Elektryczna ciężarówka górnicza

Bateria sodowo-jonowa w ciężarówce górniczej. 676 kWh i ładowanie w 25 minut

Chiny wykonały kolejny krok w rozwoju baterii sodowo-jonowych. 4 sierpnia w kopalni Tangshan Sanyou oficjalnie przekazano do eksploatacji elektryczną ciężarówkę górniczą wyposażoną w akumulator o pojemności 676 kWh. Według producentów jest to pierwsza na świecie w pełni elektryczna ciężarówka górnicza wykorzystująca właśnie tę chemię ogniw.

Pojazd powstał we współpracy firm Hina Battery i Tonly Heavy Industry. Wykorzystuje platformę Tonly TLE120 oraz system baterii sodowo-jonowych Haixing. Maszyna została zaprojektowana z myślą o specyfice pracy w kopalni, gdzie liczą się nie tylko pojemność akumulatora i zasięg, ale również odporność na niskie temperatury, możliwość częstego szybkiego ładowania oraz trwałość baterii.

I właśnie w tych obszarach technologia sodowo-jonowa może mieć przewagę nad częścią rozwiązań litowo-jonowych.

Bateria sodowo-jonowa trafia do wyjątkowo wymagającego zastosowania

Elektryfikacja transportu górniczego jest znacznie trudniejszym zadaniem niż zastępowanie samochodów spalinowych osobowych pojazdami elektrycznymi. Ciężarówki pracujące w kopalniach przewożą ogromne ładunki, wykonują powtarzalne trasy i muszą być gotowe do pracy przez dużą część doby.

Jednocześnie ich trasy są zazwyczaj krótkie i dokładnie określone. To istotna różnica w porównaniu z samochodem osobowym, który musi zapewniać użytkownikowi dużą elastyczność i możliwie duży zasięg.

W przypadku ciężarówki górniczej nieco niższa gęstość energii może więc być łatwiejsza do zaakceptowania, jeśli w zamian akumulator oferuje wysoką trwałość, dobre zachowanie w niskich temperaturach i bardzo szybkie ładowanie.

676 kWh i ładowanie do pełna w około 25 minut

System Haixing zastosowany w chińskiej ciężarówce ma całkowitą pojemność 676 kWh. Producent podaje gęstość energii na poziomie 165 Wh/kg.

Jeszcze ciekawszy jest czas ładowania. Akumulator może zostać naładowany od 0 do 100 proc. w około 20–25 minut. W przypadku pojazdu wykonującego regularne cykle pracy w kopalni ma to ogromne znaczenie.

Krótki postój na ładowanie może zostać łatwiej wkomponowany w harmonogram pracy niż wielogodzinne uzupełnianie energii. Z punktu widzenia operatora kopalni oznacza to możliwość ograniczenia czasu, w którym ciężarówka pozostaje poza trasą.

Hina Battery deklaruje również żywotność przekraczającą 8000 cykli. Jeżeli parametry te potwierdzą się podczas rzeczywistej eksploatacji, bateria może być zdolna do pracy przez cały okres użytkowania pojazdu bez konieczności kosztownej wymiany pakietu.

Największą zaletą może być praca w mrozie

Jedną z cech baterii sodowo-jonowych, która szczególnie interesuje producentów pojazdów użytkowych, jest ich zachowanie w niskich temperaturach.

Ma to znaczenie w przypadku kopalń odkrywkowych znajdujących się w północnych Chinach, gdzie zimą temperatura może spadać znacznie poniżej zera. W takich warunkach akumulatory litowo-jonowe mogą tracić część dostępnej pojemności i wymagać dodatkowego zarządzania temperaturą.

Ogniwa sodowo-jonowe są pod tym względem obiecującą alternatywą. Ich charakterystyka w niskich temperaturach pozwala ograniczyć część problemów związanych z eksploatacją baterii litowo-jonowych w zimowym klimacie.

Nie oznacza to oczywiście, że technologia sodowo-jonowa jest pod każdym względem lepsza. Wręcz przeciwnie — jej największym obecnie ograniczeniem pozostaje gęstość energii.

