Sterowanie monitorem Asus za pomocą głosu

Asus dodał AI do monitorów, no i można z nimi teraz pogadać

Asus uznał najwyraźniej, że nawet monitor nie powinien już wymagać od nas klikania przycisków. Firma zaktualizowała swoje oprogramowanie DisplayWidget Center, dodając do niego funkcje AI, w tym możliwość sterowania monitorem za pomocą naturalnego języka i głosu. A to dopiero początek.

Jeszcze niedawno zmiana jasności monitora oznaczała szukanie odpowiedniego przycisku, wejście do menu ekranowego i przeklikiwanie się przez kolejne opcje. Asus chce, żebyśmy niedługo po prostu powiedzieli, czego oczekujemy. Nowa wersja DisplayWidget Center wykorzystuje sztuczną inteligencję do sterowania ustawieniami monitorów i automatycznego dopasowywania ich do sytuacji.

„Zwiększ jasność” i monitor wie, o co chodzi

Nowe DisplayWidget Center otrzymało funkcje określane przez Asusa jako AI agent-ready. W praktyce oznacza to możliwość komunikowania się z monitorem za pomocą naturalnego języka.

Użytkownik może poprosić AI między innymi o zmianę jasności, trybu kolorów, temperatury barwowej czy ustawień Anti-Flicker w kompatybilnych monitorach OLED. Nie trzeba więc szukać odpowiedniej funkcji w menu OSD.

Co więcej, system może z czasem uwzględniać sposób korzystania z monitora. Asus przewiduje możliwość rekomendowania ustawień na podstawie wcześniejszych zachowań użytkownika. Monitor może więc niejako „nauczyć się”, jak lubimy pracować.

Jeszcze ciekawiej wygląda możliwość wykorzystania kalendarza. AI może na jego podstawie dostosowywać temperaturę barwową monitora do pory dnia. Teoretycznie rano możemy więc mieć inne ustawienia niż podczas wieczornej pracy.

Można też po prostu powiedzieć monitorowi, co ma zrobić

Asus dodał również funkcję AI Assistant, która zapewnia tekstowy i głosowy interfejs do obsługi monitora. To właśnie tutaj pojawia się najbardziej bezpośrednia forma rozmowy z urządzeniem.

AI Assistant ma pozwalać nie tylko zmieniać ustawienia, ale również wyszukiwać dokumentację pomocy technicznej i korzystać z innych funkcji wsparcia.

Czyli zamiast zastanawiać się, gdzie Asus schował konkretną opcję w menu, użytkownik może po prostu zapytać.

To oczywiście nie jest jeszcze rozmowa z monitorem w stylu science fiction. Nie oznacza też, że ekran nagle stanie się pełnoprawnym asystentem głosowym. AI jest przede wszystkim interfejsem do sterowania funkcjami monitora. Niemniej kierunek jest interesujący.

Monitor sam dobierze ustawienia do tego, co oglądasz

Asus dorzucił również funkcję AI Visual. Jest ona przeznaczona dla kompatybilnych monitorów ROG i TUF Gaming.

Mechanizm analizuje zawartość wyświetlaną na ekranie w czasie rzeczywistym i na tej podstawie wybiera odpowiedni tryb obrazu. Monitor może więc automatycznie dostosować ustawienia do tego, co aktualnie robimy.

W teorii oznacza to mniej ręcznego przełączania pomiędzy profilami. Gramy? Monitor wybiera odpowiedni tryb. Pracujemy z inną treścią? Ustawienia mogą zostać zmienione automatycznie.

To właśnie tego typu funkcje mogą okazać się bardziej praktyczne niż samo wydawanie monitorowi poleceń głosowych.

AI ma też pomagać administratorom

Asus nie ogranicza nowych możliwości wyłącznie do użytkowników domowych. Producent wskazuje również na zastosowania biznesowe.

AI agenci mogą być wykorzystywani przez administratorów IT do wdrażania wspólnej konfiguracji monitorów w całej firmie. Zamiast ręcznie ustawiać dziesiątki czy setki urządzeń, administrator może wykorzystać automatyzację do zastosowania określonych ustawień na większej liczbie monitorów.

Co istotne, Asus deklaruje, że agenci AI działają lokalnie, bezpośrednio na urządzeniu. Nie oznacza to jednak, że absolutnie każda operacja odbywa się bez połączenia z zewnętrznymi usługami. Firma zaznacza, że niektóre działania mogą wymagać dodatkowej łączności.

To ważna informacja, szczególnie w przypadku zastosowań biznesowych, gdzie kwestia danych i prywatności może być znacznie istotniejsza niż możliwość powiedzenia monitorowi „zmniejsz jasność”.

Asus nie zapomniał też o OLED-ach

Nowa wersja DisplayWidget Center przynosi również funkcje niezwiązane bezpośrednio ze sztuczną inteligencją.

Jedną z nich jest App Tweaker, pozwalający tworzyć indywidualne ustawienia obrazu dla konkretnych aplikacji i gier. Program może więc automatycznie korzystać z określonego profilu w zależności od tego, co właśnie uruchomiliśmy.

Asus rozszerzył także zestaw narzędzi OLED Care, których zadaniem jest ograniczanie ryzyka wypalenia obrazu. To szczególnie istotne w przypadku monitorów OLED, gdzie długotrwałe wyświetlanie statycznych elementów może prowadzić do powstawania trwałych zmian na ekranie.

Tylko czy naprawdę potrzebujemy AI w monitorze?

I tutaj dochodzimy do najciekawszej części całej historii. Samo dodanie AI do monitora brzmi efektownie, ale trudno uznać zmianę jasności głosem za funkcję, która odmieni nasze życie.

Jeżeli jednak sztuczna inteligencja faktycznie będzie potrafiła automatycznie dobierać ustawienia obrazu do wykonywanego zadania, pamiętać nasze preferencje, rozpoznawać zawartość ekranu i sprawnie zarządzać większą liczbą urządzeń, wtedy może mieć to znacznie więcej sensu.

Pozostaje jeszcze kwestia prywatności. Im więcej AI wie o użytkowniku, jego zachowaniach, aplikacjach czy harmonogramie dnia, tym więcej pojawia się pytań o to, jakie informacje są analizowane i gdzie trafiają.

Na szczęście w tym przypadku Asus deklaruje lokalne działanie agentów AI, co jest znacznie lepszym rozwiązaniem niż sytuacja, w której każda zmiana jasności wymaga wysłania informacji do chmury.

Nowe DisplayWidget Center pokazuje jednak coś ważniejszego: AI zaczyna wchodzić nawet w te urządzenia, które do tej pory były po prostu ekranami z menu ustawień. I niewykluczone, że za kilka lat rozmowa z monitorem będzie dla nas równie normalna jak rozmowa ze smartfonem czy słuchawkami.

Na razie można przynajmniej powiedzieć: Asus zrobił kolejny krok w stronę monitora, któremu nie trzeba już tłumaczyć wszystkiego za pomocą przycisków.

Foto: Asus.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.