3) — ma to zmienić definitywnie.

– Nowa generacja modeli ustanowi nowy benchmark w segmencie aut wysokich osiągów – zapowiada Franciscus van Meel, szef BMW M GmbH.

Cztery silniki i „Heart of Joy”. Elektronika, jakiej M jeszcze nie miało

Sercem elektrycznego M będzie nowa architektura Neue Klasse, oparta na koncepcji software-defined vehicle. Zamiast dziesiątek rozproszonych sterowników, kluczowe funkcje obsługują cztery superkomputery.

Najważniejszy z nich to „Heart of Joy”, odpowiedzialny za napęd, kontrolę trakcji, wektorowanie momentu oraz stabilność i dynamikę jazdy.

To właśnie on steruje czterema niezależnymi silnikami elektrycznymi, z których każdy napędza jedno koło. BMW M opracowało specjalne przednie i tylne zespoły napędowe z oddzielnymi przekładniami, zintegrowanymi falownikami oraz precyzyjną kontrolą momentu obrotowego w czasie rzeczywistym.

Efekt? Reakcja układu jezdnego nawet dziesięciokrotnie szybsza niż w obecnych modelach M.

Napęd M eDrive: tył, AWD i pełna kontrola momentu

Nowy układ BMW M eDrive łączy zalety:

  • klasycznego napędu na tył,
  • napędu na cztery koła,
  • i ekstremalnie precyzyjnego torque vectoringu.

Co istotne — przednia oś może być całkowicie odłączana, co pozwala zachować charakterystyczne, tylnonapędowe zachowanie znane z klasycznych M-ek, a jednocześnie zwiększyć zasięg i efektywność na autostradzie.

BMW zapowiada też symulowane zmiany biegów (łopatki przy kierownicy) oraz specjalne tryby jazdy M. Będzie też nowa ścieżka dźwiękowa zaprojektowana wyłącznie dla elektrycznych M.

Bateria pod tor, nie tylko pod normy WLTP

Elektryczne M otrzyma wysokonapięciową baterię o pojemności ponad 100 kWh, opartą na cylindrycznych ogniwach Gen6. Choć chemia pozostaje podobna, ogniwa zostały:

  • zoptymalizowane pod wysoką moc,
  • wyposażone w dwustronne chłodzenie,
  • zaprojektowane z myślą o długotrwałym obciążeniu torowym.

Do tego architektura 800 V, bardzo wysoka moc ładowania oraz rekordowe poziomy rekuperacji energii.

Co ciekawe, obudowa baterii pełni również funkcję strukturalną, zwiększając sztywność całego nadwozia i poprawiając prowadzenie.

M może być elektryczne i… bardziej ekologiczne

BMW M po raz pierwszy w historii sięga po naturalne włókna kompozytowe Bcomp, zastępując nimi włókno węglowe. Ten materiał oferuje podobny stosunek wytrzymałości do masy. Emituje też ok. 40% mniej CO₂ podczas produkcji i był testowany w motorsporcie BMW od 2019 roku.

To sygnał, że elektryfikacja w BMW M nie kończy się na napędzie, ale obejmuje całą filozofię projektowania.

BMW M wchodzi w erę EV bez kompleksów

W przeciwieństwie do wielu producentów, którzy traktują elektryczne sportowe auta jako kompromis, BMW wysyła jasny sygnał: elektryczne M nie ma być „inne” — ma być lepsze.

Cztery silniki, centralne sterowanie, torowa wytrzymałość i pełna kontrola nad każdym kołem pokazują, że w Monachium nie zamierzają oddawać pola Tesli, Porsche czy Hyundaiowi.

2027 zapowiada się naprawdę gorąco — i to bez kropli benzyny.

Foto: BMW.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.