676 kWh zamiast 801 kWh. Jest kompromis

Dobrym przykładem jest sama ciężarówka Tonly TLE120.

Producent oferuje również wariant tego modelu wyposażony w baterię litowo-żelazowo-fosforanową, czyli LFP. W tej konfiguracji pojemność akumulatora wynosi 801 kWh. To o 125 kWh więcej niż w wersji z baterią sodowo-jonową.

Różnica pokazuje obecne ograniczenie technologii sodowo-jonowej. Przy podobnych rozmiarach systemu może ona zaoferować mniejszą ilość zgromadzonej energii niż konkurencyjne rozwiązania litowo-jonowe.

W samochodzie osobowym taki kompromis może być trudniejszy do zaakceptowania. Każdy dodatkowy kilogram baterii i każda kilowatogodzina mają znaczenie dla zasięgu, masy pojazdu oraz jego efektywności.

Ciężarówka górnicza jest jednak zupełnie innym przypadkiem.

Jeżeli pojazd porusza się po stałej trasie, regularnie wraca do miejsca ładowania i może wykorzystać krótkie przerwy na szybkie uzupełnienie energii, mniejsza gęstość energii nie musi być kluczową wadą. W takim zastosowaniu większe znaczenie mogą mieć trwałość baterii, odporność na temperaturę i szybkość ładowania.

Prawdziwy test dopiero się zaczyna

Przekazanie ciężarówki do kopalni Tangshan Sanyou nie jest końcem projektu, lecz początkiem najważniejszego etapu.

Pojazd ma teraz rozpocząć rzeczywistą pracę w warunkach kopalnianych. Zebrane dane pozwolą sprawdzić, jak bateria sodowo-jonowa zachowuje się podczas regularnego transportu ciężkich ładunków, częstego szybkiego ładowania i wielogodzinnej eksploatacji.

To właśnie wyniki z rzeczywistego środowiska pracy będą znacznie bardziej wartościowe niż laboratoryjne deklaracje producentów. Jeżeli bateria utrzyma zakładane parametry, rozwiązanie może znaleźć zastosowanie w kolejnych ciężkich pojazdach przemysłowych.

Co ważne, chińskie firmy prowadzą już podobne testy w innych segmentach transportu. W czerwcu 2026 roku FAW Jiefang zakończył testy ciężkiego samochodu wykorzystującego technologię sodowo-jonową Hina Battery. Według przekazanych informacji bateria zachowała ponad 90 proc. pojemności w temperaturze -40°F, czyli około -40°C.

Baterie sodowo-jonowe wychodzą z laboratoriów

Rosnące zainteresowanie chińskich producentów pokazuje szerszy trend. Baterie sodowo-jonowe przestają być traktowane wyłącznie jako technologia eksperymentalna i zaczynają trafiać do rzeczywistych produktów.

Nad rozwojem tej technologii pracuje również CATL, który rozwija zastosowania obejmujące między innymi samochody osobowe, pojazdy użytkowe, systemy wymiany baterii oraz magazyny energii. Rok 2026 ma być dla baterii sodowo-jonowych okresem przejścia od projektów demonstracyjnych do szerszego zastosowania komercyjnego.

Ciężarówka z Tangshan jest pod tym względem szczególnie interesująca. Nie jest bowiem kolejnym małym samochodem testowym, lecz maszyną pracującą w jednym z najbardziej wymagających środowisk dla napędu elektrycznego.

Jeżeli technologia sprawdzi się właśnie tam, może to być ważny sygnał dla całego rynku. Baterie sodowo-jonowe nie muszą bowiem konkurować z bateriami litowo-jonowymi wszędzie. Ich największą szansą może być znalezienie takich zastosowań, w których niższa gęstość energii jest akceptowalna, a szybkie ładowanie, trwałość i odporność na niskie temperatury mają większe znaczenie.

Chińska ciężarówka górnicza jest jednym z pierwszych i najbardziej wymagających sprawdzianów tej strategii.

Foto: HiNa Battery Technology.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.