Australia ogłosiła przełomowy zakup dla swojej marynarki wojennej – za 1,7 mld dolarów powstanie flota nowoczesnych, bezzałogowych okrętów podwodnych Ghost Shark.
To element strategii zwiększania zdolności obronnych w obliczu rosnących napięć geopolitycznych w regionie Indo-Pacyfiku.
Czym są Ghost Sharki?
Ghost Shark to ekstra-duże autonomiczne pojazdy podwodne (XL-AUV), czyli w praktyce bezzałogowe okręty podwodne nowej generacji. Zostały zaprojektowane i zbudowane w Australii, we współpracy z firmą Anduril Australia, należącą do amerykańskiej spółki Anduril Industries.
Ich zadaniem będzie prowadzenie długotrwałych i dalekosiężnych misji bez konieczności wynurzania się. Mogą wykonywać operacje rozpoznawcze, wywiadowcze, uderzeniowe i zakłócające. Rząd Australii podkreśla, że będą to jednostki ciche, trudne do wykrycia i znacznie tańsze w eksploatacji niż klasyczne, załogowe okręty podwodne.
Ile jednostek trafi do marynarki wojennej?
Dokładna liczba Ghost Sharków pozostaje tajemnicą. Wiadomo jedynie, że marynarka otrzyma „dziesiątki” tych okrętów. Mogą one być wystrzeliwane z wybrzeża lub z pokładu okrętów wojennych, co znacząco zwiększa elastyczność operacyjną.
Minister przemysłu obronnego Pat Conroy podkreślił, że to „światowej klasy zdolność, pozwalająca na prowadzenie operacji na ekstremalnie dalekich dystansach od kontynentu australijskiego”.
Flota Ghost Sharków wejdzie do służby już w styczniu 2026 roku.
Ghost Shark kontra program AUKUS
Jedną z kluczowych zalet Ghost Sharków jest czas i koszt wdrożenia. Podczas gdy okręty podwodne o napędzie atomowym w ramach programu AUKUS mają wejść do służby dopiero w latach 30. lub 40., Ghost Sharki będą gotowe niemal natychmiast.
Koszt całego programu to 1,7 mld dolarów, podczas gdy przewidywane wydatki na AUKUS sięgają astronomicznych 368 mld dolarów do połowy XXI wieku.
Dlaczego Australia stawia na autonomiczne okręty?
Światowe armie coraz intensywniej inwestują w systemy bezzałogowe. Powód jest prosty:
- są tańsze w produkcji i eksploatacji niż klasyczne platformy,
- można je używać w większej skali,
- są „eksperymentalne” i nie wymagają załogi, co oznacza mniejsze ryzyko polityczne i militarne.
Przykładem skuteczności takiej strategii są drony wykorzystywane przez Ukrainę, które niskim kosztem potrafią niszczyć kosztujące miliony rosyjskie czołgi i wyrzutnie rakiet czy zatrzymywać całe ofensywy.
Geopolityczny sygnał dla Chin i USA
Decyzja Australii ma również wymiar geopolityczny. Ogłoszenie programu nastąpiło tuż po wielkiej paradzie wojskowej w Pekinie, podczas której Chiny zaprezentowały nowoczesne uzbrojenie.
Jednocześnie rząd w Canberze przygotowuje się do wizyty premiera Anthony’ego Albanese w USA i spotkania z Donaldem Trumpem. Waszyngton naciska, by Australia prawie podwoiła wydatki na obronność, podkreślając rosnące zagrożenie ze strony Chin.
Ghost Sharki będą więc nie tylko nową bronią marynarki, ale również sygnałem strategicznym. Australia stawia na technologie przyszłości, by wzmocnić swoje bezpieczeństwo i pozycję w regionie.
Foto: Anduril.