trump daje pieniądze intelowi

Biały Dom ratuje Intela. 5,7 mld dol. od administracji Trumpa. 

Intel potwierdził, że otrzymał 5,7 miliarda dolarów od rządu Stanów Zjednoczonych. Środki są konsekwencją decyzji Białego Domu o przejęciu 10% udziałów w amerykańskim gigancie półprzewodnikowym.

Informację o tym, że pieniądze od amerykańskiego rządu wpłynęły na konto Intela ujawnił jego dyrektor finansowy firmy David Zinser podczas czwartkowej konferencji dla inwestorów.

I stało się tak, chociaż jeszcze chwilę wcześniej sekretarz prasowa Białego Domu Karoline Leavitt podkreśliła, że transakcja nie jest jeszcze ostatecznie sfinalizowana.

– To wciąż temat w trakcie dyskusji – zaznaczyła. Według administracji, końcowe szczegóły są obecnie ustalane przez Departament Handlu.

Intel i tak rozważa pozyskanie kapitału z zewnątrz

David Zinser zasugerował również, że spółka może szukać dodatkowych inwestorów dla swojego biznesu foundry, czyli działu zajmującego się bezpośrednią produkcją chipów. Pieniądze z Białego Domu są ważne, ale niewystarczające, by popchnąć Intela mocno do przodu.

– Będzie okazja, by wpuścić zewnętrznych inwestorów […], co stanie się drugim sposobem na pozyskanie kapitału na rozwój – podkreślił.

Ryzyka i kontrowersje wokół rządowego wsparcia

Zarząd Intela nie uważa, by miliardy z Białego Domu były rozwiązaniem pozbawionym jakichkolwiek wad. W poniedziałek firma w raporcie bieżącym ostrzegła, że transakcja z rządem USA może wywołać negatywne reakcje ze strony inwestorów, pracowników czy partnerów biznesowych. Nie wyklucza również w związku z tym potencjalnych pozwów sądowych i zwiększonej presji politycznej.

– Reakcje mogą być negatywne – od inwestorów, klientów, dostawców, partnerów handlowych, a także rządów zagranicznych i konkurentów – napisano w raporcie.

Lata problemów i trudna restrukturyzacja

Obecne wydarzenia to kulminacja problemów, które Intel ma od wielu lat. Firma, niegdyś bezdyskusyjny lider na rynku procesorów, od początku poprzedniej dekady zaczęła tracić pozycję na rzecz AMD, a także azjatyckich producentów układów scalonych. Przede wszystkim TSMC i Samsunga. Kolejne zmiany na stanowisku prezesa nie poprawiały sytuacji, a inwestorzy tracili cierpliwość.

Nowy szef Intela Lip-Bu Tan rozpoczął bolesny proces restrukturyzacji. Rozpoczął zwolnienia, próbował zreorganizować biznes w kierunku produkcji chipów na zlecenie. Dodatkowym ciosem dla reputacji spółki były ostatnie oskarżenia Tana o powiązania z chińskimi producentami półprzewodników. To w kontekście napięć handlowych między USA a Chinami wzbudziło poważne kontrowersje polityczne i gospodarcze. Trump domagał się nawet jego dymisji i dopiero po spotkaniu z nim wygasło napięcie polityczne dookoła spółki . Pojawił się za to pomysł z objęciem części akcji przez Biały Dom, który właśnie teraz jest finalizowany.

Czy miliardy dla Intela z państwowej kasy uratują Intela? Niewykluczone. Amerykanie absolutnie nie chcą stracić swojej jedynej dużej firmy produkującej zaawansowane układy elektroniczne na terytorium USA.

Foto: Gemini/AI.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.